Czy akcje AI naprawdę są w bańce? Porównanie z latami 90. mówi "nie"

  • Chen Zhao twierdzi, że akcje AI odzwierciedlają boom technologiczny z lat 90., a nie bańkę, pomimo obaw inwestorów.
  • Inwestycje w centra danych rywalizują z wydatkami konsumenckimi, sygnalizując strukturalny wzrost napędzany przez sztuczną inteligencję.
  • Luzowanie polityki pieniężnej przez Fed może wywołać kolejny duży rajd na akcjach spółek AI, nawiązując do wzrostów cen technologii z końca lat 90.

W ostatnich sesjach inwestorzy kupowali akcje spółek AI w związku z rosnącymi obawami, że w tym segmencie rynku tworzy się bańka.

Nawet głośne nazwiska, takie jak Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, ostrzegały ostatnio przed nadmiernym szumem. Mimo to starszy strateg Alpine Macro, Chen Zhao, widzi to inaczej.

W niedawnym wywiadzie dla CNBC Zhao argumentował, że obecne otoczenie rynkowe odzwierciedla lata 90. pod kluczowymi względami – sugerując, że akcje AI mogą nie znajdować się w bańce. Zamiast tego są gotowi na kolejny znaczący rajd.

Rysując analogie do ery dot-comów, agresywnych cykli zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed i boomów inwestycyjnych napędzanych przez technologię, Zhao uważa, że handel sztuczną inteligencją wciąż ma miejsce na rozwój.

Porównanie cykli stóp procentowych sugeruje, że sztuczna inteligencja to nie bańka

W programie "Squawk Box Asia" Chen Zhao wskazał na agresywne podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w 1994 r., które – w przeciwieństwie do poprzednich cykli zacieśniania polityki pieniężnej – nie wywołały recesji.

Był to punkt zwrotny w polityce pieniężnej, a Zhao uważa, że podobna dynamika rozgrywa się dzisiaj. Fed gwałtownie podniósł stopy procentowe w 2022 r., ale gospodarka USA pozostała odporna.

Biorąc pod uwagę, że bank centralny skłania się obecnie ku luzowaniu polityki pieniężnej, uważa on, że zmiana polityki pieniężnej może przygotować grunt pod potężny rajd na akcjach – szczególnie w sektorze technologicznym.

Podobne boomy inwestycyjne wskazują, że akcje AI mają jeszcze wiele do zrobienia

W latach dziewięćdziesiątych nastąpił ogromny wzrost inwestycji związanych z Internetem, co napędzało boom dot-comów. Dziś Zhao widzi analogię w eksplozji wydatków na sztuczną inteligencję i centra danych.

Zhao dodał, że uderzające jest to, że wkład inwestycji w centra danych we wzrost PKB jest obecnie porównywalny z wydatkami konsumpcyjnymi – historycznie dominującym motorem amerykańskiej gospodarki.

"To było dość szokujące" – powiedział. Twierdzi on, że taki poziom alokacji kapitału odzwierciedla raczej transformację strukturalną niż spekulacyjny nadmiar, co wzmacnia tezę, że akcje AI nie znajdują się w bańce.

Obniżki stóp procentowych zwykle przygotowują grunt pod kolejny wzrost cen akcji spółek technologicznych

Chen Zhao porównał również zmienność rynku pod koniec lat 90. z ostatnimi epizodami.

W 1998 r. kryzys LTCM spowodował 20-procentowy spadek cen akcji, co skłoniło Fed do trzykrotnego obniżenia stóp procentowych – przygotowując grunt pod paraboliczny ruch cen akcji spółek technologicznych.

Zgodnie ze strategią Alpina Macro, podobny schemat rozwija się w 2025 roku. Zamiast kryzysu LTCM, w tym roku mieliśmy do czynienia z "napadem złości taryfowej", w wyniku którego rynki spadły o około 27%, po czym gwałtownie się odbiły.

"Szybkość powrotu do zdrowia była w zasadzie taka sama" – powiedział. W związku z tym, że amerykański bank centralny znajduje się obecnie w cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, Zhao uważa, że akcje AI – zwłaszcza tak zwanej "Siedmiu Wspaniałych" – mogą odnotować kolejny poważny wzrost w drugiej połowie 2025 roku.

"Hossa nie umiera ze starości" – przypomniał. "Są mordowani przez banki centralne".