Porozumienie pokojowe Trumpa w Strefie Gazy się rozpada? Zwolnienia, opóźniona pomoc rodzą poważne pytania

  • Siły izraelskie zabijają pięciu Palestyńczyków pomimo kruchego rozejmu w Strefie Gazy.
  • Hamas dokonuje egzekucji oskarżonych o kolaborację, odzyskując kontrolę.
  • Porozumienie pokojowe opiera się na stopniowym wycofywaniu się, uwalnianiu zakładników i wyzwaniach związanych z rozbrojeniem.

Prezydent USA Donald Trump zbiera pochwały na całym świecie za swoje wysiłki na rzecz zapewnienia pokoju w rozdartej wojną Strefie Gazy i bezpiecznego powrotu izraelskich zakładników.

Ale nawet gdy światowi przywódcy finalizują niuanse porozumienia pokojowego, wydaje się, że napięcia w regionie powróciły.

We wtorek kruche zawieszenie broni w Strefie Gazy zostało poddane ciężkiej próbie , gdy siły izraelskie otworzyły ogień, zabijając co najmniej pięciu Palestyńczyków w mieście Gaza pomimo rozejmu.

Starcia i napięcia utrzymują się w obliczu częściowego wycofania wojsk izraelskich, a bojownicy Hamasu przywracają kontrolę nad Gazą i dokonują egzekucji oskarżonych o kolaborację, demonstrując wewnętrzne konflikty.

Dlaczego porozumienie pokojowe w Strefie Gazy wydaje się być zagrożone?

Zawieszenie broni w Strefie Gazy już wykazuje poważne pęknięcia.

Siły izraelskie otworzyły ogień, zabijając co najmniej pięciu Palestyńczyków, podczas gdy ludzie właśnie sprawdzali swoje domy na przedmieściach na wschód od miasta Gaza. Jest to dobitne przypomnienie, że pomimo rozejmu napięcia są dalekie od zmniejszenia.

W tym samym czasie Hamas umacnia swoją kontrolę nad Gazą.

Przeprowadzają publiczne egzekucje ludzi oskarżonych o kolaborację z Izraelem, co jest brutalnym pokazem siły i oporu, zwłaszcza że Izrael domaga się od nich rozbrojenia.

Krążą nagrania wideo z tych zabójstw, a Hamas potwierdził, że są one prawdziwe.

Na domiar złego, w starciach między Hamasem a rywalizującymi frakcjami w Strefie Gazy zginęło o wiele więcej osób, co uwypukla głęboką niestabilność na tym terytorium.

Pomoc humanitarna również napotyka na poważne przeszkody. Izrael zwleka ze zwiększaniem dostaw i nadal utrzymuje granicę Rafah z Egiptem zamkniętą, obwiniając Hamas za to, że nie przekazał ciał zakładników wystarczająco szybko.

To tylko pogłębia kryzys humanitarny, w którym pilnie potrzebne są podstawowe zaopatrzenie i opieka medyczna.

Tymczasem Hamas wysłał robotników do odgruzowywania i naprawiania niezbędnej infrastruktury, mając nadzieję, że w końcu umożliwi to dystrybucję pomocy.

Teraz, gdy bojownicy Hamasu wracają na ulice, a przemoc wciąż się nasila, jasne jest, że zawieszenie broni stoi przed ogromnymi wyzwaniami, a osiągnięcie jakiegokolwiek trwałego pokoju w tej chwili wydaje się niewiarygodnie trudne.

Przed nami skomplikowana droga

Zawieszenie broni, wynegocjowane przez prezydenta Donalda Trumpa, obejmuje podejście etapowe. Chodzi o to, że siły izraelskie wycofują się do pewnych uzgodnionych linii, a w zamian Hamas ma uwolnić wszystkich żywych zakładników w ciągu 72 godzin od tego wycofania.

Ciała zakładników, którzy nie dotarli do celu, mają zostać zwrócone później.

Na papierze brzmi to prosto, ale oczywiście nic tak naprawdę nie jest. Pomoc humanitarna ma zostać znacznie zwiększona, ale nadal występują opóźnienia z powodu ograniczeń na granicach i ciągłych obaw o bezpieczeństwo.

A teraz jest główny punkt sporny: Hamas. Izrael chce, by się rozbroili i zrezygnowali z kontroli nad Gazą, ale Hamas ani drgnie.

Plan jest więc taki, aby wprowadzić tymczasową, technokratyczną administrację, która zarządzałaby usługami publicznymi w Gazie pod międzynarodowym nadzorem.

Istniałyby również międzynarodowe siły stabilizacyjne, których zadaniem byłoby utrzymanie pokoju i szkolenie sprawdzonej policji palestyńskiej.