Blef wart miliard dolarów: jak szybkie transakcje Jane Street wstrząsnęły indyjskimi rynkami

  • SEBI zakazuje Jane Street wstępu na indyjskie targi w związku z domniemanymi manipulacjami na dużą skalę.
  • Firma oskarżona o manipulowanie indeksem Nifty Bank w dniach wygaśnięcia w celu uzyskania ogromnych zysków z opcji.
  • Taktyka obejmowała handel lustrzany i okrężny w celu stworzenia fałszywego wolumenu i wprowadzenia inwestorów w błąd.

W dramatycznym posunięciu, które wstrząsnęło indyjskimi rynkami finansowymi, Indyjska Rada Papierów Wartościowych i Giełd (SEBI) zakazała światowemu gigantowi handlowemu Jane Street Group udziału w krajowych rynkach papierów wartościowych.

Regulator oskarżył firmę o zorganizowanie tego, co nazywa jednym z najśmielszych schematów manipulacji na rynku w historii Indii.

Rzekoma strategia

Jane Street, amerykańska potęga handlu kwantowego, znana ze swojej sprawności w strategiach wysokiej częstotliwości, rzekomo wykorzystała dziwactwa rozgrzanego do czerwoności indyjskiego rynku instrumentów pochodnych, zwłaszcza w dniach wygaśnięcia.

Według dochodzenia SEBI, firma skupiła się na indeksie Nifty Bank, który śledzi czołowe akcje banków w Indiach.

W tygodniowe i miesięczne dni wygaśnięcia, kiedy do rozliczenia przychodzą miliardy rupii w instrumentach pochodnych, Jane Street podobno grała na rynku jak na szachownicy.

Rano firma kupowała duże ilości akcji i kontraktów terminowych Nifty Bank, co sztucznie wzmacniało indeks.

Podczas gdy rynek zareagował na ten impet wzrostowy, Jane Street po cichu budowała ogromne niedźwiedzie pozycje w segmencie opcji, łapiąc opcje sprzedaży i sprzedając opcje kupna.

Po południu, gdy kontrakty zbliżały się do rozliczenia, pozbywali się swoich wcześniejszych zakupów akcji i kontraktów terminowych, ciągnąc indeks w dół i blokując ponadprzeciętne zyski z transakcji opcyjnych.

Ta manipulacja doprowadziła do wprowadzającego w błąd skoku i krachu indeksu, który oszukał traderów, aby myśleli, że prawdziwe kupowanie i sprzedawanie napędza rynek.

Tymczasem Jane Street zgarnęła ogromne zyski z opcji, które skorzystały na nagłym odwróceniu trendu.

Sztuczki kuglarskie o wysokiej częstotliwości

Ale na tym się nie skończyło. SEBI twierdzi, że Jane Street stosowała "handel lustrzany", umieszczając dopasowane zlecenia kupna i sprzedaży między własnymi podmiotami, aby stworzyć iluzję aktywnego handlu.

Były one często odwracane w ciągu kilku sekund, generując wolumen bez żadnego rzeczywistego ryzyka rynkowego.

Istnieją również dowody na handel okrężny, w którym transakcje odbijały się tam i z powrotem między podmiotami grupy, aby zwiększyć wolumen i wpłynąć na ceny, zwłaszcza w ostatnich minutach przed wygaśnięciem.

Zasadniczo taktyki te nie zapewniały płynności ani ryzyka hedgingowego. SEBI twierdzi, że chodziło wyłącznie o wpływanie na ceny rozliczeniowe i zarabianie na zmanipulowanych pozycjach opcyjnych.

Jane Street zarobiła ponad 43 000 crore rupii w zyskach z opcji, ale poniosła ponad 7 200 crore rupii strat w gotówce i kontraktach terminowych, co daje zysk netto w wysokości około 36 500 crore rupii w ciągu 21 dni wygaśnięcia zbadanych przez SEBI.

SEBI mocno spada

Tym razem SEBI się nie powstrzymywało. Regulator ostro uderzył w Jane Street, zakazując firmie i wszystkim jej podmiotom stowarzyszonym udziału w jakiejkolwiek działalności handlowej, czy to bezpośrednio, czy przez pośredników.

Zamroził również 4 843 crore rupii w rzekomych nielegalnych zyskach, które zostały teraz przeniesione na rachunek powierniczy na czas trwania dochodzenia.

Represje są jednym z najbardziej agresywnych działań egzekucyjnych SEBI przeciwko zagranicznej firmie handlowej, wysyłając silny sygnał o konsekwencjach manipulacji na rynku.

Jane Street zaprzecza zarzutom. Firma twierdzi, że jej strategie są zgodne z zasadami i twierdzi, że jest zaangażowana we współpracę z indyjskimi organami regulacyjnymi.

Twierdzi również, że jego działania nie były manipulacją, ale częścią normalnej działalności animatora rynku.

Pobudka dla rynków indyjskich

Skutki są już widoczne.

Tygodniowe opcje Nifty Bank, niegdyś jedne z najpopularniejszych kontraktów, zostały wycofane, a SEBI podjęło działania w celu zaostrzenia zasad w celu ochrony inwestorów detalicznych i rozprawienia się z nadużyciami algorytmicznymi.

Ta sprawa może stać się punktem zwrotnym, nie tylko dla SEBI, ale także dla globalnych regulacji finansowych, przykładem tego, jak sprytność może przerodzić się w przestępcę, gdy sygnały rynkowe są wykorzystywane na dużą skalę.