Wywiad: Kryzys w Nepalu może albo zapoczątkować nową erę, albo pogrążyć się w jeszcze głębszym chaosie, mówi Rishi Gupta z ASPI
- Rezygnacja premiera tworzy próżnię władzy, a protesty młodzieży domagają się zmian.
- Zmiana pokoleniowa może zmienić kształt polityki Nepalu lub pogłębić niestabilność.
- Oto, co na temat kryzysu w Nepalu powiedział zastępca dyrektora Asia Society Policy Institute.
Nepal stoi w obliczu jednego z najgorszych kryzysów politycznych od dziesięcioleci po tym, jak premier K.P. Sharma Oli podał się do dymisji we wtorek po kilku dniach gwałtownych protestów kierowanych przez młodzież, które wybuchły w całym kraju.
Co najmniej 19 osób zginęło, a ponad 300 zostało rannych w protestach, które zapoczątkowały nagły rządowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych. Posunięcie to było postrzegane jako rozprawienie się z opozycją i wywołało mobilizację demonstrantów z pokolenia Z.
Policja uciekła się do ekstremalnych środków, gdy protesty przybrały gwałtowny charakter, a kultowe miejsca rządowe, w tym parlament i rezydencje najwyższych przywódców, zostały podpalone.
Po odejściu premiera z urzędu, parlament Nepalu, partie opozycyjne i demonstranci utknęli w impasie w sprawie przyszłości kraju, domagając się daleko idących reform i pociągnięcia do odpowiedzialności.
W obliczu narastającego kryzysu w tym himalajskim kraju, Invezz rozmawiał z Rishi Guptą, zastępcą dyrektora w Asia Society Policy Institute w New Delhi, aby lepiej zrozumieć kulisy kryzysu w Nepalu i to, co będzie dalej po rezygnacji premiera.
Fragmenty:
Invezz: Jak widzi Pan bezpośrednie zagrożenia dla stabilności politycznej po rezygnacji premiera, zwłaszcza w sytuacji, gdy partie opozycyjne i wojsko negocjują kolejne kroki?
Rishi Gupta: Ustąpienie premiera Nepalu dało młodym protestującym realną szansę na przeforsowanie reform, ale stworzyło też niebezpieczną próżnię władzy.
Młodzieży udało się wymusić na władzy przywództwo i skłonić ludzi do domagania się przejrzystości, co jest ogromne. Teraz jednak partie opozycyjne i wojsko starają się wymyślić kolejne kroki, jednocześnie zmagając się z powszechnym gniewem.
Najtrudniejszą częścią jest zarządzanie oczekiwaniami, ponieważ ludzie chcą szybkich dużych zmian, ale pośpiech może przynieść odwrotny skutek. Jeśli jednak poruszasz się zbyt wolno, może dojść do kolejnych protestów.
Nepal znajduje się w zasadzie na rozdrożu: może to albo zapoczątkować nową erę polityki inkluzywnej, albo pogrążyć się w jeszcze większym chaosie, w zależności od tego, jak szybko przywódcy zareagują na to, czego domagają się młodzi ludzie.
Invezz: W jaki sposób rząd Nepalu uzasadnił zarówno zakaz korzystania z mediów społecznościowych, jak i późniejszą zdecydowaną reakcję policji, i jak te uzasadnienia są zgodne z trendami w mobilizacji młodzieży i sprzeciwie?
Rishi Gupta: Rząd Nepalu twierdzi, że zakazał mediów społecznościowych, aby chronić kraj i zmusić firmy technologiczne do przestrzegania nowych zasad rejestracji.
Urzędnicy twierdzą, że chodzi o powstrzymanie fałszywych wiadomości i pociągnięcie tych platform do odpowiedzialności zgodnie z nepalskim prawem. Ale prawdziwym powodem była chęć uciszenia narastającej krytyki niepowodzeń rządu i skandali korupcyjnych.
Brutalne represje policji wobec protestujących pogorszyły sytuację, uwypuklając ten poważny konflikt między władzami próbującymi kontrolować krytykę a młodymi ludźmi, którzy polegają na mediach społecznościowych, aby organizować się, mówić i ujawniać, co dzieje się z ich rządem.
Dla nepalskiej młodzieży platformy te nie są tylko sieciami społecznościowymi, ponieważ są niezbędnymi narzędziami do działań politycznych i wolności słowa. Cały ten konflikt tylko dolewa oliwy do ognia i sprawia, że ludzie są jeszcze bardziej wściekli na sposób, w jaki sprawy są załatwiane.
Efekt skandalu "Nepo Kids"?
Invezz: W jakim stopniu korupcja i skandale "Nepo Kids" wpłynęły na legitymizację przywództwa Nepalu i w jaki sposób cyfrowy aktywizm pokolenia Z zmienił narrację wokół tych kwestii?
Rishi Gupta: Pokolenie Z w Nepalu nie protestuje znikąd, ponieważ mają dość dziesięcioleci politycznego chaosu i złamanych obietnic dotyczących rozwoju.
Ci młodzi ludzie są wplątani w kwestie sprawiedliwości społecznej i mają dość korupcji i nepotyzmu, które wszyscy nazywają "Nepo Kids", czyli w zasadzie krewni polityków dostają wygodne posady i specjalne traktowanie.
Skandale te całkowicie podważyły wiarygodność rządu i pokazały, jak skorumpowana jest cała elita polityczna.
Ale to, co się teraz zmienia, to sposób, w jaki pokolenie Z korzysta z mediów społecznościowych, aby przekazać swoje przesłanie, omijając tradycyjne media, które często milczą na ten temat.
Domagają się prawdziwej przejrzystości i odpowiedzialności od systemu, który zawsze działa za zamkniętymi drzwiami.
To nie jest tylko narzekanie, ale także całkowite odrzucenie tego, jak zawsze się wszystko robiło, i nacisk na rzeczywiste reformy demokratyczne i sprawiedliwy rozwój, który przynosi korzyści wszystkim, a nie tylko nielicznym połączonym.
Invezz: Czy uważasz, że międzynarodowa krytyka, taka jak oświadczenia ONZ, Amnesty International, odegrała rolę w kształtowaniu reakcji rządu?
Rishi Gupta: Międzynarodowe grupy, takie jak ONZ i Amnesty International, od lat zwracają uwagę na problemy związane z rządzeniem i prawami człowieka w Nepalu, ale szczerze mówiąc, ich krytyka nie była wystarczająco silna i konsekwentna, aby wstrząsnąć tak dramatycznym światem.
Masowe protesty i brutalne represje, które teraz obserwujemy, nie są tak naprawdę spowodowane presją z zewnątrz, ale dlatego, że ludzie w Nepalu mają absolutnie dość korupcji, nepotyzmu i cenzury.
Oczywiście, kiedy organizacje międzynarodowe domagają się śledztwa i poszanowania praw obywatelskich, dodaje to trochę moralnego wsparcia sprawie protestujących.
Ale same te wezwania nie wystarczyły, aby wymusić jakiekolwiek realne zmiany w polityce lub skłonić urzędników do rezygnacji.
Tym, co naprawdę napędza obecnie decyzje rządu, jest sama skala i intensywność protestów prowadzonych przez młodzież, które odbywają się na ich własnym podwórku.
Natychmiastowość tysięcy wściekłych młodych Nepalczyków na ulicach jest o wiele silniejsza niż dyplomatyczne oświadczenia z zagranicy. To krajowa wściekłość, a nie międzynarodowe grożenie palcem, wymusza zmiany.
Co dalej z Nepalem?
Invezz: Patrząc w przyszłość, jakie reformy polityczne lub rządowe są najpilniej pożądane przez nepalską młodzież i jakie scenariusze mogą się pojawić, jeśli ich wezwania do odpowiedzialności nie zostaną spełnione?
Rishi Gupta: Zmiany, których chcą młodzi Nepalczycy, nie mogą nastąpić, jeśli nie zaangażują się wszystkie partie polityczne, ale haczyk polega na tym, że nie chcą już tych samych starych twarzy przy stole negocjacyjnym.
Protestujący domagają się zupełnie nowego przywództwa, które faktycznie dostanie to, o co walczą, ponieważ mają dość korupcji i nepotyzmu, które rządzą tym przedstawieniem.
Nie ma magicznego rozwiązania, które czeka w kuluarach, ale ten kryzys może otworzyć drogę dla zupełnie nowego pokolenia liderów, którzy staną się ludźmi, którzy faktycznie mogą odbudować zaufanie i przeforsować prawdziwe reformy.
Najważniejsze pytanie brzmi, czy obecni gracze zrobią miejsce na tę zmianę pokoleniową, czy też będą walczyć o utrzymanie kontroli.
To, jak to się potoczy, w zasadzie zadecyduje o tym, dokąd Nepal pójdzie w następnej kolejności. Albo stara gwardia odsunie się na bok i pozwoli nowym głosom poprowadzić, albo okopuje się i ryzykuje, że wszystko się pogorszy.
Akcje USA na nowych rekordach. Trump sygnalizuje rychłą decyzję ws. Iranu
Chiny dążą do pogłębienia więzi gospodarczych z krajami Azji Południowej
Indie obniżają prognozę monsunu do 90% normy, rosną obawy o plony
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Porozumienie Samsunga ws. premii zmienia rynek pracy w Korei Południowej
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.