Inwestorzy przygotowują się do wyborów połówkowych w Argentynie, ponieważ reforma Mileia stoi przed kluczowym testem

  • Inwestorzy przygotowują się na gwałtowne wahania peso i obligacji, ponieważ Argentyna zbliża się do kluczowych wyborów śródokresowych.
  • Program reform Mileia stoi przed największym testem politycznym, a poparcie USA zależy od niedzielnych wyników.
  • Rynki dostrzegają ograniczone ryzyko wzrostu i dużego spadku w obliczu napiętych sondaży i kruchego zaufania inwestorów.

Inwestorzy przygotowują się na nową rundę zmienności na rynkach walutowych i obligacji w Argentynie, przed niedzielnymi wyborami połówkowymi, które określą kierunek programu reform gospodarczych prezydenta Javiera Milei.

Chociaż prezydent Javier Milei nie znalazł się na liście wyborczej, wyniki jego partii La Libertad Avanza posłużą jako referendum w sprawie jego programu stabilizacyjnego o wysokiej stawce i szeroko zakrojonego programu oszczędnościowego – strategii popieranej przez jego sojusznika, prezydenta USA Donalda Trumpa, i nagrodzonej amerykańską linią kredytową swap w wysokości 20 miliardów dolarów.

Stawka jest niebagatelna. W ostatnich tygodniach argentyńskie rynki finansowe znalazły się pod silną presją.

Peso spadło do rekordowo niskiego poziomu w stosunku do dolara, podczas gdy międzynarodowe obligacje tego kraju – wyróżniające się w zeszłym roku na rynkach wschodzących – mogą stać się ujemne w 2025 r.

Ryzyko polityczne rośnie w obliczu zaciętego wyścigu

Niedawne ostrzeżenie Trumpa, że "nie będzie marnował więcej czasu" na Argentynę, jeśli Milei przegra, podsyciło napięcia.

Inwestorzy postrzegają to jako dowód na transakcyjny charakter obecnych relacji amerykańsko-argentyńskich.

Zdaniem uczestników rynku, to uzależnienie od dostrojenia politycznego sprawia, że obraz inwestycji jest bardziej binarny – albo zasadniczo korzystny, albo zdecydowanie negatywny, w zależności od wyników wyborów.

Niedzielne głosowanie odnowi skład połowy niższej izby deputowanych Argentyny i jednej trzeciej Senatu.

Koalicja Mileia wymaga około jednej trzeciej głosów w każdej izbie, aby zapobiec wszelkim próbom obalenia jego weta w sprawie wydatków.

Analitycy uważają, że uzyskanie 35% lub więcej głosów byłoby mocnym wynikiem dla rządu, biorąc pod uwagę 30% Mileia w pierwszej turze wyborów prezydenckich w 2023 r.

Niektórzy inwestorzy uważają, że słaby wynik spowoduje dramatyczną korektę.

Bez silnego wsparcia Kongresu, Milei może mieć trudności z utrzymaniem amerykańskiego wsparcia i dostępu do linii swapowej, która była krytycznym finansowym kołem ratunkowym.

Z drugiej strony, dobre wyniki mogą wywołać krótkoterminowy wzrost, choć ekonomiści ostrzegają, że większość optymizmu została już uwzględniona w cenach.

Rynki podzielone w sprawie wyniku wyborów

Max Capital, lokalny dom maklerski, uważa, że obecne ceny obligacji odzwierciedlają oczekiwania na czteropunktowe zwycięstwo lewicowej opozycji peronistowskiej.

Zasugerowali, że lepsze wyniki La Libertad Avanza mogą zwiększyć wartość obligacji rządowych nawet o 15%.

Tymczasem administracja Trumpa rzekomo prowadzi rozmowy z amerykańskimi bankami na temat utworzenia funduszu o wartości 20 miliardów dolarów na zakup argentyńskiego długu państwowego, co wskazuje na znaczący udział finansowy Waszyngtonu.

Trwałość takiego wsparcia jest jednak uzależniona od utrzymania przez Mileia obecnego kierunku polityki.

Warunkowe wsparcie ze strony USA i niepewność gospodarcza

Amerykańskie poparcie dla Buenos Aires jest uzależnione od przestrzegania zasad fiskalnych i monetarnych Milei.

Oczekuje się, że partia Milei'a, według analityków JPMorgan, utrzyma wystarczającą liczbę mandatów, aby utrzymać go z prawem weta, co uspokoiłoby nerwy inwestorów, ale może nie przyspieszyć reform strukturalnych ani obniżyć premii za ryzyko.

W takim przypadku Stany Zjednoczone prawdopodobnie zwiększą swoje wsparcie, zmniejszając ryzyko polityczne, które było obciążeniem dla rynków.

Analitycy ostrzegają jednak, że cokolwiek innego niż zdecydowane zwycięstwo partii Mileia może zachwiać wiarą w jego polityczną długowieczność, w tym możliwą reelekcję w 2027 roku.

W tym głosowaniu śródokresowym chodzi nie tylko o to, na co zareaguje rynek gospodarczy, ale raczej o to, czy mandat reformatorski Mileia utrzyma się dla inwestorów.