Invezz

Masowe ataki nożownika w pociągu jadącym do Londynu: co wiemy do tej pory

Masowe ataki nożownika w pociągu jadącym do Londynu: co wiemy do tej pory
Harsh Vardhan
02 lis 2025, 10:39 AM
  • Dziesięć osób zostało rannych po ataku nożownika w pociągu LNER.
  • Dwóch podejrzanych aresztowanych; Policja antyterrorystyczna wspomagająca śledztwo.
  • Premier nazywa incydent "przerażającym i głęboko niepokojącym".

Pasażerowie pociągu jadącego do Londynu uciekali w panice w sobotę wieczorem po tym, jak mężczyzna uzbrojony w nóż zaatakował pasażerów w zatłoczonym wagonie, raniąc co najmniej dziesięć osób i wywołując poważną reakcję kryzysową we wschodniej Anglii.

Brytyjska policja transportowa poinformowała, że dziewięć ofiar odniosło zagrażające życiu obrażenia po ataku na pociąg London North Eastern Railway z Doncaster do King's Cross o godzinie 18:25 GMT.

Motyw pozostaje niejasny, a do śledztwa włączyli się funkcjonariusze służby antyterrorystycznej.

Pociąg zatrzymał się awaryjnie w Huntingdon, około 15 minut na południe od Peterborough, po tym, jak pasażerowie zadzwonili pod numer 999, aby zgłosić, że mężczyzna "dźga wszystkich nożem".

Uzbrojeni policjanci wtargnęli do pociągu i aresztowali dwie osoby na miejscu. Według świadków jeden z mężczyzn został obezwładniony paralizatorem.

Panika na pokładzie

Pasażerowie opisywali chaotyczne sceny, gdy atak rozwijał się gdzieś między Peterborough a Huntingdon.

"Ludzie krzyczeli: »Uciekaj, tam jest facet, który dźga nożem dosłownie wszystkich«" – powiedział Olly Foster, który siedział w środku pociągu.

"Na początku myślałem, że to jakiś żart na Halloween, dopóki nie zobaczyłem krwi".

Foster powiedział, że widział, jak starszy mężczyzna wchodzi między napastnika a młodszą dziewczynę, zadając mu przy tym głębokie rany cięte na głowie i szyi.

"W zasadzie ją uratował" – powiedział. "Ludzie używali swoich kurtek, aby zatamować krwawienie".

Niektórzy zamknęli się w toaletach, podczas gdy inni tłoczyli się na początku pociągu.

Reagowanie w sytuacjach kryzysowych

Pierwsze wezwania na policję nadeszły tuż przed godziną 19:40 GMT. W ciągu kilku minut stacja Huntingdon została zalana przez pojazdy ratunkowe.

Świadkowie opisywali "morze świateł", gdy przybyła policja, ratownicy medyczni i strażacy.

Lokalny parlamentarzysta Ben Obese-Jecty powiedział, że na miejscu było co najmniej dziesięć karetek pogotowia, kilka wozów strażackich i "ponad 20 radiowozów", kiedy przybył krótko po godzinie 21:00.

Lotnicze karetki pogotowia przetransportowały ofiary do Addenbrooke's Hospital w Cambridge, specjalistycznego centrum urazowego oddalonego o około 30 minut.

Incydent trwał około 15 minut - poinformowała policja. Pasażerowie, którzy nie odnieśli obrażeń, zostali później przesłuchani przez funkcjonariuszy, zanim zostali umieszczeni w autokarze do Londynu.

Wczesnym rankiem w niedzielę stacja Huntingdon pozostawała odgrodzona kordonem z namiotami kryminalistycznymi widocznymi wzdłuż peronu. Pociąg LNER, teraz pusty, stał pod strażą policji.

Zamknięta dla ruchu została również droga A1307 przed dworcem.

Śledztwo w toku

Brytyjska Policja Transportowa ogłosiła poważny incydent i potwierdziła, że jednostki antyterrorystyczne pomagały "w ustaleniu pełnych okoliczności i motywacji".

Nadinspektor Chris Casey powiedział, że funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w kilku kierunkach, ale ostrzegł przed spekulacjami. "Prowadzimy pilne śledztwo, aby ustalić, co się stało" – powiedział. "Może minąć trochę czasu, zanim będziemy w stanie potwierdzić cokolwiek więcej".

Władze na krótko aktywowały "Operację Plato", krajowy kod awaryjny używany w odpowiedzi na możliwe ataki terrorystyczne, ale alarm został później zniesiony, gdy funkcjonariusze potwierdzili, że sytuacja została opanowana.

Nie ujawniono żadnych szczegółów na temat dwóch podejrzanych. Policja odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy byli oni znani władzom.

Premier nazywa atak "głęboko niepokojącym"

Premier Keir Starmer nazwał atak "przerażającym" i "głęboko niepokojącym" oraz pochwalił ekipy ratunkowe za szybką reakcję.

"Moje myśli są ze wszystkimi, których to dotknęło" – powiedział Starmer w programie X. "To był szokujący akt przemocy wobec zwykłych pasażerów. Śledztwo musi toczyć się szybko".

Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood powiedziała, że jest regularnie informowana przez urzędników ds. bezpieczeństwa i wezwała opinię publiczną, aby nie dzieliła się spekulacjami w Internecie.
Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch nazwała te doniesienia "głęboko niepokojącymi" i złożyła wyrazy współczucia ofiarom i ich rodzinom.

"To był przerażający czyn i jesteśmy winni ogromną wdzięczność tym, którzy pobiegli w stronę niebezpieczeństwa, aby chronić innych" – powiedziała.

Wiele pociągów jest opóźnionych lub odwołanych

London North Eastern Railway poinformowało, że usługi wzdłuż East Coast Main Line będą narażone na znaczne zakłócenia do niedzieli, a pociągi będą opóźnione lub odwołane, ponieważ policja kontynuuje dochodzenie w Huntingdon.

Operator wezwał pasażerów do unikania podróży tam, gdzie to możliwe i powiedział, że za niewykorzystane bilety zostanie zaoferowany pełny zwrot pieniędzy. Bilety z soboty i niedzieli będą ważne do wtorku 4 listopada.

Aby zmniejszyć korki, bilety LNER będą akceptowane na trasach Avanti West Coast, TransPennine Express, East Midlands Railway, CrossCountry, ScotRail i Greater Anglia, a także na trasach Great Northern i Thameslink między King's Cross, Stevenage i Peterborough.

Społeczność w szoku

Atak wstrząsnął Huntingdon, miasteczkiem targowym liczącym 25 000 mieszkańców, położonym około 60 mil na północ od Londynu. Mieszkańcy obudzili się w niedzielę i zobaczyli, że stacja jest zamknięta, a wzdłuż torów rozstawione są namioty policyjne.

Lokalna radna Sarah Gifford powiedziała, że ludzie mają trudności z przetrawieniem tego, co się stało.

– Nie spodziewasz się, że coś takiego może się tutaj wydarzyć – powiedziała. "Społeczność jest zszokowana i przestraszona, ale ogromnie wdzięczna służbom ratunkowym".

Do południa funkcjonariusze kryminalistyki wciąż wsiadali do pociągu, fotografując wagony, w których doszło do ataków. Policyjna taśma wyłożyła perony, gdy śledczy przeczesywali w poszukiwaniu dowodów.

Władze nie wykluczyły żadnego motywu, choć urzędnicy podkreślili, że nie ma ciągłego zagrożenia dla społeczeństwa.

Na razie pasażerowie kolei we wschodniej Anglii borykają się z zakłóceniami, a kraj po raz kolejny boryka się z pytaniami o bezpieczeństwo w transporcie publicznym.