Invezz

Boom korepetycji w Indiach i kryzys zaufania do systemu egzaminów

Boom korepetycji w Indiach i kryzys zaufania do systemu egzaminów
Utkarsh Roshan
28 lip 2026, 16:55 PM

Wspierane przez

Invezz
Beneficjenci reform na rzecz integralności egzaminów

Kup: indyjskie platformy do przygotowania do testów i oceny z modelami nastawionymi na zgodność (serie testów online, proktorowane praktyki, analityka) raczej niż marki działające wyłącznie w klasach. Efekt drugiego rzędu: w miarę wprowadzania specjalnych sądów, zespołów zadaniowych i środków na rzecz integralności, popyt przesunie się z reklam „gwarantowanej lokaty” w kierunku mierzalnej praktyki, zweryfikowanych formatów testów i odpornej na oszustwa realizacji — faworyzując platformy, które mogą udowodnić proces i śledzić wyniki.

Kluczowe ryzyko: Reformy koncentrują się tylko na organach przeprowadzających egzaminy (przeprowadzenie NEET/JEE) i nie zmieniają sposobu, w jaki studenci kupują korepetycje, pozostawiając platformom online trudność w przechwyceniu dodatkowych wydatków.

Ryzyko zgodności w branży korepetycji (Indie)

Sprzedaj: akcje firm korepetycyjnych silnie eksponowanych na reklamy i generowanie leadów (np. Byju’s/peers edtech oraz notowane marki korepetycyjne). Artykuł pokazuje, że regulatorzy nałożyli kary przekraczające ₹1.39 crore na 31 instytutów oraz wystawili ponad 60 zawiadomień za wprowadzające w błąd reklamy i nieuczciwe praktyki, a protesty wymusiły działania polityczne dotyczące integralności egzaminów. To zwiększa prawdopodobieństwo zaostrzenia zasad marketingowych, wyższych kosztów zgodności i słabszej konwersji, gdy rodziny będą domagać się dowodów efektów.

Kluczowe ryzyko: Szybkie, wiarygodne działania rządu przeciwko wyciekom arkuszy bez szerokich ograniczeń dotyczących marketingu korepetycji — pozwalające branży dalej sprzedawać przekaz o „wynikach” i utrzymywać marże.

  • Rynek korepetycji w Indiach ma się zwiększyć ponad dwukrotnie do 2034 r.
  • Rodziny wydają lakhy, by zdobyć nieliczne miejsca na uczelniach poprzez prywatne korepetycje.
  • Miliardy finansują branżę korepetycji w Indiach, ale zaufanie do egzaminów słabnie.

W całych Indiach pierwsze strony gazet w tym miesiącu wypełniły się uśmiechniętymi nastolatkami trzymającymi bukiety i transparenty zwycięstwa. 

Ośrodki przygotowawcze zamieszczały fotografie najlepszych zdających egzaminów medycznych w pełnostronicowych reklamach, każda z nich ogłaszała kolejny rekordowy rok liczby przyjęć i najwyższych lokat. 

Dla branży, której wartość szacuje się na miliardy dolarów, publikacja wyników egzaminów wstępnych to coś więcej niż akademickie osiągnięcie. 

To największa coroczna kampania marketingowa w kraju, sprzedająca milionom rodzin obietnicę, że odpowiednie przygotowanie może zamienić ambicję w dostanie się na studia.

Jednak poza celebracyjnymi reklamami tego lata wyłonił się zupełnie odmienny obraz systemu egzaminacyjnego Indii. 

Tysiące studentów wyszło na ulice, domagając się rozliczeń w sprawie wycieków arkuszy egzaminacyjnych, opóźnionych procesów rekrutacyjnych i powtarzających się nieprawidłowości. 

Protesty w New Delhi i innych miastach miejscami przeradzały się w przemoc; policja używała gazu łzawiącego, pałek i zatrzymań, aby rozpędzić demonstrantów, co spotkało się z krytyką liderów opozycji i organizacji praw człowieka, które oskarżyły władze o stosowanie nadmiernej siły wobec przeważnie pokojowych protestujących.

Demonstracje ostatecznie wymusiły reakcję polityczną. 

Minister edukacji Dharmendra Pradhan podał się do dymisji po tygodniach narastającej presji, podczas gdy rząd ogłosił serię reform mających na celu przywrócenie zaufania do systemu egzaminacyjnego.

Kontrast ten oddaje głębszą rzeczywistość stojącą za dynamicznym rozwojem branży korepetycji w Indiach. 

To, co przekształciło się w wielomiliardowy biznes oparty na obietnicy sukcesu akademickiego, istnieje dziś obok pokolenia studentów coraz częściej pytającego nie tylko o koszty ścigania tych marzeń, ale też o to, czy sam system egzaminacyjny pozostaje sprawiedliwy.

Biznes marzeń

Branża korepetycji w Indiach rozrosła się do jednego z największych prywatnych rynków edukacyjnych na świecie. 

Firma badawcza IMARC Group szacuje, że sektor był wart 7,2 mld USD (ok. 26,9 mld zł) w 2025 r. i prognozuje, że wzrośnie ponad dwukrotnie do 17,8 mld USD (ok. 66,6 mld zł) do 2034 r.

Branża prosperuje, ponieważ dostęp do najbardziej pożądanych uczelni i stanowisk rządowych w Indiach zależy od kilku wyjątkowo konkurencyjnych egzaminów wstępnych.

Na przykład NEET jest jedyną drogą do studiów medycznych licencjackich w Indiach, gdzie miliony kandydatów walczą o mniej niż 150,000 miejsc rocznie. 

Podobnie około 1.3 miliona studentów rejestruje się co roku do JEE Main, rywalizując o w przybliżeniu 18,000 miejsc w prestiżowych Indian Institutes of Technology.

Tylko około 5%–6% kandydatów NEET ostatecznie zdobywa miejsce medyczne, wskaźnik sukcesu, który wyjaśnia, dlaczego korepetycje stały się nie tylko opcją, ale dla wielu rodzin rozwiązaniem domyślnym.

Przygotowania do tych egzaminów często wymagają znacznego zaangażowania finansowego. 

Harmonogramy opłat publikowane przez największych dostawców korepetycji pokazują, że flagowe programy stacjonarne zwykle kosztują między 150 000 INR (ok. 5 970,94 zł) a 220 000 INR (ok. 8 757,37 zł) rocznie, nie licząc zakwaterowania i kosztów utrzymania.

Studenci przeprowadzający się do centrów korepetycji, takich jak Kota, mogą wydawać znacznie ponad 300 000 INR (ok. 11 941,87 zł) rocznie, podczas gdy alternatywy online są znacznie tańsze.

Typowy roczny koszt przygotowań do JEE i NEET. Źródło: Collegedunia, AcademyCheck, oraz harmonogramy opłat instytutów.
Rodzaj wydatku Zajęcia stacjonarne Program online
Roczne czesne ₹1.20 lakh – ₹2.50 lakh ($1,430 – $2,975) ₹30,000 – ₹1.00 lakh ($350 – $1,190)
Materiały do nauki Wliczone (lub dodatkowo ₹5,000) Wliczone w formie cyfrowej
Seria testów Wliczone ₹2,000 – ₹10,000
Hostel i wyżywienie (Kota/centra) ₹1.44 lakh+ ($1,715) ₹0 (Z domu)

To zobowiązanie finansowe znajduje odzwierciedlenie w danych oficjalnych. 

Badanie rządowe z 2025 r. wykazało, że 27% uczniów w Indiach korzysta z prywatnych korepetycji, przy udziale wzrastającym do 30,7% w miastach wobec 25,5% na wsi.

Gospodarstwa domowe w miastach wydawały średnio ₹3,988 rocznie na dziecko na korepetycje, ponad dwukrotnie więcej niż średnia wiejska wynosząca ₹1,793, a koszty wzrastały do ₹9,950 na poziomie higher-secondary w miastach. 

Prywatne korepetycje stały się powszechną częścią edukacji. Źródło: Rząd Indii, Comprehensive Modular Survey on Education, 2025.
Wskaźnik Miejskie Wiejskie
Uczniowie korzystający z korepetycji 30.7% 25.5%
Średnie wydatki na korepetycje ₹3,988 ₹1,793
Wydatki na korepetycje na poziomie szkoły wyższej (higher-secondary) ₹9,950 ₹4,548

Innymi słowy, to, co kiedyś uważano za „dodatkową” warstwę przygotowań, stało się częścią budżetu edukacyjnego milionów indyjskich rodzin.

Pieniądze te często są wydawane w nadziei, że korepetycje zapewnią pewność w systemie, który oferuje jej bardzo mało.

Mimo krytyki wobec branży żaden z przeprowadzonych wywiadów ze studentami nie sugerował, że korepetycje same w sobie są zbędne. 

Większość opisywała je jako niemal nieuniknioną odpowiedź na niezwykle konkurencyjny system egzaminacyjny, oferującą usystematyzowane przygotowanie, regularne testy i dyscyplinę nauki, której – zdaniem wielu – same szkoły nie zapewniają.

To tło, na którym studenci opisywali własne doświadczenia. 

Kshitij Raj powiedział, że zapisał się na kursy przygotowawcze do JEE, bo samodzielne przygotowanie wydawało się trudne. 

Chciał, jak to ujął, „właściwego prowadzenia, doświadczonych nauczycieli, regularnej praktyki i zdyscyplinowanego planu nauki”. 

Inny student, Anant Raj, który bierze rok przerwy, powiedział, że uważa korepetycje za konieczne, ponieważ „wszyscy to doradzają lub mówią”, że przyjęcie do instytutu przygotowawczego pomaga zdrapać IIT‑JEE. 

Vertika Vaishwi, która po raz pierwszy w tym roku podchodziła do egzaminu JEE, powiedziała, że jej rodzina wydała około 500 000 INR (ok. 19 903,12 zł) (około 5 180 USD (ok. 19 378,75 zł)) na czesne oraz dodatkowo 70 000 INR (ok. 2 786,44 zł) do 80 000 INR (ok. 3 184,50 zł) na inne wydatki.

„Jeżeli nie zdałam, czułam, że moja kariera byłaby skończona” — dodała.

Cena przygotowań

Pieniądze to tylko część ciężaru. Studenci wielokrotnie opisywali też koszt emocjonalny pozostawania w wyścigu. 

Kshitij mówił, że duże rozmiary grup oznaczały, iż przy wątpliwościach otrzymywał niewiele indywidualnej uwagi. 

Anant Raj powtórzył tę obawę, mówiąc, że „uwaga indywidualna była ograniczona” z powodu wielkości klas i że uczniowie mający trudności często musieli polegać na samodzielnej nauce lub zasobach online. 

Sneha, która przygotowywała się do NEET, powiedziała, że korepetycje mogą być przydatne, ale sukces ostatecznie zależy od dyscypliny i konsekwencji samego ucznia. 

19‑latka, która marzy o zostaniu lekarzem, stwierdziła, że instytuty przygotowawcze powinny także zapewniać „wsparcie zdrowia psychicznego oraz mentorów lub nauczycieli, którzy mogą osobiście prowadzić uczniów i budować ich pewność siebie”. 

Vaishwi opisała też inną frustrację: jej instytut oddzielał „pilnych” uczniów od przeciętnych i koncentrował uwagę na grupie najlepszych, zostawiając innych w tyle.

To rozłączenie między obietnicami a rzeczywistą realizacją jest również kluczowe dla sposobu, w jaki uczniowie postrzegają branżę. 

Kshitij mówił, że instytut obiecywał indywidualne podejście i ciągłe mentoring, ale duże klasy sprawiały, że nie zawsze się to realizowało w pełni. 

Anant ujął to jeszcze ostrzej: reklamy i sesje doradcze podkreślały najwyższe lokaty i spersonalizowane wsparcie, lecz rzeczywisty mentoring często był ograniczony. 

Jak ujął to 20‑letni kandydat do NEET Mohammed Farhan Akhtar, „reklamy często tworzą nierealistyczne oczekiwania dotyczące gwarantowanego sukcesu”.

Indyjska instytucja ochrony konsumentów również zwróciła na to uwagę. 

W maju Central Consumer Protection Authority poinformowała, że wystawiła ponad 60 zawiadomień i nałożyła kary przekraczające ₹1.39 crore na 31 instytutów przygotowawczych za wprowadzające w błąd reklamy i nieuczciwe praktyki handlowe.

Regulator stwierdził, że niektóre instytuty promowały udanych kandydatów bez wyraźnego ujawnienia, czy zapisywali się oni na pełnoetatowe programy stacjonarne, kursy online, kursy intensywne, czy tylko na serie testów.

Od sal korepetycyjnych na ulice

Ta niepewność ostatecznie przelała się poza sale korepetycyjne na ulice.

Bezpośrednim impulsem do protestów była anulacja NEET po tym, jak stwierdzono wycieki arkuszy egzaminacyjnych.

Około dwa miliony studentów przystąpiło do egzaminu, zanim wyniki zostały unieważnione, a przeprowadzono nakaz powtórzenia testu.

Kontrowersja uderzyła w system, w którym miliony rywalizują o ograniczoną liczbę miejsc na uniwersytetach, a powtarzające się wycieki w egzaminach rekrutacyjnych i wstępnych już wcześniej nadwyrężyły zaufanie młodych Hindusów.

Demonstracje szybko eskalowały, stając się jednymi z największych protestów młodzieżowych, z jakimi musiał zmierzyć się rząd premiera Narendry Modi. 

Tysiące zgromadziły się w New Delhi i innych miastach; starcia między protestującymi a policją pozostawiły wielu rannych. 

Władze zamykały stacje metra, zawieszały mobilny internet w częściach stolicy i wprowadzały rozległe środki bezpieczeństwa.

Presja polityczna ostatecznie zmusiła rząd do działania. 

Minister edukacji Dharmendra Pradhan podał się do dymisji, podczas gdy rząd ogłosił surowsze środki przeciwko wyciekom arkuszy, zaproponował specjalne sądy do ścigania sprawców i przedstawił szersze reformy, w tym zespół zadaniowy mający wzmocnić integralność systemu egzaminacyjnego.

Dla wielu studentów jednak problem wykracza poza pojedynczy wyciek czy jednego ministra.

Ten sam system, który każe uczniom płacić więcej, uczyć się dłużej i znosić większy stres, jest też systemem, któremu wielu dziś wierzy już nie w pełni.