Invezz

Wrap towarowy: ceny kruszcu spadają, ropa rośnie w związku z obawami o podaż

  • Ceny złota mają zakończyć dziewięciotygodniową passę wzrostów, spadając o prawie 2%, podczas gdy srebro również gwałtownie spadło.
  • Ceny ropy wzrosły drugi dzień z rzędu w związku z obawami o niższą podaż z Rosji po sankcjach nałożonych przez USA.
  • Rynki metali nieszlachetnych wykazują mieszane trendy, przy czym aluminium i odbijają się od dna, podczas gdy miedź i nikiel są notowane niżej.

Ceny złota zakończą w piątek dziewięciotygodniową passę wzrostów, ponieważ żółty metal spadł o prawie 2%.

Ceny srebra również spadły, oddając wszystkie zyski z poprzedniej sesji, ponieważ spadek był nadal bardziej dramatyczny niż w przypadku złota.

Tymczasem ceny ropy wzrosły w piątek drugi dzień z rzędu, ponieważ obawy o niższą podaż z Rosji wystraszyły traderów.

Rynki metali nieszlachetnych wykazują ostatnio mieszane trendy.

Ceny aluminium i odbiły się od dna, podczas gdy miedź i nikiel są notowane na nieco niższych poziomach niż dwa tygodnie temu.

Kropla złota i srebra

Ceny złota i srebra gwałtownie spadły w piątek w związku ze złagodzeniem napięć między USA a Chinami oraz księgowaniem zysków przez inwestorów.

W momencie pisania tego tekstu grudniowy kontrakt na złoto na COMEX wynosił 4 102,14 USD za uncję, co oznacza spadek o 1,1%, podczas gdy kontrakt na srebro spadł o 1,3% do 48,090 USD za uncję.

W tym roku ceny złota wzrosły o 55%, głównie z powodu niestabilności geopolitycznej, znacznych zakupów przez bank centralny i przewidywanych obniżek stóp procentowych w USA.

Złoto, po osiągnięciu rekordowego poziomu 4 381 USD na początku tego tygodnia, od tego czasu cofnęło się do około 4 050 USD wcześniej w piątek.

"Mimo to istnieją pewne oznaki, że może próbować się skonsolidować" – powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.

Podczas gdy dzienny MACD spadł z poniedziałkowych mocno wykupionych poziomów, według Morrisona nadal jest wysoki.

Srebro również doświadczyło dziś rano spadku, wymazując skromne czwartkowe zyski, a potem jeszcze trochę.

Metal ten odnotował jeszcze większą wyprzedaż z ostatnich rekordowych poziomów w porównaniu ze złotem, przy czym cofnięcie od szczytu do dołka spowodowało 13% stratę.

Ten spadek spełnia przyjętą definicję korekty, która jest spadkiem o 10% lub więcej w stosunku do ostatnich maksimów, powiedział Morrison.

Ropa rośnie w związku z obawami o podaż

Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek, kontynuując znaczny wzrost z poprzedniego dnia i zmierzając do tygodniowego wzrostu.

Wzrost ten był spowodowany obawami o podaż w związku z sankcjami nałożonymi przez USA na dwie największe rosyjskie firmy naftowe po wojnie na Ukrainie.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła 61,92 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,3%, podczas gdy Brent wynosiła 66,23 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,4%.

Po ogłoszeniu sankcji oba benchmarki wzrosły w czwartek o ponad 5%, co daje im około 7% tygodniowy wzrost, co jest ich największym wzrostem od połowy czerwca.

W tym tygodniu sześciomiesięczne spready dla kontraktów terminowych na ropę Brent i amerykańską powróciły do backwardation, czyli stanu, w którym kontrakty na późniejszy załadunek są wyceniane niżej niż te na wcześniejszy załadunek.

Nastąpiło to na krótko po okresie contango.

Ta zmiana sugeruje zmianę obaw traderów z nadpodaży na niedostateczną podaż.

W związku z tym handlowcy mogą teraz sprzedawać po wyższych cenach zbliżonych do miesięcznych, eliminując konieczność płacenia za magazynowanie ropy na przyszłą sprzedaż.

Administracja Trumpa nałożyła nowe sankcje na największe rosyjskie koncerny naftowe, Rosnieft i Łukoil, powołując się na "brak zaangażowania" Rosji w zakończenie wojny na Ukrainie.

Stany Zjednoczone naciskają również na Indie, aby zaprzestały zakupów rosyjskiej ropy, nakładając 50-procentowe cło na import z Indii.

Cło to może zostać obniżone do około 15%, jeśli Indie zastosują się do prośby prezydenta Trumpa. Indie aktywnie działają na rzecz zmniejszenia swojej zależności od dostaw rosyjskiej ropy.

Metale nieszlachetne

Trzymiesięczny kontrakt na miedź na Londyńskiej Giełdzie Metali wzrósł o 0,6 proc. do 10 903 USD za tonę, a aluminium o 0,4 proc. do 2 852,55 USD za tonę.

Miedź nadal stoi przed wyzwaniami związanymi z przekroczeniem progu 11 000 USD.

Traderzy umacniają swoje pozycje po silnym rajdzie, który był napędzany zakłóceniami w dostawach i ponownym optymizmem co do perspektyw popytu.

"Nastroje rynkowe pozostają ogólnie pozytywne, ale uczestnicy wykazują ostrożność przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej, które może nadać nowy kierunek rynkom metali i walut" – powiedział Neil Welsh, szef działu metali w regulowanym przez FCA domu maklerskim Britannia Global Markets.

Tymczasem niższe i stale malejące zapasy na LME doprowadziły ostatnio do szybkiego wzrostu cen spot, co jest głównym zmartwieniem dla.

"W przypadku aluminium zbiegło się w to połączenie przestojów w produkcji (w Islandii), bardziej optymistycznych perspektyw popytu w następstwie silnego importu aluminium z Chin oraz spadających zapasów na LME" – powiedział w raporcie Thu Lan Nguyen, szef badań walutowych i towarowych w Commerzbank AG.

Produkcja metali utrzymała się we wrześniu na wysokim poziomie, zgodnie z danymi urzędu statystycznego, podczas gdy krajowa gospodarka wykazuje oznaki słabości.

Sugeruje to, że rozwój zapasów na LME będzie prawdopodobnie silnym celem w nadchodzących tygodniach.

"Gdyby pojawiły się oznaki stabilizacji lub nawet zwrotu, osłabiłoby to ceny i aluminium" – powiedział Nguyen.