Jak UE stawia czoła wielkim technologiom: Meta, Apple, Google, stają w obliczu wzmożonej kontroli, karom

  • Bruksela wszcząta dochodzenie antymonopolowe wobec Meta w związku z integracją AI WhatsApp w związku z szerszym egzekwowaniem DMA.
  • UE prowadzi w tym roku wiele badań dotyczących Alphabet, Apple, Microsoft i Amazon.
  • Rekordowe grzywny i rosnące napięcia polityczne oznaczają eskalację walki o regulacje Big Tech.

W roku naznaczonym rosnącą presją regulacyjną, Unia Europejska zaostrzyła represje wobec Wielkich Technologicznych, rozpoczynając szeroko zakrojone śledztwa antymonopolowe, dochodzenia na podstawie Digital Markets Act (DMA) oraz nakładające przełomowe grzywny wobec największych światowych firm technologicznych.

Od Meta i Google po Apple, Amazon i Microsoft – praktycznie każda większa platforma znalazła się pod lupą, gdy Bruksela przyspieszyła wysiłki, by ograniczyć to, co postrzega jako zakorzenioną siłę rynkową, nieprzejrzyste algorytmy i praktyki niekorzystne dla użytkowników, konkurentów i wydawców.

Działania UE — od nowych dochodzeń dotyczących praktyk AI i dominacji w chmurze po wielomilionowe kary za rzekome naruszenia preferencji i zarządzania danymi — podkreśliły kluczową zmianę w regulacyjnej postawie bloku, stawiając gigantów Doliny Krzemowej w defensywie na jednym z ich najważniejszych rynków.

UE otwiera nowe śledztwo w sprawie konkurencji dotyczącej wprowadzenia AI WhatsApp przez Meta

Komisja Europejska potwierdziła w czwartek, że wszczęła dochodzenie w sprawie Meta po obawach, że wdrożenie funkcji opartych na AI na WhatsApp może zniekształcać konkurencję.

Według Komisji, polityka Meta może uniemożliwić rywalizującym twórcom AI dotarcie do użytkowników przez WhatsApp, jednocześnie zapewniając dostępność własnego asystenta AI Meta.

"W wyniku nowej polityki konkurencyjni dostawcy AI mogą zostać zablokowani w dotarciu do swoich klientów" – powiedział regulator UE, ostrzegając, że decyzje projektowe firmy mogą również ograniczać wybór użytkowników na platformach komunikacyjnych używanych przez ponad 2 miliardy ludzi na całym świecie.

Meta odrzuciła te zarzuty jako bezpodstawne, argumentując, że narzędzia AI firm trzecich nakładają na jej systemy wymagania operacyjne.

"Pojawienie się chatbotów AI na naszym Business API obciąża nasze systemy, których nie zostały zaprojektowane do obsłudzenia" – powiedział rzecznik, dodając, że firma współpracuje z dochodzeniem.

W październiku UE postawiła pierwszą poważną skargę na podstawie Digital Services Act, oskarżając Meta o niewystarczające zarządzanie nielegalnymi treściami na Facebooku i Instagramie.

Regulatorzy twierdzili, że narzędzia zgłaszające firmy niepotrzebnie utrudniają użytkownikom zgłaszanie szkodliwych treści, opisując niektóre aspekty interfejsu jako wprowadzające w błąd i potencjalnie zniechęcające do zgłaszania treści, takich jak propaganda terrorystyczna czy obrazy wykorzystywania seksualnego dzieci.

Urzędnicy UE argumentowali, że te problemy stanowią systemowe błędy projektowe, a nie odosobnione błędy, stawiając Meta w centrum szerszej debaty o odpowiedzialności platformy.

Dlaczego Big Tech jest pod presją pod DMA

W zeszłym roku Bruksela formalnie wyznaczyła sześć firm na "strażników bram" na mocy Digital Markets Act: Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft i ByteDance.

To określenie poddaje ich jednym z najsurowszych regulacji technologicznych na świecie, mających na celu uniemożliwienie dominującym firmom platformowym wykorzystywania swojej skali do wypierania mniejszych konkurentów.

Strażnikom bram dano czas do spełnienia zobowiązań DMA w marcu tego roku.

Zgodnie z przepisami naruszenia mogą skutkować grzywnami do 10% globalnych rocznych przychodów firmy — karami, które dla największych firm mogą sięgać dziesiątek miliardów.

Urzędnicy zadeklarowali, że zamierzają zakończyć każde śledztwo DMA w ciągu 12 miesięcy, choć prawo nie wymaga formalnego terminu.

"DMA ma potencjał, by znacząco zmienić sposób działania platform cyfrowych w Unii Europejskiej, sygnalizując nową erę nadzoru regulacyjnego dla gigantów technologicznych" – powiedziała Jocelyn Grignon, partnerka konsultantka w RSM Global.

"W miarę jak regulatorzy i firmy dostosowują się do tego nowego systemu, prawdziwym testem będzie to, czy DMA potrafi skutecznie zrównoważyć innowacje i uczciwą konkurencję, jednocześnie zapewniając, że rynki cyfrowe pozostaną otwarte i konkurencyjne dla wszystkich graczy. Trwające dochodzenia i wstępne reakcje strażników bram sugerują, że ta równowaga będzie procesem złożonym i ewoluującym, który prawdopodobnie ukształtuje przyszłość rynków cyfrowych w Europie, a poza tym także na świecie."

2025: rok zdefiniowany przez serię śledztw przeciwko wielkim firmom technologicznym

W marcu tego roku UE rozpoczęła w tym roku kilka dochodzeń dotyczących naruszeń przepisów wobec Alphabet, Apple i Meta, co oznacza pierwsze zastosowanie DMA na taką skalę.

Pierwszy zestaw badań dotyczył ograniczeń antysterujących w Google Play i App Store Apple, które według regulatorów mogą uniemożliwić deweloperom informowanie klientów o tańszych opcjach subskrypcji lub płatności dostępnych poza platformami.

Szefowa ds. konkurencji Margrethe Vestager powiedziała, że obie firmy mogą nadal pobierać opłaty cykliczne lub nakładać ograniczenia projektowe, które podważają ducha prawa.

Inne badanie analizuje, czy Apple wystarczająco umożliwiło użytkownikom odinstalowywanie aplikacji na iOS lub zmianę domyślnych ustawień, takich jak przeglądarki i wyszukiwarki.

Regulatorzy badają również wyszukiwarkę Google pod kątem potencjalnego preferowania własnego charakteru, który mógłby faworyzować jego usługi nad konkurencją, takimi jak porównywalniki zakupów.

Meta stoi również przed osobnym dochodzeniem dotyczącym modelu reklamowego "płać lub zgody" wprowadzonego w zeszłym roku.

Komisja ocenia, czy oferowanie płatnej, bezreklamowej wersji Facebooka i Instagrama stanowi rzeczywistą alternatywę dla użytkowników, którzy mogą nie chcieć wyrazić zgody na śledzenie danych — ale nadal potrzebują dostępu do sieci społecznościowych.

UE rozszerzyła dochodzenia dotyczące usług chmurowych oraz skarg wydawców wiadomości

Poza platformami społecznościowymi, UE rozszerzyła egzekwowanie na chmurę obliczeniową.

W listopadzie Komisja rozpoczęła dochodzenie , czy Amazon Web Services i Microsoft Azure powinny być klasyfikowane jako strażnicy bram oraz czy DMA może odpowiednio odpowiedzieć na kwestie konkurencji na rynku chmurowym, zdominowanym globalnie przez obie firmy oraz Google Cloud.

Równocześnie Bruksela rozpoczęła w zeszłym miesiącu dochodzenie w sprawie praktyk Google w zakresie pozycjonowania w wyszukiwarkach, w związku z obawami, że wydawcy hostujący komercyjne treści firm trzecich mogą zostać niesprawiedliwie ukarani.

Regulatorzy obawiają się, że polityka ta może znacząco ograniczyć przychody mediów w czasie, gdy sektor medialny znajduje się pod poważnym obciążeniem finansowym.

"Przeprowadzimy dochodzenie, aby upewnić się, że wydawcy wiadomości nie tracą ważnych przychodów" – powiedziała komisarz ds. konkurencji Teresa Ribera, podkreślając, że zgodność z DMA nie jest opcjonalna.

W 2025 roku nałożono grzywny na firmy Big Tech; zaostrzające napięcia między UE a Waszyngtonem

Presja regulacyjna była powiązana z serią znacznych kar karnych.

W kwietniu UE nakazała Apple zapłatę 500 milionów euro, a Meta 200 milionów euro — pierwsze kary według nowych przepisów cyfrowych.

Apple zostało ukarane grzywną za ograniczenia w App Store, natomiast Meta za ramy zgody na dane.

Obie firmy technologiczne zareagowały oburzone, Meta oskarżyła UE o "próbę ograniczenia odnoszących sukcesy amerykańskich firm", a Apple stwierdziło, że jest "niesprawiedliwie atakowane" i zmuszane do "rozdawania naszej technologii za darmo".

Działania te nastąpiły po surowej karze dla Google, w wysokości 2,4 miliarda euro w zeszłym roku.

Jednak także w tym roku, we wrześniu, Google zostało dotknięte karą w wysokości 2,95 miliarda euro za antykonkurencyjne zachowania na rynku technologii reklamowych.

Regulatorzy twierdzili, że Google wykorzystało swoją pozycję rynkową, by faworyzować własne narzędzia adtech kosztem wydawców i reklamodawców, ostrzegając, że mogą pojawić się silniejsze środki zaradcze.

Rosnąca skala egzekwowania prawa wywołała napięcia polityczne.

Po wrześniowej karze dla Google, prezydent Donald Trump zagroził wszczęciem dochodzenia handlowego, oskarżając Brukselę o celowanie w amerykańskie firmy technologiczne.

"Nie możemy pozwolić, by to spotkało genialną i bezprecedensową American Ingenuity, a jeśli tak się stanie, będę zmuszony wszcząć postępowanie na podstawie Sekcji 301, aby unieważnić niesprawiedliwe kary nakładane na te amerykańskie firmy płacące podatki" – napisał Trump we wrześniu na Truth Social.