AstraZeneca wstrzymuje inwestycję w Cambridge o wartości 200 mln funtów w związku z niepewnością w branży farmaceutycznej w Wielkiej Brytanii

- AstraZeneca wstrzymuje wartą 200 mln funtów ekspansję Cambridge, powołując się na trudny klimat inwestycyjny w branży farmaceutycznej w Wielkiej Brytanii.
- Merck, Eli Lilly i AstraZeneca ograniczają brytyjski RandD w związku z nasilającymi się sporami dotyczącymi cen leków.
- Przemysł farmaceutyczny ostrzega, że Wielka Brytania jest wykluczana jako atrakcyjny kierunek inwestycyjny.
AstraZeneca stała się najnowszym dużym producentem leków, który ograniczył inwestycje w Wielkiej Brytanii, wstrzymując planowaną rozbudowę swojego ośrodka badawczego w Cambridge o wartości 200 milionów funtów (271 milionów dolarów).
Posunięcie, które stworzyłoby do 1000 miejsc pracy, podkreśla rosnące napięcia między przemysłem farmaceutycznym a rządem Wielkiej Brytanii w związku z cenami leków i konkurencyjnością.
AstraZeneca dołącza do rosnącej listy firm farmaceutycznych
Angielsko-szwedzka firma, największa w Wielkiej Brytanii pod względem kapitalizacji rynkowej, potwierdziła w piątek, że wstrzymała projekt pierwotnie ogłoszony w marcu 2024 roku.
"Stale dokonujemy ponownej oceny potrzeb inwestycyjnych naszej firmy i możemy potwierdzić, że nasza ekspansja w Cambridge została wstrzymana. Nie mamy nic więcej do komentowania" – powiedział rzecznik.
To nie pierwszy odwrót AstraZeneca.
Na początku tego roku rząd zrezygnował z planów budowy wartej 450 milionów funtów fabryki szczepionek w północnej Anglii po obcięciu wsparcia rządowego.
W lipcu firma ogłosiła, że zobowiązała się przeznaczyć 50 miliardów dolarów na rozszerzenie działalności w USA do 2030 roku, podkreślając zmianę priorytetów w kierunku rynków postrzeganych jako bardziej atrakcyjne.
Oświadczenie jest następstwem podobnej decyzji amerykańskiego giganta farmaceutycznego Merck, który zrezygnował z planowanego centrum badawczego w Londynie o wartości 1 miliarda funtów, powołując się na "trudne środowisko biznesowe" w Wielkiej Brytanii.
Merck potwierdził również zwolnienia 125 pracowników.
Tymczasem Eli Lilly wstrzymał inwestycje w brytyjskie laboratorium, co jeszcze bardziej rodzi pytania o pozycję tego kraju jako globalnego centrum nauk przyrodniczych.
W lipcu pojawiły się doniesienia, że AstraZeneca rozważa przeniesienie swojej oferty na giełdę do USA.
Frustracja branży związana z cenami i opodatkowaniem
Niezadowolenie przemysłu farmaceutycznego jest związane z brytyjskim podejściem do cen i opodatkowania leków.
Firmy twierdzą, że Narodowa Służba Zdrowia (NHS) nie płaci za zbyt mało innowacyjnych leków, co osłabia zachęty do inwestowania.
Skargi branży nasiliły się w tym roku po tym, jak podatek od sprzedaży NHS nieoczekiwanie wzrósł, zmniejszając przychody.
Producenci leków od dawna ostrzegają, że ciągłe zaniżanie cen zagrozi zobowiązaniom badawczo-rozwojowym.
Dyrektor generalny AstraZeneca Pascal Soriot wezwał rząd do stworzenia bardziej sprzyjającego środowiska dla inwestycji biznesowych.
Stowarzyszenie Brytyjskiego Przemysłu Farmaceutycznego (ABPI) powtórzyło te obawy, ostrzegając w tym tygodniu, że Wielka Brytania "coraz bardziej nie jest brana pod uwagę jako realna lokalizacja dla inwestycji farmaceutycznych".
Negocjacje między rządem a sektorem w sprawie cen i zwrotów dochodów dla NHS utknęły w martwym punkcie w sierpniu, kiedy sekretarz zdrowia Wes Streeting odszedł od stołu.
Jednak odejście firmy Merck podobno skłoniło urzędników do ponownego rozważenia i poszukiwania wznowienia dialogu z liderami branży.
Szersze implikacje dla brytyjskich nauk przyrodniczych
Brytyjski sektor nauk przyrodniczych zatrudnia około 300 000 osób i został wyróżniony przez rząd jako jedna z ośmiu branż "napędzających wzrost" w swojej strategii przemysłowej.
Ostatnie cięcia kładą się cieniem na tych ambicjach, zwłaszcza że globalni konkurenci zwiększają inwestycje w Stanach Zjednoczonych i Europie.
Termin ten ma również znaczenie polityczne. Oświadczenie AstraZeneca pojawia się na kilka dni przed wizytą państwową prezydenta USA Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii, podczas której oczekuje się, że cła i ceny leków będą jednym z głównych tematów.
Trump już wcześniej krytykował Wielką Brytanię i Europę za to, co uważa za zaniżone opłaty za farmaceutyki.
W połączeniu z międzynarodową presją celną, napiętymi negocjacjami w sprawie cen NHS i coraz liczniejszymi przykładami firm przekierowujących kapitał gdzie indziej, Wielka Brytania ryzykuje utratę pozycji w sektorze, w którym historycznie była światowym liderem.
Na razie pauza AstraZeneca podkreśla niepewność, z jaką boryka się brytyjski krajobraz farmaceutyczny.
To, czy wznowienie rozmów między przemysłem a rządem może odwrócić ten trend, będzie kluczowym testem dla decydentów dążących do utrzymania konkurencyjności kraju w naukach przyrodniczych.

Co dalej z kursem akcji Taylor Wimpey po obniżce wypłat?

Najważniejsze spółki CAC 40 do obserwacji: LVMH, Kering, Hermes, Airbus, Société Générale

Spółki DAX do obserwacji: Deutsche Bank, Adidas, BMW, Mercedes‑Benz

CAC 40, FTSE MIB, IBEX 35 i DAX: rentowności rosną przed decyzją EBC

Novo Nordisk pozywa Eli Lilly za reklamy leków na odchudzanie
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.