Administracja Trumpa zastanawia się nad przejęciem udziałów w Intelu, akcje spadają

Administracja Trumpa zastanawia się nad przejęciem udziałów w Intelu, akcje spadają
Devesh Kumar
18 sie 2025, 18:59 PM
  • Bezpośrednia własność Waszyngtonu jest rzadkością poza sytuacjami kryzysowymi, co oznacza zauważalną zmianę w polityce.
  • Niedawny udział Pentagonu w MP Materials o wartości 400 mln USD stanowi precedens dla strategicznego wykorzystania kapitału.
  • Posunięcie to sygnalizuje szersze podejście do polityki przemysłowej, wykorzystujące udziały w firmach do wpływania na kluczowe sektory.

Administracja Trumpa mówi o przejęciu około 10% udziałów w Intelu. Jeśli tak się stanie, rząd stanie się jednym z największych udziałowców w spółce.

Raport Bloomberga cytuje osoby zaznajomione ze sprawą, które powiedziały, że rozmowy wciąż trwają i nic nie jest jeszcze sfinalizowane.

Pomysł wywodzi się z ustawy Chips and Science Act, która ma pobudzić produkcję chipów w USA i zmniejszyć zależność od Azji.

Intel otrzymał już około 10,9 miliarda dolarów na mocy prawa, z czego większość na produkcję komercyjną, część na projekty obronne.

Teraz urzędnicy zastanawiają się, czy część lub całość tych pieniędzy mogłaby stać się udziałami w firmie, a nie tylko wypłacana w gotówce związanej z kamieniami milowymi.

Nie jest jeszcze jasne, jak dokładnie miałoby to działać ani co oznaczałoby dla Intela na co dzień.

Przy obecnej cenie rynkowej Intela, 10% udziałów wynosiłoby około 10,5 miliarda dolarów.

Jest to mniej więcej zgodne z kwotą, którą firma już otrzymała na mocy ustawy o chipach, co skłoniło niektórych do sugestii, że może dojść do bezpośredniej zamiany funduszy rządowych na akcje.

Urzędnicy zastrzegają jednak, że nic nie jest ostateczne, a szczegóły planu wciąż nie są znane.

Sprawiedliwość jako polityka przemysłowa

Jeśli plan zostanie przyjęty, będzie to poważne odejście od zwykłej roli Waszyngtonu jako regulatora i zwolennika prywatnego biznesu.

Rząd od dawna oferuje pożyczki, ulgi podatkowe i dotacje dla strategicznych gałęzi przemysłu, ale przejęcie bezpośredniej własności w dużej korporacji jest niezwykle rzadkie, poza ratunkami w czasie wojny lub nagłych wypadków.

W zeszłym miesiącu Pentagon poinformował, że weźmie 400 milionów dolarów uprzywilejowanych udziałów w MP Materials, kopalni metali ziem rzadkich w Kalifornii, aby wesprzeć krytyczne łańcuchy dostaw.

To posunięcie sprawiło, że Departament Obrony stał się największym udziałowcem firmy i zasugerował, że administracja jest gotowa wykorzystać kapitał jako narzędzie polityki przemysłowej.

Jak zareagowali inwestorzy?

Wiadomość, że coś podobnego może się wydarzyć w Intelu, wstrząsnęła rynkami.

Po tym, jak w zeszłym tygodniu pojawiły się doniesienia o rozmowach, akcje Intela wzrosły o 23%, co jest największym wzrostem od lutego, ponieważ inwestorzy obstawiają, że wsparcie rządowe może ustabilizować finanse firmy i ugruntować jej rolę w amerykańskiej strategii półprzewodników.

Akcje Intela spadły o 5% podczas poniedziałkowej sesji, ale nadal są znacznie powyżej poziomu z początku sierpnia.

Dla administracji jakikolwiek ruch w sprawie Intela niósłby ze sobą zarówno implikacje gospodarcze, jak i geopolityczne.

Produkcja półprzewodników stała się kluczowym frontem w rosnącej rywalizacji technologicznej między USA a Chinami, a Waszyngton dąży do odzyskania przewagi w zaawansowanych technologiach chipowych.

Intel, który kiedyś dominował na światowym rynku, pozostał w tyle za tajwańskim TSMC i południowokoreańskim Samsungiem. Urzędnicy federalni twierdzą, że wzmocnienie firmy ma kluczowe znaczenie dla długoterminowej konkurencyjności kraju.