Wedbush wybiera zwycięzców i przegranych AI: oto lista

Wedbush wybiera zwycięzców i przegranych AI: oto lista
Ananthu C U
22 sie 2025, 15:33 PM
  • Dan Ives z Wedbush twierdzi, że boom na sztuczną inteligencję może podnieść akcje spółek technologicznych o kolejne 20-25% w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
  • Wśród zwycięzców znajdują się Microsoft, Amazon, Google, Nvidia, Tesla, Meta, Palantir i Snowflake.
  • Adobe i Intel ryzykują utratę pozycji, ponieważ walczą o dostosowanie się do rewolucji AI.

Obawy przed bańką sztucznej inteligencji (AI) mogą być przesadzone, według byka technologicznego Dana Ivesa, który twierdzi, że długoterminowe perspektywy wzrostu sektora pozostają nienaruszone.

W rozmowie z CNBC Squawk Box Europe w piątek, dyrektor zarządzający Wedbush Securities powiedział, że chociaż spadki na rynku są nieuniknione, stanowią one raczej okazje niż znaki ostrzegawcze załamania.

"Moim zdaniem będziesz miał te okresy trawienia, ale nie możesz się zbytnio denerwować" – powiedział Ives.

Niedźwiedzie rynkowe "wyjdą z trybu hibernacji za każdym razem, gdy pojawi się pewna zmienność. Postrzegam je bardziej jako doskonałą okazję do posiadania zwycięzców w dziedzinie technologii".

Ives, wieloletni optymista w kwestii akcji spółek technologicznych, porównał cykl inwestycyjny AI do imprezy, która dopiero się rozpoczęła.

"Impreza AI rozpoczęła się o 21. Jest już godzina 22. Ta impreza trwa do 4 rano" – zaznaczył.

Jego zdaniem trwający boom na sztuczną inteligencję może dodać kolejne 20% do 25% do akcji spółek technologicznych w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Big Tech jako zdecydowani zwycięzcy

Wśród firm, które są najlepiej przygotowane do wykorzystania fali sztucznej inteligencji, Ives wyróżnił główne firmy technologiczne, w tym Microsoft, Amazon, Google, Nvidia, Tesla i Meta.

Tak zwani "hiperskalowani" dostawcy usług w chmurze – Microsoft, Amazon i Google – korzystają z rosnącego popytu na centra danych, które mają kluczowe znaczenie dla szkolenia i obsługi systemów sztucznej inteligencji.

"To są dyrektorzy generalni z czasów wojny" – powiedział Ives, zauważając, że chociaż ryzyko realizacji pozostaje niezmienne, skala i zasoby tych firm dają im przewagę w budowaniu infrastruktury i usług AI.

Nvidia stała się już dominującym graczem na rynku procesorów graficznych (GPU), sprzętu wymaganego do trenowania dużych modeli językowych.

Tymczasem Tesla mocno stawia na pojazdy autonomiczne i robotykę, z ambicjami uruchomienia usług robotaxi opartych na sztucznej inteligencji, a nie na ludzkich kierowcach.

Meta również się wyróżnia, chociaż Ives zauważył, że firma stoi przed wyzwaniem udowodnienia, że może przełożyć swoją ogromną bazę użytkowników na znaczące przychody oparte na sztucznej inteligencji.

Dyrektor generalny Mark Zuckerberg utworzył niedawno zespół zajmujący się rozwojem sztucznej inteligencji, która może przewyższyć ludzką inteligencję, podkreślając strategiczny zwrot firmy.

Firmy programistyczne wkraczają w "renesansowy wzrost"

Poza Big Tech, Ives uważa, że wybrane firmy programistyczne są gotowe do znacznego wzrostu.

Wymienił Palantir, Snowflake i Salesforce jako firmy, które prawdopodobnie doświadczą tego, co określił jako "renesansowy wzrost" w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie przedsiębiorstw na usługi AI.

Firmy te są w stanie zintegrować możliwości sztucznej inteligencji z analizą danych i rozwiązaniami dla przedsiębiorstw, co pozwoli im przechwycić rosnącą część wydatków korporacyjnych na sztuczną inteligencję.

Zagrożeni starsi gracze

Z drugiej strony Ives ostrzegł, że niektórym firmom o ugruntowanej pozycji grozi pozostanie w tyle.

Jako przykłady firm mających trudności z dostosowaniem się do szybkiego tempa rozwoju AI wskazał Adobe i Intela.

Argumentował, że Adobe powoli zmienia swój model biznesowy w odpowiedzi na zakłócenia w zakresie sztucznej inteligencji.

"Sztuczna inteligencja potencjalnie pożera jej model biznesowy" – powiedział Ives, wzywając firmę do prowadzenia agresywnych przejęć i zmian strategicznych, aby uniknąć pozostania w tyle.

Tymczasem Intel stracił grunt pod nogami na rzecz rywali, takich jak Nvidia i AMD w przestrzeni półprzewodników.

Ives skrytykował podejście do zarządzania producentem chipów, porównując go do "agencji rządowej z tak dużą biurokracją". Dodał, że Intel "w ciągu ostatniej dekady bardzo źle ocenił środowisko konkurencyjne", co pozwoliło konkurentom na wyprzedzenie innowacji.