Walmart wstrzymuje oferty pracy dla kandydatów ubiegających się o wizę H-1B po nowej opłacie w wysokości 100 tys. USD: raport

  • Walmart jest największym użytkownikiem wiz H-1B wśród głównych sieci handlowych w USA.
  • Amerykańska Izba Handlowa pozywa administrację Trumpa w związku ze zmianami wizowymi.
  • Biały Dom twierdzi, że opłata ma na celu ograniczenie nadużywania programu.

Walmart Inc. wstrzymał oferty pracy dla kandydatów, którzy wymagają sponsorowania wizy H-1B, zgodnie z raportem Bloomberga, który cytuje osoby zaznajomione ze sprawą.

Walmart jest najnowszą dużą amerykańską firmą, która zareagowała na kosztowny przegląd programu wizowego dla wykwalifikowanych pracowników przez administrację Trumpa.

Decyzja, która ma wpływ przede wszystkim na pracowników korporacyjnych giganta handlu detalicznego, jest bezpośrednią odpowiedzią na ostatnią opłatę administracji w wysokości 100 000 USD za nowe wnioski H-1B.

Polityka ta wywołała falę zakłóceń i zamieszania w branży technologicznej, detalicznej i innych branżach, które polegają na programie w celu zatrudniania zagranicznych talentów.

Odpowiedź na nową, kontrowersyjną politykę

Administracja Trumpa wprowadziła nową opłatę w zeszłym miesiącu w celu ograniczenia tego, co postrzega jako nadużywanie programu wizowego.

W oświadczeniu Biały Dom stwierdził, że zmiany wizowe są legalne i stanowią "stopniowy krok w kierunku niezbędnych reform programu H-1B".

Walmart, największy użytkownik wiz H-1B wśród głównych sieci handlowych, z szacunkową liczbą 2390 takich posiadaczy, potwierdził, że dostosowuje swoją strategię.

"Walmart jest zaangażowany w zatrudnianie i inwestowanie w najlepsze talenty, aby służyć naszym klientom, jednocześnie zachowując rozwagę co do naszego podejścia do zatrudniania H-1B" – powiedziała rzeczniczka Walmart, cytowana przez Bloomberga.

Chociaż Walmart jest głównym pracodawcą dla osób otrzymujących wizę H-1B w swoim sektorze, jego liczby są mniejsze w porównaniu z innymi gigantami technologicznymi, takimi jak Amazon.com Inc. i Microsoft Corp.

Środek "zaporowy pod względem kosztów" dla przedsiębiorstw

Nowa polityka spotkała się z ostrym oporem ze strony środowiska biznesowego. Amerykańska Izba Handlowa, największa w kraju grupa lobbingowa zajmująca się lobbingiem biznesowym, pozywa administrację Trumpa w związku ze zmianami, argumentując, że opłata sparaliżuje zdolność firm do dostępu do globalnych talentów.

"Nowa opłata wizowa w wysokości 100 000 USD sprawi, że korzystanie z programu H-1B będzie zbyt kosztowne dla amerykańskich pracodawców, zwłaszcza start-upów oraz małych i średnich firm" – powiedział w oświadczeniu Neil Bradley, wiceprezes wykonawczy Izby Handlowej.

Odczucie to zostało powtórzone przez liderów akademickich, którzy zakwestionowali logikę stojącą za wysokimi kosztami.

"Wygląda na to, że 100 000 dolarów to dość arbitralna kwota. Ludzie patrzą na to i pytają: 'Czy to dzieje się naprawdę?'" John Veitch, dziekan Uniwersytetu Notre Dame de Namur, powiedział Bloombergowi.

Zmieniająca się siła robocza

Program H-1B, wprowadzony w 1990 r. w celu rozwiązania konkretnych niedoborów siły roboczej, stał się krytycznym, choć kontrowersyjnym, narzędziem dla branż, które wskazują na krajowy niedobór profesjonalistów z umiejętnościami ścisłymi, matematycznymi i komputerowymi.

Nagła i kosztowna zmiana w programie stworzyła klimat nieprzewidywalności zarówno dla pracodawców, jak i samych posiadaczy wiz, z których wielu od lat przestrzega amerykańskiego prawa.

Dodaje to kolejną warstwę złożoności dla firm, które już zmagają się z zakłóceniami w zatrudnieniu spowodowanymi postępami w dziedzinie sztucznej inteligencji, co jak zauważył Veitch, może być szczególnie dotkliwe dla małych i średnich firm.