Biały Dom krytykuje Komitet Noblowski za lekceważenie prezydenta Trumpa

Biały Dom krytykuje Komitet Noblowski za lekceważenie prezydenta Trumpa
Utkarsh Roshan
10 paź 2025, 14:57 PM
  • Biały Dom krytykuje Komitet Noblowski za lekceważenie Trumpa, chwali jego wysiłki na rzecz pokoju.
  • Liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado laureatką Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 roku.
  • Rzecznik Białego Domu Steven Cheung powiedział, że "Komitet Noblowski udowodnił, że przedkłada politykę nad pokój".

Biały Dom ostro skrytykował w piątek decyzję Komitetu Noblowskiego o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 r. liderce wenezuelskiej opozycji Marii Corinie Machado zamiast prezydenta USA Donalda Trumpa.

"Prezydent Trump będzie nadal zawierał układy pokojowe, kończył wojny i ratował życie. Ma serce humanitarysty i nigdy nie będzie nikogo takiego jak on, kto może przenosić góry samą siłą swojej woli" – napisał rzecznik Białego Domu Steven Cheung w poście na stronie X.

Cheung dodał: "Komitet Noblowski udowodnił, że przedkłada politykę nad pokój".

Machado uhonorowany za działania na rzecz demokracji

Norweski Komitet Noblowski ogłosił, że Machado została wybrana "za jej niestrudzoną pracę na rzecz promowania demokratycznych praw dla narodu wenezuelskiego oraz za jej walkę o osiągnięcie sprawiedliwego i pokojowego przejścia od dyktatury do demokracji".

Machado, prominentny krytyk prezydenta Nicolása Maduro, został uwięziony, pozbawiony funkcji publicznych i wielokrotnie grożono mu ze strony władz Wenezueli.

Jej wyróżnienie jest znaczącym wyrazem uznania dla ruchu prodemokratycznego w tym kraju.

Pogoń Trumpa za Nagrodą Nobla

Prezydent Trump nie skomentował publicznie tej decyzji, ale w piątek opublikował trzy filmy na swoim koncie Truth Social, na których widać zwolenników świętujących porozumienie pokojowe w Strefie Gazy, które administracja reklamuje jako wielki przełom dyplomatyczny.

Od czasu powrotu do Białego Domu zespół Trumpa przeprowadził skoordynowaną kampanię mającą na celu wywarcie wpływu na Instytut Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO), organ doradczy w procesie wyboru Nobla.

Wysiłki te nasiliły się w godzinach poprzedzających piątkowe ogłoszenie.

Nacisk ten zbiegł się w czasie z wiadomościami o przełomowym porozumieniu pokojowym między Izraelem a Hamasem, które potencjalnie mogłoby zakończyć wojnę w Strefie Gazy.

Sojusznicy Trumpa natychmiast podchwycili ten rozwój wydarzeń, argumentując, że powinien on był otrzymać nagrodę.

"Wszyscy mówili o tym, czy on dostanie Pokojową Nagrodę Nobla?" – powiedział Brian Mast (republikanin z Florydy) w Fox News.

"Ci naukowcy i elity zasiadające w Norwegii – ta rada ludzi, która o tym decyduje – muszą przyznać prezydentowi Trumpowi Pokojową Nagrodę Nobla".

Mast dodał: "Nie jestem pewien, czy zarząd w Norwegii wierzy w pokój poprzez siłę. Wierzą w pokój poprzez schlebianie".

Publicznie bagatelizując oczekiwania, mówi się, że Trump prywatnie nadal lobbował za przyznaniem nagrody.

Latem podobno zadzwonił do Jensa Stoltenberga, norweskiego ministra finansów, aby omówić "Pokojową Nagrodę Nobla ... i taryfy".

Trump często powoływał się w swoich przemówieniach na Pokojową Nagrodę Nobla, często przypisując sobie zasługi za zakończenie "sześciu lub siedmiu wojen" od czasu powrotu na urząd.

"Gdybym nazywał się Obama, otrzymałbym Nagrodę Nobla w 10 sekund" – powiedział Trump w zeszłym roku podczas kampanii wyborczej.