Kulisy kryptograficznych planów Donalda Trumpa i tego, jak buduje imperium
- Rodzina Trumpa zarobiła ponad 800 milionów dolarów na przedsięwzięciach kryptowalutowych związanych z zagranicznymi inwestorami i wpływami politycznymi.
- Butikowi finansiści i ryzykowne transakcje napędzały szybki, napędzany politycznie boom na kryptowaluty.
- Ułaskawienia, stablecoiny i zakład Bitcoin o wartości 2 miliardów dolarów zmieniły amerykańską potęgę kryptowalut, podnosząc nowe alarmy etyczne.
Druga kadencja Donalda Trumpa okazuje się być poligonem doświadczalnym dla cyfrowych pieniędzy, a jego rodzina ich największymi prywatnymi beneficjentami.
Zaczęło się od kampanii wyborczej o "uczynieniu Ameryki światową stolicą kryptowalut", a teraz przechodzi w globalny projekt finansowy, który łączy politykę, kapitał zagraniczny i niestabilne aktywa cyfrowe.
W ciągu niespełna roku orbita Trumpa zbudowała sieć rozciągającą się od Manhattanu po Abu Zabi, generując setki milionów w gotówce i przełamując granice między biznesem a rządem.
Rok, w którym Trump poszedł na całość w kryptowalutach
Kiedy Trump wrócił do Białego Domu w styczniu 2025 r., odziedziczył branżę wciąż posiniaczoną przez represje regulacyjne z lat Bidena.
W ciągu kilku tygodni jego administracja zlikwidowała zespoły egzekucyjne, odłożyła na półkę toczące się procesy sądowe i zaprosiła dyrektorów ds. kryptowalut z powrotem na oficjalne spotkania. Transformacja była natychmiastowa i opłacalna.
Jak podaje Reuters, tylko w pierwszej połowie 2025 roku rodzina Trumpów zarobiła 802 miliony dolarów na przedsięwzięciach kryptowalutowych, co stanowi ponad 90% całkowitego dochodu Trump Organization.
Główny wehikuł rodziny, World Liberty Financial, sprzedawał tokeny zarządzania o nazwie WLFI, wyemitował stablecoina o nazwie USD1 i wprowadził na rynek memiczną monetę znaną jako $TRUMP.
Te cyfrowe aktywa, zbudowane w dużej mierze na nazwisku Trumpa i dostępie do władzy, stały się fundamentem tego, co analitycy nazywają teraz "maszyną kryptograficzną Trumpa".
Tokeny WLFI przyniosły 466 milionów dolarów od wczesnych nabywców, z których wielu to inwestorzy zagraniczni. Memiczna moneta powiązana z wizerunkiem prezydenta dodała kolejne 336 milionów dolarów.
Skala nieoczekiwanych zysków przyćmiła łączne dochody z ośrodków golfowych i umów licencyjnych.
Zagraniczny pieniądz i nowy stablecoin
Nowa gotówka pochodziła z nietypowych miejsc. Jedną z największych transakcji była inwestycja o wartości 2 miliardów dolarów w Binance, największą na świecie giełda kryptowalut, przeprowadzona za pośrednictwem USD1, stablecoina uruchomionego przez firmę Trumpa.
Nabywcą był MGX, powiązany z państwem fundusz z Abu Zabi, któremu przewodniczy szejk Tahnoon bin Zayed, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego ZEA. MGX powiedział, że po prostu użył monety dla wygody.
Ale efekt był taki, że przedsięwzięcie stablecoinowe Trumpa otrzymało ogromną pulę depozytów, na których można było zarabiać odsetki.
New York Times ujawnił później , że umowa z MGX zbiegła się w czasie z rozmowami w Białym Domu na temat planu sprzedaży setek tysięcy zaawansowanych amerykańskich chipów AI do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, z których część miała być przeznaczona dla własnego konglomeratu technologicznego szejka Tahnoona, G42.
Urzędnicy zaprzeczyli jakiemukolwiek powiązaniu między transakcją stablecoina a ramami eksportowymi, ale nakładanie się na siebie wzbudziło pytania o politykę i prywatne zyski.
Struktura World Liberty dodatkowo komplikowała sprawę. Współzałożyciel firmy, Steve Witkoff, wieloletni sojusznik Trumpa, a obecnie wysłannik na Bliski Wschód, pozostał finansowo związany z firmą nawet podczas wykonywania prac dyplomatycznych.
Inny doradca, David Sacks, który pomógł zaprojektować strategię administracji w zakresie kryptowalut i sztucznej inteligencji, uzyskał zwolnienie z etyki, mimo że jego fundusz venture capital ma powiązania z firmami zaangażowanymi w te same transakcje.
Ale ta sieć powiązań była częścią atrakcyjności dla inwestorów. Nazwisko Trumpa jest tym, co pozwoliło World Liberty na zebranie takich kwot. Ale dla prawników zajmujących się etyką wyglądało to niebezpiecznie i nieetycznie.
Kto tak naprawdę napędza imperium Trumpa
Dwie małe firmy finansowe stały się kluczowe dla ekspansji rodziny Trumpów.
Financial Times prześledził większość funduszy stojących za przedsięwzięciami powiązanymi z Trumpem w Yorkville Advisors, mało znanym pożyczkodawcy z New Jersey, oraz Dominari Holdings, butikowym domu inwestycyjnym działającym obecnie w Trump Tower.
Yorkville zaaranżował transakcje standby equity dla Trump Media and Technology Group (TMTG), co pozwoliło firmie wyemitować do 2,5 miliarda dolarów nowych akcji, gdy tylko potrzebowała gotówki.
Rozwiązania te, znane jako finansowanie SEPA, są szybkie, ale ryzykowne, ponieważ mogą osłabić ceny akcji, gdy więcej akcji trafia na rynek.
Firma ma burzliwą przeszłość, ponieważ przez lata walczyła z zarzutami o oszustwo ze strony SEC , zanim wygrała zwolnienie w 2018 roku, a obecnie kwestionuje roszczenie podatkowe w wysokości 100 milionów dolarów.
W międzyczasie Dominari stało się preferowaną przez rodzinę platformą do pracy na rynkach kapitałowych. Jego brokerzy pomogli wprowadzić na giełdę American Bitcoin, spółkę zależną o zmienionej nazwie, w której Eric Trump zasiada w zarządzie.
W ciągu dwóch lat firma rozrosła się z pięciu pracowników do siedemdziesięciu, a jej akcje wzrosły o 580% w ciągu kilku tygodni przed dołączeniem synów Trumpów do rady doradczej.
Dominari oferuje teraz notowania na giełdzie o małej kapitalizacji, kryptowaluty MandA i fundusze giełdowe "America First" inwestorom poszukującym bliskości marki Trump.
Obie firmy korzystają z dostępu, którego nie mają większe banki z Wall Street. Jak powiedział Eric Trump w wywiadzie dla FT, mniejsi partnerzy są "bardziej zwinni" i "świetnymi przyjaciółmi". Ta przyjaźń była lukratywna.
Hazard Bitcoin firmy Trump Media
Na początku tego roku Trump Media, spółka macierzysta Truth Social, wydała 2 miliardy dolarów na zakup Bitcoina w ramach nowej strategii "skarbca kryptowalut".
Ogłoszenie pojawiło się po tym, jak cena akcji firmy spadła o 68% od szczytu, a osobista fortuna Trumpa spadła o 3,3 miliarda dolarów.
Na początku zakład wyglądał sprytnie, a Bitcoin wzrósł o 57% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Czas okazał się jednak katastrofalny. Raport Forbesa oblicza , że do listopada kryptowaluta spadła o około 12% w stosunku do średniej ceny zakupu TMTG, a skarbiec Bitcoinów firmy był wart około 1,7 miliarda dolarów, co oznacza stratę papierową w wysokości 300 milionów dolarów.
Akcje spadły o kolejne 24%, zmniejszając wartość netto Trumpa o 490 milionów dolarów.
TMTG upierało się, że posunięcie to było sukcesem, ponieważ zwiększyło aktywa z 274 milionów dolarów do ponad 3 miliardów dolarów. Forbes odparł, że posiadanie drogich aktywów nie oznacza osiągania zysków.
Rynki wydawały się być zgodne. Wartość rynkowa firmy wynosi obecnie około jednej trzeciej jej dawnego szczytu.
Epizod uchwycił zmienność, która definiuje cały eksperyment kryptowalutowy Trumpa. To ogromne bogactwo na papierowych rynkach wschodzących, ale szybkie odwrócenie, gdy nastroje się zmieniają.
Ułaskawienia, władza i nowy porządek kryptowalut
Podczas gdy przedsięwzięcia rodziny Trumpów przyciągały kapitał zagraniczny, administracja dała nowe życie niektórym z najbardziej kontrowersyjnych postaci w branży.
W październiku Politico poinformowało, że Trump ułaskawił założyciela Binance Changpenga "CZ" Zhao, który w 2023 roku przyznał się do naruszenia przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.
Kilka dni później, podczas wywiadu dla "60 Minutes", Trump chwalił Zhao jako "wysoce szanowanego" przedsiębiorcę, który był "źle traktowany" przez poprzednią administrację.
Biały Dom dwukrotnie w tym roku gościł również dyrektora generalnego Tether, Paolo Ardoino.
Firma, od dawna kwestionowana ze względu na nieprzejrzyste rezerwy i rzekome wykorzystanie w nielegalnym finansowaniu, planuje teraz amerykańską filię prowadzoną przez byłego doradcę Trumpa. Tether America już przekazał fundusze na nową salę balową w Białym Domu.
Krytycy twierdzą, że ułaskawienia i partnerstwa zacierają granicę między rządzeniem a własnym interesem.
Senator Elizabeth Warren nazwała to "łapówkarstwem na widoku", powołując się na inwestycję Binance o wartości 2 miliardów dolarów zrealizowaną za pośrednictwem stablecoina rodziny Trumpów.
Inni z branży obawiają się, że współpraca z firmami powiązanymi z Trumpem staje się konieczna, aby pozostać konkurencyjnym.
Administracja odrzuca te twierdzenia. Sekretarz prasowa Karoline Leavitt powiedziała, że rodzina "nigdy nie angażowała się w konflikt interesów" i że prezydent "spełnia swoją obietnicę, że Stany Zjednoczone staną się światową stolicą kryptowalut".
Niektórzy analitycy widzą bardziej strategiczną logikę. Zbliżając Binance i Tether, Trump może zmusić je do działania zgodnie z amerykańskimi zasadami, a nie poza nimi. To się dopiero okaże.
Kolejny rozdział dla kryptograficznych planów Trumpa
Gospodarka kryptograficzna Trumpa rozciąga się teraz od polityki wysokiego szczebla po finanse w małych miasteczkach.
Łączy suwerenne bogactwo z Abu Zabi, sprzedaż tokenów z Hongkongu i transakcje finansowe na przedmieściach New Jersey. Razem tworzą równoległy ekosystem finansowy zbudowany wokół marki prezydenta i jego władzy regulacyjnej.
Jednak jego trwałość jest niepewna. Demokraci w Kongresie opracowują nowe zasady, które mogą zaostrzyć nadzór nad stablecoinami i dodać wyraźne przepisy etyczne, aby zapobiec uwikłaniom rodzinnym.
Tokeny WLFI straciły większość swojej wczesnej wartości od czasu wejścia na giełdę. Obieg dolara o wartości 1 USD pozostaje silnie powiązany z pojedynczą transakcją zagraniczną.
Partnerstwa technologiczne administracji ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi mogą stanąć w obliczu ponownej kontroli, jeśli kontrola eksportu zostanie ponownie zaostrzona.
Rynki ostatecznie zdecydują, czy plan kryptowalutowy Trumpa stanie się trwałym filarem branży, czy kolejnym cyklem spekulacyjnym powiązanym z polityką.
Na razie jest to powszechnie postrzegane jako eksperyment mający na celu przekształcenie władzy prezydenckiej bezpośrednio w cyfrowe bogactwo, fuzję sztuki rządzenia, brandingu i inżynierii finansowej, jakiej nie widziała współczesna gospodarka USA.
SpaceX wejdzie na giełdę w przyszłym tygodniu: czy warto inwestować w IPO?
Ethereum: odwrócony 'cup and handle' sugeruje załamanie przy odpływach ETF
Ceny Humanity, LUNC, Audiera, Toncoin skaczą — czy to dead-cat bounce?
IPO Tesli stworzyło „Teslanaires”. Czy SpaceX może to powtórzyć?
Mistrzostwa Świata FIFA 2026: te trzy spółki skorzystają najbardziej
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.