Dlaczego akcje Netflix spadły o ponad 6% w handlu przedsesyjnym po wynikach za III kwartał

  • Netflix nie spełnia szacunków zysku za III kwartał z powodu obciążenia podatkowego w Brazylii w wysokości 619 mln USD, co spowodowało spadek akcji o 5,6%.
  • Firma prognozuje nieco wyższe przychody i zyski w IV kwartale, powołując się na silną ofertę treści na koniec roku.
  • Reklama osiąga rekordowy kwartał, ale głównym motorem wzrostu pozostają opłaty abonamentowe.

Netflix Inc. nie spełnił prognoz zysku Wall Street za trzeci kwartał z powodu nieoczekiwanego rachunku podatkowego w Brazylii, ale firma przedstawiła nieco lepsze perspektywy na pozostałą część roku.

Akcje giganta streamingowego spadły we wtorek o 5,6% do 1 171,24 USD w handlu posesyjnym, ponieważ inwestorzy zareagowali na publikację wyników.

W chwili pisania tego tekstu akcje Netflix spadły o około 6,5% w handlu przedrynkowym.

Nieoczekiwane niepowodzenie w sporze podatkowym w Brazylii

Netflix odnotował zysk netto w trzecim kwartale w wysokości 2,5 mld USD, poniżej szacunków analityków na poziomie 3,0 mld USD, przy rozwodnionym zysku na akcję w wysokości 5,87 USD w porównaniu z oczekiwanymi 6,97 USD, zgodnie z danymi LSEG.

Przychody wyniosły 11,5 mld USD, zgodnie z prognozami.

Na wyniki złożyło się obciążenie podatkowe w wysokości 619 milionów dolarów związane z niespodziewanym sporem w Brazylii.

Netflix poinformował, że jego marża operacyjna, z wyłączeniem opłaty, przekroczyłaby prognozę na poziomie 31,5%, chociaż zgłoszona marża za kwartał wyniosła 28%.

Spółka scharakteryzowała kwestię podatkową jako zdarzenie jednorazowe i nie spodziewa się, aby miała ona istotny wpływ na przyszłe wyniki.

Analityk Paolo Pescatore z PP Foresight nazwał kwartał ogólnie "solidnym", ale zauważył, że wydatki mogą wywierać presję na akcje.

Patrząc w przyszłość: nieco wyższe perspektywy na IV kwartał

Netflix oszacował przychody w czwartym kwartale na 11,96 mld USD, nieco więcej niż prognoza Wall Street na poziomie 11,90 mld USD.

Prognozował rozwodniony zysk na akcję w wysokości 5,45 USD, czyli o cent powyżej oczekiwań analityków.

Firma twierdziła, że "kończy rok z dobrym rozmachem", podkreślając "ekscytującą listę Qiv", która obejmowała ostatni sezon Stranger Things w listopadzie i grudniu, a także dwa mecze National Football League na żywo w Boże Narodzenie.

Netflix stwierdził również, że trzeci kwartał był najlepszym okresem w historii pod względem sprzedaży reklam, ale odmówił podania dokładnych danych.

Analitycy uznali to za pozytywny wskaźnik dla poziomu wspieranego reklamami firmy, ale podkreślili również, że dochody z subskrypcji nadal napędzają większość wzrostu Netflix.

Nacisk wykraczający poza subskrypcje

Po przekroczeniu 300 milionów klientów na całym świecie firma starała się poszerzyć swoją bazę biznesową.

Netflix niedawno przestał raportować subskrybentów, zmuszając inwestorów do zwrócenia uwagi na przychody i zyski.

Firma ostatnio rozgałęzia się na gry wideo i reklamę, ale żaden z tych działów nie jest w stanie w tym momencie generować znaczących przychodów.

Ponieważ Netflix widzi coraz większą konkurencję ze strony usług takich jak YouTube, Amazon Prime Video, Disney+ i innych, kierownictwo odnosi się do obu segmentów jako możliwości rozwoju w czasie.

Szeroko pojęty biznes medialny również przechodzi znaczącą transformację, wraz z prawdopodobną sprzedażą Warner Bros Discovery (WBD. O) zwrócenie na siebie uwagi.

Jak podaje CNBC, Netflix był jedną ze stron zainteresowanych oceną aktywów Warner Bros.

Ostrożne podejście do konsolidacji branży

Ted Sarandos, współdyrektor generalny Netflixa, podkreślił, że firma pozostaje selektywna w swoich przejęciach, przedkładając własność intelektualną nad tradycyjne sieci medialne.

"Możemy i będziemy wybredni" – powiedział Sarandos analitykom, dodając, że "nic nie jest dla nas niezbędne, aby osiągnąć nasze cele biznesowe".

Współdyrektor generalny Greg Peters powtórzył to stanowisko, zauważając, że potencjalna konsolidacja wśród konkurentów nie wpłynie znacząco na perspektywy Netflix.

"Obserwowanie, jak niektórzy z naszych konkurentów potencjalnie stają się więksi poprzez fuzje i przejęcia, samo w sobie nie zmienia się, przynajmniej naszym zdaniem, konkurencyjnego krajobrazu" – powiedział Peters do akcjonariuszy.