Wells Fargo trzyma się wezwania S&P 500, widzi big tech na czele 11% rajdu

Wells Fargo trzyma się wezwania S&P 500, widzi big tech na czele 11% rajdu
Ananthu C U
21 lip 2025, 22:09 PM
  • Chris Harvey z Wells Fargo przewiduje, że indeks S&P 500 wzrośnie o 11% do końca roku.
  • Harvey uważa, że dynamika sztucznej inteligencji i koncentracja technologii chronią rynek przed szerszymi problemami gospodarczymi.
  • Pomimo ryzyka związanego z handlem i polityką pieniężną, strateg pozostaje optymistycznie nastawiony do dalszego wzrostu na giełdzie.

Christopher Harvey z Wells Fargo Securities mocno trzyma się swojego ultra-celu na koniec roku dla indeksu S&P 500 na poziomie 7 007, co oznacza 11% wzrost w stosunku do piątkowego zamknięcia na poziomie 6 296,79.

Wskaźnik akcji wzrósł już o 27% od kwietniowego dołka, co Harvey przypisuje przede wszystkim niesłabnącej sile największych amerykańskich firm technologicznych.

"To, co widzimy, to to, że zwycięzcy nadal wygrywają" – powiedział Harvey w rozmowie z Bloomberg Surveillance. "Spółki o dużej kapitalizacji mają wyższe marże, zdobywają większy udział w rynku. W sztucznej inteligencji istnieje prawdziwy sekularny trend, który będzie się utrzymywał".

Pomimo zmienności rynku na początku roku i trwającego ryzyka politycznego, Harvey uważa, że dynamika w branży technologicznej, szczególnie w firmach będących liderami innowacji w zakresie sztucznej inteligencji, jest trwała.

Wskazuje na wyniki tzw. "Siedmiu wspaniałych" gigantów technologicznych, które wzrosły o 42% od 9 kwietnia, kiedy prezydent Trump wstrzymał szereg ceł.

Tylko pięć akcji, Nvidia, Microsoft, Apple, Amazon i Meta, odpowiada obecnie za ponad jedną czwartą wyników indeksu.

Fundamentalna różnica S&P 500 dzisiaj

Podczas gdy niektórzy sceptycy ostrzegają przed rozciągniętymi wycenami, Harvey odpowiada, że dzisiejsza kompozycja indeksu zapewnia odporność.

"Indeks S&P nie jest taki sam jak 25 lat temu" – powiedział, zauważając, że benchmark jest teraz znacznie silniejszy, z lepszymi fundamentami i spółkami o wysokiej produktywności bardziej skoncentrowanymi na technologii.

Harvey podkreślił, że rosnąca koncentracja indeksu w kilku dominujących firmach izoluje go od szerszych słabości makroekonomicznych.

"Jest znacznie mocniejszy, fundamenty są dziś znacznie lepsze niż wtedy" – powiedział.

Co więcej, jako kolejne powody do optymizmu uznał poprawę zarządzania przedsiębiorstwem i koncentrację strategiczną.

Sezon wyników może wzmocnić optymistyczne prognozy.

Przewiduje się, że Siedmiu Wspaniałych odnotuje łączny wzrost zysków w II kwartale o 14%, podczas gdy zyski w pozostałej części indeksu S&P 500 mają pozostać stosunkowo płaskie, według Bloomberg Intelligence.

Tesla i Alphabet, dwaj maruderzy w grupie, mają przedstawić raport w tym tygodniu, dając inwestorom świeże spojrzenie na trwałość Big Tech.

Korzystne czynniki makroekonomiczne mogą przedłużyć rajd

Konsekwentne nastawienie Harveya przez cały kwietniową zmienność kontrastowało z wieloma podobnymi spółkami, które obniżyły swoje prognozy w obliczu niepewności handlowej i politycznej.

Jego pogląd jest ukształtowany przez wcześniejsze doświadczenia z cyklami politycznymi ery Trumpa. "Widzieliśmy Trumpa 1.0" – powiedział Harvey. "Znamy jego styl – to wychodzenie na n-ty stopień, a potem wracanie do środka".

Patrząc w przyszłość, Harvey przewiduje, że w 2025 r. na rynkach akcji utrzymają się korzystne wiatry.

Jako siły wspierające wymienia oczekiwania dotyczące złagodzenia polityki pieniężnej, odporny popyt konsumpcyjny oraz ożywienie aktywności w zakresie fuzji i przejęć.

"Uważamy, że Fed zamierza dokonać cięć, fundamenty są w porządku, konsumenci są w porządku" – powiedział.

Nawet jeśli ryzyko pozostaje, w tym polityka handlowa Trumpa i napięcia z Rezerwą Federalną, Harvey uważa, że pozytywy nadal przeważają nad negatywami.

Indeks S&P 500, który od końca czerwca osiągnął już wiele rekordowych poziomów, odzwierciedla rosnące zaufanie inwestorów do tej perspektywy.