Morgan Stanley widzi w Disneyu potencjał w zakresie streamingu i wzrostu

  • Morgan Stanley podnosi cenę docelową Disneya do 140 USD, widząc 20% wzrost w stosunku do obecnych poziomów.
  • Wzrost liczby transmisji strumieniowych i atrakcji pomaga odbudować bazę zarobkową Disneya po pandemii.
  • Analitycy dostrzegają silne trendy makroekonomiczne wspierające dwucyfrowy wzrost zysku na akcję w FY27.

Walt Disney Co. (NYSE: DIS) może być na dobrej drodze do trwałego wzrostu zysków w nadchodzących latach, zgodnie z optymistyczną notatką Morgan Stanley.

Analityk Benjamin Swinburne potwierdził nadwagę akcji firmy, jednocześnie podnosząc cenę docelową do 140 USD za akcję ze 120 USD, co sugeruje potencjalny wzrost o około 20% w stosunku do piątkowej ceny zamknięcia.

Akcje Disneya wzrosły do tej pory o około 5% w 2025 roku. Zaktualizowana wycena Morgan Stanley pojawia się tuż przed publikacją wyników finansowych giganta rozrywki za trzeci kwartał, zaplanowaną na środę przed otwarciem rynku.

Silne trendy makroekonomiczne mogą napędzać dwucyfrowy wzrost zysku na akcję

Swinburne podkreślił, że perspektywy Disneya są ściśle powiązane z szerszymi warunkami gospodarczymi.

"Jeśli tło makroekonomiczne pozostanie zdrowe, widzimy, że Disney wygeneruje zdrowy dwucyfrowy skorygowany wzrost zysku na akcję w nadchodzących latach" – napisał w raporcie.

Prognozy Morgan Stanley sugerują, że Disney jest na dobrej drodze do odbudowania – i potencjalnie przekroczenia – poziomu zysków sprzed pandemii do roku fiskalnego 2027.

Ten optymizm jest w dużej mierze napędzany przez dynamikę w segmencie Experiences Disneya, który obejmuje parki rozrywki i kurorty oraz rozwijającą się działalność w zakresie przesyłania strumieniowego.

Według Swinburne'a, ożywienie w podróżach konsumenckich i wydatkach uznaniowych, w połączeniu z ciągłym zaangażowaniem w parki i miejsca rozrywki Disneya, pomaga firmie odbudować stabilną i rosnącą bazę zysków.

Streaming napędza postpandemiczny zwrot

Głównym tematem raportu jest przejście Disneya z tradycyjnych modeli medialnych na platformy direct-to-consumer (DTC).

Swinburne zauważył, że firma skutecznie "dokonała zwrotu" w swojej bazie zarobków z mediów, a wzrost sprzedaży strumieniowej i treści z nawiązką rekompensuje trudności w jej dotychczasowych biznesach.

"Wzrost w streamingu (DTC) i sprzedaży treści (CS & L) teraz z nawiązką zrekompensował spłaszczony segment ESPN (sport) i spadający segment rozrywki linearnej" – powiedział.

Oświadczenie odzwierciedla szerszy trend rezygnacji z i zmiany nawyków konsumenckich, które wywarły presję na sieci kablowe, ale stworzyły możliwości w dystrybucji cyfrowej.

Ta transformacja, według Swinburne'a, jest bliska zakończenia, a platformy streamingowe Disneya – w tym Disney+, Hulu i ESPN+ – są teraz pozycjonowane jako znaczące czynniki przyczyniające się do rentowności firmy.

Segment Doświadczenia zakotwicza odbudowę

Poza transmisją strumieniową, Morgan Stanley podkreślił odrodzenie działu Experiences Disneya jako kluczowy czynnik wzrostu.

Swinburne przypisał dobre wyniki w tym segmencie wsparciu w odbudowie zysków Disneya po pandemii.

"Po zwróceniu się w stronę streamingu, wpływie pandemii i ciągłym ograniczaniu, Disney odbudowuje swoją bazę zarobkową, projekt prawie zakończony dzięki silnemu wzrostowi Experiences i pojawieniu się streamingu jako centrum zysków" – powiedział.

Ponieważ Disney przygotowuje się do ogłoszenia wyników finansowych w tym tygodniu, zarówno analitycy, jak i inwestorzy będą szukać potwierdzenia tych trendów.

Pozytywne wyniki w segmencie Experiences i ciągły wzrost liczby abonentów w streamingu mogą wzmocnić zaufanie do prognozy Morgan Stanley i potencjalnie zbliżyć Disneya do celu 140 USD.