Powrót na Morze Czerwone: transporty kontenerowe na chaos portowy i spadek cen

  • Powrót z Morza Czerwonego skraca tranzyt Azja–Europa o 10 dni, zwiększając światową przepustowość statków o 6%.
  • Początkowe ryzyko zwrotu obejmuje europejskie korki portowe oraz tymczasowy wzrost stawek frachtowych.
  • Długoterminowe, zwolnione zdolności produkcyjne i nowe jednostki spowodują znaczne, trwałe spadki stop.

Branża transportu kontenerowego przygotowuje się na przełomową zmianę w przyszłym roku, wraz z przewidywanym powrotem statków na trasę Morza Czerwonego — ruch, który prawdopodobnie wywoła falę zatłoczenia w portach europejskich, a następnie nasilenie presji na stawki transportowe.

"Decyzja linii kontenerowych o powrocie do Morza Czerwonego to prawdopodobnie najważniejszy wybór, na który warto zwrócić uwagę na globalnym rynku żeglugowym w przyszłym roku" – powiedział w raporcie Rico Luman, starszy ekonomista sektora ds. transportu i logistyki w ING Group.

Przez dziesięciolecia Kanał Sueski stanowił kluczowe połączenie współczesnego handlu Wschód-Zachód.

Odpowiada za przewóz ponad 15% światowego handlu towarami oraz nawet dwukrotnie więcej niż ten globalny ruch kontenerowy, zwłaszcza produkty konsumenckie.

Przez prawie dwa lata standardowa trasa większości kontenerowców polegała na objazdach wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Ta zmiana praktyki rozpoczęła się po atakach Huti w regionie Morza Czerwonego pod koniec 2023 roku.

Stawki kontenerowe

Nieoczekiwany i długi czas trwania tego unikania doprowadził do odbicia cen kontenerowych i marż zysku linii, które wcześniej znacznie spadły w porównaniu z wysokimi poziomami obserwowanymi podczas pandemii w 2023 roku.

Przywrócenie tranzytu Morzem Czerwonym znacząco skraca trasę Azja–Północno-Zachodnia Europa o ponad 3 000 mil morskich, skracając czas rejsu o około 10 dni, według raportu ING.

To ostatecznie doprowadzi do znacznego wzrostu dostępnej pojemności statków, ponieważ obecny objazd wykorzystuje około 6% globalnej floty i powoduje częste opóźnienia.

"Dlatego powrót wywoła poruszenie, tak jak początkowo masowa dywersja," powiedział Luman.

Główne linie liniowe sygnalizują możliwy powrót do Morza Czerwonego po porozumieniu o zawieszeniu broni w Gazie w październiku. Maersk i Hapag-Lloyd zadeklarowali, że planują wznowić tranzyty, gdy tylko warunki zostaną bezpieczne.

Podobnie CMA CGM, która utrzymywała ograniczone usługi pod ochroną morską, również ma wkrótce wznowić pełne działania.

Zakłócenia następujące presją rynkową

Luman powiedział:

Ponowne otwarcie przejścia ostatecznie zwiększy efektywność łańcuchów dostaw klientów.

Co więcej, wynikające z tego zmniejszenie przebiegu obniży zarówno zużycie paliwa, jak i emisję gazów cieplarnianych, które wcześniej gwałtownie wzrosły.

Jednak zanim sytuacja wróci do normy, prawdopodobne są nowe zakłócenia.

Przedterminowe przybycie statków mogłyby prowadzić do zatłoczenia portów, potencjalnie zacierając terminale kontenerowe i powodując opóźnienia statków oraz pustych kontenerów w całym łańcuchu dostaw, według Luman.

Ustabilizowane harmonogramy żeglugi prawdopodobnie spowodują znaczne spadki cen. Jest to spowodowane zwolnioną pojemnością oraz wejściem nowych jednostek do służby w 2026 roku z dużej księgi zamówień.

Jednocześnie według raportu ING niski wzrost wolumenu kontenerów ma dodatkowo obniżyć stawki, przewyższając oszczędności operacyjne.

Chociaż wolna eksploatacja i przyspieszone złomowanie starszych jednostek mogą pochłonąć część nadmiaru pojemności, nadwyżka nie zostanie szybko w pełni zrekompensowana.

Wznowienie na horyzoncie

Statki kontenerowe wahają się przed zbyt szybkim powrotem do Morza Czerwonego, mimo że powrót mógłby nastąpić w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

To ostrożne podejście, widoczne w odpowiedzi Maersk na początkowe ogłoszenie Sueskiej Władzy Portowej, wynika nie tylko z konieczności zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa statkom, żeglarzom i ładunkom, ale także z innych względów strategicznych, powiedział Luman.

Branża transportu kontenerowego przeżyła trudny rok z powodu zakłóceń handlowych, realignacji sojuszy oraz istotnych zmian na trasach żeglarskich.

Mimo to rozkłady jazdy oparte na Przylądku Dobrej Nadziei stały się stabilne, co prowadzi do lepszej niezawodności przybycia.

Linie są ostrożne w obowiązywaniu tras na Morze Czerwone, szukając pewności, że każde przekierowanie będzie trwałe, aby uniknąć obciążenia ciągłego przełączania się.

Ta stabilność jest kluczowa dla nowego sojuszu Gemini między Maersk a Hapag-Lloyd, który wyznaczył ambitny cel 90% niezawodności przybycia dla swoich klientów, znacznie powyżej średniej branżowej.

"Kolejnym powodem do ostrożności jest ubezpieczenie. Składki za przejazd przez kanał gwałtownie wzrosły i prawdopodobnie muszą znacznie spaść, lub rejsy muszą zostać zatwierdzone przed dalszym rozpoczęciem," powiedział Luman.