Rynki azjatyckie otwierają się: Nikkei w górę o 0,24%, Sensex na krawędzi w obliczu zbliżającego się werdyktu Nvidii

  • Rynki Indii ponownie się otwierają, aby stawić czoła pełnym skutkom miażdżącego 50-procentowego cła amerykańskiego.
  • Bank Korei utrzymuje główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 2,5 proc.
  • Dobre zyski Nvidii są łagodzone przez kluczowy spadek przychodów z centrów danych.

Głęboko podzielony i niepewny obraz wyłania się w czwartek na rynkach azjatyckich, ponieważ rekordowy szczyt na Wall Street zderza się z ponurą rzeczywistością otwarcia nowego frontu wojny handlowej w Indiach.

To skomplikowane tło jest dodatkowo zmącone przez przebojowy raport o zyskach giganta technologicznego Nvidia, który pomimo swojej siły miał ukrytą wadę, pozostawiając inwestorów w regionie w obliczu zdradzieckiego i sprzecznego zestawu sygnałów.

Sesja jest gobelinem sprzeczności. W Korei Południowej zapanowało poczucie stabilności, ponieważ bank centralny tego kraju utrzymał stopę procentową na niezmienionym poziomie 2,5 proc. na drugim posiedzeniu z rzędu, co było powszechnie oczekiwane. Decyzja ta przyczyniła się do podniesienia indeksu Kospi o 0,28%.

Jednak poza tym nastroje były dalekie od jednostajnych, japoński Nikkei 225 wzrósł o 0,24%, podczas gdy indeks Hang Seng w Hongkongu spadł o 0,79%.

Dzień rozrachunku na ulicy Dalal

Najbardziej dramatyczna historia tego dnia rozgrywa się w Indiach, gdzie rynki ponownie otwierają się po święcie, aby stawić czoła dniu rozrachunku.

Miażdżące dodatkowe cło amerykańskie w wysokości 25 procent weszło w życie, podnosząc ogólne cła na szeroki zakres eksportu tego kraju do oszałamiających 50 procent.

Posunięcie to rzuciło długi i ciemny cień na perspektywy gospodarcze kraju.

"Zagrożenia dla wzrostu indyjskiej gospodarki w naturalny sposób stały się bardziej realne" – napisali analitycy Barclays w nocie, podkreślając, że kluczowe sektory, takie jak kamienie szlachetne, biżuteria i maszyny elektryczne, stoją w obliczu największych wzrostów.

Z GIFT Nifty wskazującym na stonowany start, Dalal Street przygotowuje się na niestabilną sesję, gdy zaczyna wyceniać tę nową i bolesną rzeczywistość.

Werdykt Nvidii: wadliwe arcydzieło

Do tego wszystkiego dochodzą wyczekiwane wyniki wywodzące się od króla SI, firmy Nvidia.

Na pierwszy rzut oka raport okazał się oszałamiającym sukcesem, ponieważ firma pobiła oczekiwania dotyczące zysków i przychodów oraz prognozuje, że jej błyskawiczny wzrost sprzedaży utrzyma się w tym kwartale powyżej 50 procent.

Ale krytyczny szczegół sprawił, że rynek się zatrzymał. Drugi okres z rzędu przychody firmy z centrów danych były niższe od szacunków.

Ta ukryta wada wystarczyła, aby akcje spadły w przedłużonym handlu, pomimo nagłówka gazet.

Mieszany werdykt sprawił, że azjatyckie akcje chipów, które były przygotowane do dużego rajdu, znajdują się w stanie napięcia, niepewnym, czy świętować zwycięstwo, czy obawiać się słabości.

Gambit wydobywczy i szczyt na Wall Street

W tym kontekście, inne ważne ruchy korporacyjne i rynkowe dodają dramaturgii sesji.

Australijski producent metali ziem rzadkich Lynas ogłosił, że jego akcje zostały wstrzymane w handlu, ponieważ przygotowuje się do zebrania około 488 milionów dolarów poprzez sprzedaż akcji ze zniżką w celu sfinansowania znacznej ekspansji.

Ten wzrost aktywności w regionie nastąpił po kolejnym rekordowym dniu w Stanach Zjednoczonych, gdzie indeks S&P 500 wspiął się na nowy rekord wszech czasów na zamknięciu.

Jednak ta siła na Wall Street wydaje się być odległa dla inwestorów w Azji, którzy są teraz zmuszeni do konfrontacji ze znacznie bardziej skomplikowanym i niebezpiecznym krajobrazem.