Londyński rynek IPO osiąga najniższy poziom od 3 dekad

Londyński rynek IPO osiąga najniższy poziom od 3 dekad
Ananthu C U
04 lip 2025, 15:53 PM
  • Londyńskie IPO pozyskały zaledwie 160 mln funtów w pierwszej połowie 2025 r., co oznacza najniższą sumę półroczną od 1995 r., według danych Dealogic.
  • Firmy decydują się na zagraniczne notowania, Shein przygląda się Hongkongowi, a Wise przenosi się do Nowego Jorku.
  • Reformy i wznowienie zainteresowania dają nadzieję, ponieważ decydenci polityczni dążą do przywrócenia Londynu statusu globalnego centrum kapitałowego

Pozyskiwanie funduszy poprzez pierwsze oferty publiczne (IPO) w Londynie spadło do najniższego poziomu od co najmniej trzech dekad, wynika z nowych danych Dealogic opublikowanych w piątek.

Historyczny spadek wpływów z IPO

W pierwszej połowie 2025 r. odnotowano zaledwie pięć IPO, które przyniosły łączną kwotę 160 mln GBP (218,6 mln USD). Oznacza to najniższą kwotę zebraną w ciągu pierwszych sześciu miesięcy jakiegokolwiek roku od czasu, gdy Dealogic zaczął śledzić dane w 1995 roku.

Aby podkreślić powagę spadku, nawet w następstwie globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku, dwie firmy zebrały łącznie 222 miliony funtów poprzez IPO w Londynie w pierwszej połowie 2009 roku – o 62 miliony funtów więcej niż do tej pory zebrano w tym roku.

Największą notowaną na giełdzie w Londynie w tym roku była firma świadcząca usługi profesjonalne MHA, która zadebiutowała na Alternatywnym Rynku Inwestycyjnym (AIM) w kwietniu, pozyskując 98 milionów funtów.

Jednak ta pojedyncza oferta publiczna stanowiła ponad 60% całkowitych wpływów w pierwszej połowie roku, co podkreśla niedobór notowań na dużą skalę.

Z kolei rynki amerykańskie nadal znacznie wyprzedzały Wielką Brytanię, a 156 IPO zebrało 28,3 miliarda dolarów w pierwszej połowie 2025 roku, według Dealogic.

Firmy patrzą za granicę, gdy londyńskie notowania kurczą się

Spadek aktywności IPO w Londynie następuje w związku z szerszą ponowną oceną przez spółki dotyczące tego, gdzie notować swoje akcje.

Kilka znanych firm odwróciło się ostatnio od brytyjskiego kapitału na rzecz innych rynków.

Chiński gigant modowy Shein, o którym kiedyś krążyły plotki, że ma na oku Londyn w poszukiwaniu potencjalnego hitowego IPO, teraz planuje wejść na giełdę w Hongkongu.

Podobnie Cobalt Holdings, firma inwestycyjna zajmująca się metalami wspierana przez tradera towarowego Glencore, potwierdziła w zeszłym miesiącu, że porzuciła swoje plany IPO w Londynie.

Poza IPO, spółki notowane na giełdzie w Londynie również ponownie rozważają swoje stanowiska.

W czerwcu brytyjska firma fintech Wise ogłosiła, że przeniesie swoje główne notowania do Nowego Jorku, powołując się na lepszy dostęp do głębszych i bardziej płynnych rynków kapitałowych w USA.

Dyrektor generalny Kristo Kaarmann powiedział, że posunięcie to podniesie również profil firmy na rynku amerykańskim.

Tymczasem na początku tego tygodnia pojawiły się doniesienia, że gigant farmaceutyczny AstraZeneca, najcenniejsza firma z indeksu FTSE 100, rozważa podobny ruch do USA, co jeszcze bardziej podkreśla wyzwania stojące przed Londynem jako globalnym centrum finansowym.

Nadzieja na horyzoncie?

Mimo przygnębienia, część uczestników rynku widzi powody do ostrożnego optymizmu.

Samuel Kerr, szef rynków kapitałowych w Mergermarket, przyznał, że brytyjskie rynki akcji ucierpiały z powodu utrzymującego się negatywnego sentymentu, ale zwrócił uwagę na potencjalny zwrot zainteresowania.

"Widzimy, że coraz więcej firm zaczyna poważnie przyglądać się londyńskim notowaniom po kilku latach reform i szerszej niepewności co do kierunku regulacyjnego i politycznego USA" – powiedział Kerr w CNBC.

Rząd Wielkiej Brytanii, pod przewodnictwem premiera Keira Starmera, zobowiązał się do ożywienia krajowych rynków kapitałowych.

Starmer podkreślił konieczność wyeliminowania regulacji, które jego zdaniem hamują inwestycje.

W zeszłym roku Financial Conduct Authority wprowadził reformy mające na celu usprawnienie procesu notowań na giełdzie, co jest częścią szerszych wysiłków na rzecz przywrócenia konkurencyjności Londynu.

Kerr zasugerował, że jeśli zainteresowanie na wczesnym etapie uda się z powodzeniem przekształcić w aktywność IPO, Londyn może jeszcze zacząć porzucać swoją "narrację zagłady" i odzyskiwać część utraconej atrakcyjności.

Wcześniej Financial Times informował, że norweska firma programistyczna Wisma zamierza zadebiutować w Londynie, co pokazuje, że nie wszystko stracone dla Londynu.