Historyczny wzrost platyny: optymizm czy sceptycyzm dla inwestorów?

  • Platyna wzrosła o ponad 80% od połowy września, osiągając ponad 1 600 USD za uncję trojańską.
  • Pomimo wzrostu, platyna jest nadal uważana za niedowartościowaną w porównaniu ze złotem.
  • Rynek platyny boryka się z utrzymującym się deficytem podaży, podczas gdy pallad nadal osiąga gorsze wyniki.

Platyna była świadkiem znacznego wzrostu, wspinając się o ponad 200 USD od połowy września do nieco ponad 1 600 USD za uncję trojańską.

Ten niezwykły wzrost cen o 80% sprawia, że jest to najostrzejszy wzrost nie tylko wśród metali szlachetnych, ale w całym sektorze towarowym, potencjalnie przewyższając rekord z 2009 r., który wyniósł 56% roczny wzrost.

Historyczna wycena i zainteresowanie nabywców

Podczas gdy dynamika wywołuje sceptycyzm, obecny poziom cen można "spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy". Uncja trojańska platyny za nieco ponad 1600 dolarów jest "tylko" tak droga, jak 15 lat temu.

Barbara Lambrecht, analityk rynku surowcowego w Commerzbanku AG, zauważyła:

"W historycznym porównaniu ze złotem, platyna jest zatem nadal notowana przy niskiej wycenie" – dodała.

Ta relatywnie niska wycena przyciągnęła dwie grupy nabywców: inwestorów ETF, którzy we wrześniu odnotowali znaczne napływy kapitału, oraz nabywców biżuterii.

Według Światowej Rady Inwestycji w Platynę (WPIC) popyt na biżuterię w Chinach w drugim kwartale był o 137% wyższy niż rok wcześniej, przy czym popyt inwestycyjny na sztabki i monety wzrósł o 176%.

Jednak "dynamika już zwolniła", co wskazuje na ograniczony potencjał ożywienia popytu na biżuterię.

Deficyt podaży i perspektywy na przyszłość

Rynek platyny trzeci rok z rzędu boryka się z deficytem podaży.

Podczas gdy wyższe ceny generalnie zachęcają do zwiększenia podaży poprzez poprawę rentowności wydobycia i recyklingu, WPIC jest sceptyczny co do znacznego zwiększenia podaży kopalń.

Lambrecht stwierdziła: "Przy obecnych cenach 90% produkcji jest już rentowne, podczas gdy rozwój nowych kopalń jest bardzo kapitałochłonny i czasochłonny.

W związku z tym oczekuje się, że w perspektywie średnioterminowej podaż w kopalniach będzie nadal nieznacznie spadać, przy czym jedynie umiarkowany wzrost podaży surowców wtórnych będzie miał nieznaczny efekt tłumiący.

Stłumiony popyt i korekta prognoz

Po stronie popytu wysokie ceny mają tendencję do tłumienia efektu. Efekt substytucji palladu platyną prawdopodobnie będzie stopniowo wygasał.

Podczas gdy popyt w przemyśle motoryzacyjnym jest raczej nieelastyczny cenowo, popyt na biżuterię jest elastyczny cenowo, ale wpływa na niego również stosunek cen do złota, który obecnie wspiera popyt.

"Ogólnie rzecz biorąc, niewiele wskazuje na to, że sam wzrost ceny platyny wystarczy, aby doprowadzić do odwrócenia trendu w fundamentalnie wspierającym środowisku utrzymującej się niedostatecznej podaży" – powiedziała Lambrecht.

Jednak po tegorocznym gwałtownym wzroście cen szanse na lepsze wyniki prawdopodobnie będą stopniowo maleć.

Commerzbank AG podniósł swoją prognozę dla trojańskiej uncji platyny na koniec przyszłego roku do 1700 USD, w porównaniu z poprzednimi 1500 USD.

Pallad

Ceny palladu wzrosły od początku roku znacząco, bo o 44%.

Jednak pallad nadal osiąga gorsze wyniki w porównaniu z innymi głównymi metalami szlachetnymi ze względu na słaby popyt w ostatnich latach.

Wynika to przede wszystkim ze spadku sprzedaży w przemyśle motoryzacyjnym, w szczególności silników spalinowych.

W przeciwieństwie do platyny, na popyt na pallad w nieproporcjonalnym stopniu wpływa sektor motoryzacyjny, co prowadzi do znacznego negatywnego wpływu.

W maju WPIC prognozował nadwyżkę podaży na rynku palladu w nadchodzącym roku.

Perspektywy popytu zostały nieznacznie zrewidowane w górę, głównie ze względu na stosunkowo niższy trend cenowy palladu w stosunku do platyny. W związku z tym WPIC prognozuje obecnie, że nadwyżka podaży wystąpi dopiero w 2028 r.

"Niemniej jednak istnieją wyraźne oznaki złagodzenia na rynku palladu, co powinno ograniczyć potencjał nadrabiania zaległości przez pallad" – powiedziała Lambrecht.

Niemiecki bank spodziewa się, że do końca 2026 roku ceny palladu osiągną 1 350 USD za uncję, w porównaniu z poprzednią prognozą 1 300 USD za uncję.