Dlaczego Jamie Dimon uważa, że nadchodzi korekta na amerykańskiej giełdzie?

  • Jamie Dimon ostrzega przed potencjalną korektą na amerykańskim rynku akcji w ciągu dwóch lat.
  • Wyraża zaniepokojenie globalną niepewnością i nadmiernymi inwestycjami w sztuczną inteligencję.
  • Dimon potwierdza poparcie dla niezależności Fedu i silniejszej globalnej gotowości obronnej.

Dyrektor generalny JPMorgan Chase, Jamie Dimon, ostrzegł, że amerykańskie rynki akcji mogą stanąć w obliczu "znaczącej korekty" w ciągu najbliższych sześciu miesięcy do dwóch lat, powołując się na połączenie przegrzanych wycen i rosnącego globalnego ryzyka.

W wywiadzie dla BBC podczas swojej wizyty w Bournemouth, gdzie ogłosił inwestycję w wysokości 350 milionów funtów w lokalny kampus JPMorgan i 3,5 miliona funtów funduszy filantropijnych na inicjatywy społeczne, Dimon powiedział, że widział "wiele rzeczy", które powodują niepewność na rynkach finansowych.

"Martwię się tym o wiele bardziej niż inni" – powiedział, odnosząc się do prawdopodobieństwa korekty.

"Wszystkie te rzeczy powodują wiele problemów, na które nie wiemy, jak odpowiedzieć" – dodał, wskazując na rosnące wydatki fiskalne, napięcia geopolityczne i remilitaryzację głównych mocarstw.

"Dlatego twierdzę, że poziom niepewności powinien być wyższy w umysłach większości ludzi niż to, co nazwałbym normalnym".

"Sztuczna inteligencja się opłaci, ale część inwestycji prawdopodobnie zostanie utracona"

Uwagi Dimona pojawiają się w trakcie narastającej debaty na temat tego, czy zyski napędzane sztuczną inteligencją spowodowały, że wyceny akcji osiągnęły niezrównoważony poziom.

Znaczna część niedawnego rajdu na amerykańskich akcjach była napędzana entuzjazmem wokół spółek związanych ze sztuczną inteligencją.

W środę Bank Anglii porównał je do boomu dot-comów i późniejszego krachu z końca lat 90., ostrzegając, że wyceny AI "wydają się rozciągnięte" i mogą spotkać się z "ostrą korektą".

Dimon uznał transformacyjny potencjał sztucznej inteligencji, ale ostrzegł, że wielu inwestorów prawdopodobnie poniesie straty po drodze.

"Sposób, w jaki na to patrzę, jest taki, że sztuczna inteligencja jest prawdziwa, sztuczna inteligencja w sumie się opłaci" – powiedział.

"Tak jak samochody w sumie się opłaciły, a telewizory w sumie się opłaciły, ale większość osób zaangażowanych w nie nie poradziła sobie dobrze".

Dodał, że część kapitału, który obecnie płynie do AI, "prawdopodobnie zostałaby utracona".

"Powinien gromadzić naboje i broń zamiast kryptowalut"

Globalne bezpieczeństwo stało się również coraz większym zmartwieniem dla szefa JPMorgan.

Na początku tego roku ostrzegł w swoim dorocznym liście do akcjonariuszy, że Stany Zjednoczone mogą wyczerpać swoje zapasy rakiet w ciągu tygodnia od potencjalnego konfliktu na Morzu Południowochińskim.

Zastanawiając się nad szerszymi zagrożeniami, Dimon podkreślił potrzebę silniejszej gotowości obronnej.

"Ludzie mówią o gromadzeniu zapasów takich rzeczy jak kryptowaluty, zawsze mówię, że powinniśmy gromadzić kule, broń i bomby" – powiedział.

"Świat jest o wiele bardziej niebezpiecznym miejscem, a ja wolę mieć bezpieczeństwo niż go nie mieć".

O niezależności Fedu i naciskach politycznych

Dimon odniósł się również do obaw o niezależność Rezerwy Federalnej, która spotkała się z presją polityczną ze strony prezydenta Donalda Trumpa, który nazwał prezesa Fed Jerome'a Powella "kretynem" i "tętwym czaszką", ponieważ nie obniża stóp szybciej.

Dimon bronił znaczenia niezależności banku centralnego, mówiąc, że jest gotów uwierzyć Trumpowi "na słowo", że nie będzie ingerował w politykę monetarną.

Przyznał, że Stany Zjednoczone stały się "nieco mniej wiarygodne" w ostatnich latach, ale przyznał, że niektóre działania administracji Trumpa zachęciły Europę do rozwiązania problemu niedoinwestowania NATO i konkurencyjności gospodarczej.

O perspektywach handlowych między USA a Indiami

Dimon zasugerował również pozytywną dynamikę w amerykańsko-indyjskich rozmowach handlowych, sugerując, że porozumienie jest bliskie obniżenia dodatkowych ceł nałożonych na Indie za kontynuację handlu ropą z Rosją.

"W rzeczywistości rozmawiałem z kilkoma urzędnikami Trumpa, którzy mówią, że chcą to zrobić i powiedziano mi, że zamierzają to zrobić" – powiedział.

Doświadczony bankier, często wymieniany jako potencjalna postać polityczna, odrzucił spekulacje na temat przejścia na urząd publiczny.

Podczas gdy inwestor-miliarder Bill Ackman nazwał go kiedyś "niesamowitym wyborem" na sekretarza skarbu USA, Dimon powiedział, że taka rola "nie jest na kartach".

"Gdybyś dał mi prezydenturę, przyjąłbym ją" – zażartował. "Myślę, że wykonałbym dobrą robotę".