Powell zwraca uwagę na ryzyko na rynku pracy i inflację, gdy Fed rozważa kolejne ruchy

Powell zwraca uwagę na ryzyko na rynku pracy i inflację, gdy Fed rozważa kolejne ruchy
Ananthu C U
23 wrz 2025, 20:11 PM
  • Powell ostrzega, że Fed stoi w obliczu ryzyka wzrostu inflacji i presji na rynku pracy.
  • Pierwsza obniżka stóp procentowych w 2025 r. postrzegana jako ruch "zarządzania ryzykiem" w obliczu słabszego wzrostu zatrudnienia.
  • Cła napędzają inflację towarów; Akcje pozostają na podwyższonym poziomie, ale nie są ryzykowne.

Prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell powtórzył we wtorek, że decydenci stoją przed trudnym zadaniem znalezienia równowagi, gdy rozważają ścieżkę stóp procentowych.

Przemawiając w Izbie Handlowej Greater Providence w Rhode Island, Powell ostrzegł, że ryzyko stojące zarówno przed inflacją, jak i zatrudnieniem sprawia, że perspektywy są niezwykle trudne.

Ryzyko dwustronne komplikuje ścieżkę polityki

Powell podkreślił, że krótkoterminowe ryzyka dla inflacji pozostają przechylone w górę, podczas gdy ryzyko spadku wzrosło w przypadku zatrudnienia.

"Obustronne ryzyko oznacza, że nie ma ścieżki wolnej od ryzyka" – powiedział Powell, podkreślając trudne otoczenie, przed którym stoi bank centralny.

Uwagi te nastąpiły po decyzji Fed z zeszłego tygodnia o obniżeniu referencyjnej stopy procentowej po raz pierwszy w 2025 r., obniżając stopę funduszy federalnych do przedziału 4%-4,25%.

Powell opisał ten ruch jako "cięcie zarządzania ryzykiem" mające na celu zaradzenie rosnącym oznakom słabości rynku pracy.

Nie dał jednak jasnego sygnału, czy poprze kolejną obniżkę stóp procentowych na nadchodzącym posiedzeniu Fed w październiku.

Komentarze te pojawiają się również w związku z rosnącymi rozbieżnościami wśród decydentów co do odpowiedniego tempa luzowania.

Zaktualizowane prognozy kwartalne pokazały medianę prognoz dwóch kolejnych cięć o ćwierć punktu w tym roku, ale kilku urzędników przewiduje tylko jeden dodatkowy ruch lub żaden.

Nasila się presja na rynku pracy

Ostatnie dane gospodarcze i rewizje podkreśliły wyraźne spowolnienie tworzenia miejsc pracy, co komplikuje ocenę warunków pracy przez Fed.

Powell zauważył, że zarówno podaż, jak i popyt na pracowników osłabły, co opisał jako "niezwykłe i trudne".

Zwrócił uwagę na wpływ zaostrzenia polityki imigracyjnej za prezydentury Donalda Trumpa, która zmniejszyła podaż siły roboczej i przyczyniła się do łagodniejszego otoczenia na rynku pracy.

"Na tym mniej dynamicznym i nieco łagodniejszym rynku pracy wzrosło ryzyko spadku zatrudnienia" – powiedział Powell.

Podczas gdy Fed podjął działania mające na celu zapewnienie pewnego wsparcia poprzez obniżki stóp procentowych, Powell podkreślił, że słabnące perspektywy rynku pracy muszą być ostrożnie ważone w stosunku do ryzyka ponownego wzrostu inflacji.

Presja inflacyjna i warunki rynkowe

Jeśli chodzi o inflację, Powell podkreślił obawy, że podwyżki ceł pod rządami administracji Trumpa mogą wytworzyć trwałą presję na wzrost cen.

Powiedział, że wyższe cła prawdopodobnie z czasem przefiltrują się przez łańcuchy dostaw, powodując jednorazowy wzrost cen, który może być rozłożony na kilka kwartałów.

Dodał, że w szczególności ceny towarów napędzają ostatnie dane o inflacji.

"Napływające dane i ankiety sugerują, że te wzrosty cen w dużej mierze odzwierciedlają wyższe cła, a nie szerszą presję cenową" – powiedział Powell.

Rynki finansowe tymczasem pozytywnie zareagowały na oczekiwania dotyczące luzowania.

Akcje i inne aktywa wzrosły przed wrześniowym posiedzeniem Fed i od czasu obniżki stóp procentowych nadal rosną, a główne indeksy giełdowe ustanowiły nowe rekordy.

Powell przyznał, że ceny aktywów, w szczególności akcji, są na podwyższonych poziomach.

Mimo to zbagatelizował szersze ryzyko, mówiąc, że "nie jest to czas podwyższonego ryzyka dla stabilności finansowej".

"Patrzymy na ogólne warunki finansowe i zadajemy sobie pytanie, czy nasza polityka wpływa na warunki finansowe w sposób, który staramy się osiągnąć" – powiedział Powell.

Następna decyzja Fed w sprawie polityki pieniężnej w październiku będzie zależała od tego, w jaki sposób napływające dane o rynku pracy i inflacji ukształtują poglądy urzędników, którzy będą próbowali poruszać się po tym, co Powell nazwał "trudną sytuacją" bez łatwych opcji.