Akcje Fermi załamują się o 40%, gdy umowa finansowania na 150 milionów dolarów upada

  • Akcje Fermi spadają o 40% po tym, jak potencjalny najemca zakończy zobowiązanie finansowe w wysokości 150 milionów dolarów.
  • Firma wciąż negocjuje umowę najmu, ale stoi przed rosnącą kontrolą dotyczącą opóźnień i ryzyka.
  • Niepowodzenie nastąpiło w obliczu szerszej ostrożności wobec inwestycji infrastrukturalnych opartych na AI.

Akcje Fermi spadły w piątek o 40% po tym, jak firma inwestująca w centra danych ujawniła, że potencjalny najemca kotwicy zakończył umowę finansowania powiązaną z jej prestiżowym projektem w Teksasie.

Decyzja ta, która wiąże się z zobowiązaniem do 150 milionów dolarów na budowę Projektu Matador, stanowi największy dotychczasowy cios dla nowo notowanej spółki.

Najemca, którego tożsamość nie została ujawniona, zgodził się wydzierżawić część terenu Projektu Matador oraz zarezerwować kapitał na jego rozwój.

Chociaż podstawowe rozmowy dotyczące leasingu pozostają aktualne, część finansowa została zlikwidowana.

Fermi potwierdził w dokumencie, że przed rozwiązaniem nie wypłacono żadnych środków.

List intencji wygasa, wsparcie wyparowuje

Rozpad wynika z niewiążącego listu intencyjnego podpisanego we wrześniu z tym, co Fermi określił jako najemcę o klasie inwestycyjnej.

W miarę postępu negocjacji w listopadzie podpisano kolejne porozumienie określające zaliczkę w wysokości 150 milionów dolarów.

Gdy okres wyłączności wygasł 9 grudnia, najemca formalnie wycofał się z umowy finansowej dwa dni później.

Pomimo niepowodzenia, obie strony wciąż negocjują potencjalną umowę najmu na podstawie wrześniowego listu intencyjnego.

Fermi powiedział, że pozostaje "pewny", że zdoła dotrzymać terminów dostaw energii w Project Matador, wskazując na silne krótko- i długoterminowe zapotrzebowanie na energię zza licznika, napędzane przez obciążenia AI.

Wczesne wyzwanie dla debiutanta o wysokim profilu

Rozwój ten stanowi wczesny test dla Fermi, które jeszcze nie przyniosło żadnych przychodów, ale weszło na rynek w październiku z wyceną 14,8 miliarda dolarów.

Założona w tym roku przez byłego sekretarza energii USA Ricka Perry'ego oraz dwóch partnerów, firma przedstawiła się jako przyszły filar infrastruktury ery AI, rozwijając jeden z największych na świecie kampusów centrów danych.

Silne zainteresowanie AI przyczyniło się do debiutu, ale gwałtowna zmiana podkreśla ostrożniejszy nastrój wobec spekulatywnych nazw związanych z AI.

Inwestorzy stają się coraz bardziej wybiórczy, domagając się jaśniejszych ścieżek do przepływu gotówki oraz bliższej kontroli niezrealizowanych projektów.

Kapitalizacja rynkowa Fermi spadła obecnie do 9,36 miliarda dolarów, według danych LSEG, a akcje są niższe o 39% od notowania.

Ostatnio notowano ją po 9,08 USD, znacznie poniżej ceny IPO wynoszącej 21 USD.

Projekt Matador jest coraz bardziej krytykowany

Flagowy projekt Fermi, Project Matador w Amarillo w Teksasie, obejmuje elektrownię Donald J. Trump Generating Plant, mającą na celu dostarczanie energii do hiperskalerów.

Firma planuje wypracować 11 gigawatów mocy do 2038 roku — co odpowiada potrzebom całych stanów USA.

Jej ambicje opierają się na mieszance energii jądrowej i gazu ziemnego.

Fermi planuje ukończyć swój pierwszy duży reaktor jądrowy do 2032 roku, co jest agresywnym harmonogramem biorącym pod uwagę historię opóźnień i przekroczeń kosztów w branży.

W krótkim terminie oczekuje, że infrastruktura gazowa ziemna zniweluje tę lukę.

Jeszcze w listopadzie firma przyznała, że opóźniła się w pozyskaniu pierwszego dużego najemcy.

Ujawnienie, że ten sam najemca wycofał się już z umowy o finansowanie, wzmocni obawy inwestorów dotyczące terminów i ryzyka realizacji.

Ostrożność rośnie, gdy optymizm związany z energią AI ochładza

Choć popyt na energożerne systemy AI pozostaje silny, inwestorzy stali się bardziej ostrożni wobec firm obiecujących budowę rozległej infrastruktury energetycznej i centrów danych, zanim zdobędą jakiekolwiek komercyjne zakorzenienie.

Siedem domów maklerskich nadal ocenia akcje na "kupuj" lub wyższe, z medianą docelowej ceny 33 USD, ale najnowszy cień wywiera presję na Fermi, aby zabezpieczyć solidne umowy potwierdzające jego długoterminową strategię.

W trakcie trwających negocjacji najbliższe kilka miesięcy będzie kluczowe dla ustalenia, czy firma odzyska impet — lub czy początkowy entuzjazm dla jej odważnej wizji infrastruktury będzie nadal słabnąć.