Transakcja Nvidia-OpenAI jest ważnym powodem, aby kupić akcje Bloom Energy po dzisiejszym spadku

  • Stifel obniża ocenę akcji Bloom Energy w związku z obawami o wzrost i wycenę.
  • Jednak umowa między Nvidia a OpenAI może zwiększyć popyt na technologię ogniw paliwowych BE.
  • Akcje BE spadły obecnie o ponad 20% w stosunku do najniższego poziomu od początku roku.

Bloom Energy Corp (NYSE: BE) otworzył się dziś prawie 15% niżej po tym, jak Jefferies obniżył rating firmy zajmującej się czystą energią do "poniżej oczekiwań" – powołując się na obawy dotyczące wyceny i długoterminową niepewność wzrostu.

Jednak w związku z niedawno ogłoszonym partnerstwem Nvidia i OpenAI, które ma zwiększyć popyt na skalowalne rozwiązania energetyczne, technologia ogniw paliwowych Bloom może mieć wyjątkową pozycję, aby na tym skorzystać.

Należy zauważyć, że akcje Bloom Energy gwałtownie spadły z niedawnego maksimum na poziomie około 86 USD – oferując atrakcyjny punkt wejścia dla inwestorów stawiających na boom na infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI).

Dlaczego Jefferies obniżył ocenę akcji Bloom Energy

Jefferies obniżył dziś rano rekomendację dla akcji BE, głównie dlatego, że biznes czystej energii może nie być w stanie utrzymać obecnego mnożnika (prawie 14-krotność sprzedaży).

Według firmy inwestycyjnej, podekscytowanie inwestorów wyprzedziło fundamenty Bloom Energy – zwłaszcza, że wzrost po 2026 roku pozostaje niepewny.

Analitycy zwrócili również uwagę na niepełne wykorzystanie mocy produkcyjnych BE wynoszących 2 GW, zauważając, że nawet przy dużych zamówieniach od Oracle i American Electric Power – firmie z siedzibą w San Jose w Kalifornii brakuje setek megawatów do pełnego wdrożenia.

Jefferies nie spodziewa się, że Bloom osiągnie 1 GW rocznej sprzedaży w najbliższym czasie – przewiduje tylko 1,3 GW do 2029 roku.

Tymczasem wąskie gardła w infrastrukturze, takie jak opóźnienia w realizacji projektów rurociągów, dodatkowo ograniczają wzrost.

Dlaczego transakcja Nvidia-OpenAI gwarantuje zakup akcji BE

Pomimo obniżenia ratingu, długoterminowa teza akcji Bloom Energy pozostaje nienaruszona – zwłaszcza w świetle partnerstwa z centrami danych o wartości 100 miliardów dolarów , które Nvidia ogłosiła w zeszłym tygodniu z OpenAI.

Opcje nuklearne są odległe o lata, a energia słoneczna i wiatrowa stoją w obliczu rosnących przeszkód regulacyjnych pod rządami administracji Trumpa.

To sprawia, że ogniwa paliwowe są jednym z niewielu rozwiązań, które można wdrożyć w najbliższej przyszłości.

Zdolność BE do dostarczenia do 50 MW w ciągu 90 dni nie ma sobie równych, a współpraca z Oracle i AEP wykazuje wczesną aktywność.

"Zapotrzebowanie na energię będzie w dużej mierze pochodzić z nowego sektora energetycznego lub nie będzie go wcale" – twierdzi dyrektor generalny Arevon, Kevin Smith.

Mówiąc najprościej, technologia Bloom Energy może być pomostem między ambicjami sztucznej inteligencji a rzeczywistością sieciową.

Czy po dzisiejszym spadkach powinieneś kupić akcje Bloom Energy?

Elastyczność paliwowa dodatkowo wzmacnia argumenty przemawiające za posiadaniem akcji Bloom Energy na obecnych poziomach. Systemy BE mogą być zasilane gazem ziemnym już dziś, zapewniając jednocześnie jasną drogę do bezemisyjnej przyszłości z biogazem i wodorem.

Dodatkowo ich rozwiązania doskonale wpisują się w ambitne cele dekarbonizacyjne firm hiperskalowych.

Ponadto długoterminowa ulga podatkowa na inwestycje w ogniwa paliwowe stanowi również silną zachętę finansową dla klientów.

Wreszcie, plany Bloom Energy dotyczące podwojenia mocy produkcyjnych do 2 GW do końca przyszłego roku pokazują wiarę w jej zdolność do skalowania – to sprawia, że posiadanie akcji BE w 2025 r. jest jeszcze bardziej atrakcyjne.

Należy zauważyć, że Wall Street nie zgadza się również z niedźwiedzim poglądem Stifela na Bloom Energy. W momencie pisania tego tekstu konsensus ratingowy dla akcji BE pozostaje na poziomie "przeważaj".