Były dyrektor generalny mówi, że USA "potrzebują" Intela: oto, co jego zdaniem może uratować akcje INTC

  • Craig Barrett twierdzi, że najwięksi klienci Intela powinni zainwestować w niego miliardy.
  • Nie zgadza się z obecnym kierownictwem INTC (Lip-Bu Tan).
  • Akcje Intela spadły obecnie o około 23% w stosunku do najwyższego poziomu od początku roku.

Intel Corp (NASDAQ: INTC) znajduje się we wtorek w centrum uwagi po tym, jak Craig Barrett, były dyrektor generalny, wydał poważne ostrzeżenie: Stany Zjednoczone nie mogą sobie pozwolić na utratę najnowocześniejszych zdolności produkcyjnych firmy w zakresie chipów.

W niedawnym komentarzu Barrett podkreślił strategiczne znaczenie INTC dla bezpieczeństwa narodowego i przywództwa technologicznego.

Jego przesłanie jest jasne: przetrwanie Intela to nie tylko kwestia korporacji – to imperatyw narodowy.

Uwagi Barretta pojawiają się w momencie, gdy akcje Intela nadal borykają się z problemami, przygniecione presją konkurencji i obawami o zdolność do skalowania produkcji.

W chwili pisania tego tekstu akcje INTC są notowane około 23% w porównaniu z najwyższym poziomem od początku roku.

Co może tchnąć nowe życie w akcje Intela?

Craig Barrett uważa, że kluczem do rewitalizacji akcji Intela są bezpośrednie inwestycje ze strony największych klientów.

Według niego, firmy takie jak Apple, Nvidia, Google i inne, opływające w gotówkę, powinny dołożyć miliardy, aby zabezpieczyć udziały w przyszłości INTC.

Dlaczego? Firmy te w dużym stopniu polegają na zaawansowanej produkcji chipów, a posiadanie drugiego krajowego źródła zapewnia dźwignię cenową, odporność łańcucha dostaw i stabilność geopolityczną.

Dla Intela ten zastrzyk kapitałowy może sfinansować kluczowe ulepszenia technologii i rozbudowę mocy produkcyjnych.

Dla klientów jest to strategiczne zabezpieczenie przed nadmiernym poleganiem na zagranicznych odlewniach, takich jak TSMC.

Barrett przewiduje obopólnie korzystny sojusz: gwarantowaną podaż dla inwestorów i zrewitalizowane akcje INTC zdolne do konkurowania na najwyższym poziomie.

Barrett nie zgadza się z obecnym dyrektorem generalnym Intela

W swoim niedawnym komentarzu Barrett skrytykował również obecne kierownictwo Intela (Lip-Bu Tan), zwłaszcza jego pogląd, że inwestowanie w nowe technologie, takie jak węzeł 14A, powinno poczekać, aż klienci się zobowiązują.

Nazywając swoje podejście "żartem", Barrett powiedział, że przywództwo w produkcji półprzewodników wymaga odważnych, proaktywnych innowacji, dodając, że czekanie na rejestrację klientów sygnalizuje słabość i ryzyko pozostania w tyle za globalnymi konkurentami.

Barrett upierał się, że klienci nie będą wspierać opóźnionej technologii – chcą postawić na zwycięzcę.

Odrzucił również pogląd, że "podział" przyciągnie inwestycje i ożywi akcje Intela, nazywając to odwróceniem uwagi od prawdziwego problemu: zapewnienia natychmiastowego finansowania i ponownego zaangażowania się w doskonałość produkcyjną.

Jego zdaniem, wahanie jest największym wrogiem stojącym na drodze do wzrostu cen akcji INTC.

Czy akcje INTC naprawdę mogą odbić się od obecnych poziomów?

Przesłanie Craiga Barretta nie jest skierowane tylko do zarządu Intela – to wezwanie do walki z decydentami i korporacyjną Ameryką.

Według niego rząd USA może katalizować inwestycje klientów poprzez agresywną politykę handlową, taką jak nakładanie ceł na importowane zaawansowane półprzewodniki.

Barrett wezwał również zarząd Intela do podjęcia zdecydowanych działań i zaprzestania wahań nad zmianami strukturalnymi.

Przekonywał, że droga naprzód jest jasna: inwestycje wspierane przez klientów, wsparcie rządowe i odnowione zaangażowanie w przywództwo technologiczne.

Jeśli te siły się zjednoczą, akcje Intela mogą nie tylko odbić się od dna, ale także potwierdzić swoją rolę jako kamienia węgielnego technologicznej przyszłości Ameryki.