Gospodarka Chin kończy się z możliwością wzrostu

  • Tradycyjne dźwignie wzrostu w Chinach tracą skuteczność, gdy zaufanie słabnie, a ograniczenia się zaostrzają.
  • Eksport i rynki wspierają wzrost, ale popyt krajowy i straty nieruchomości nadal się ograniczają.
  • Powiększająca się przepaść między optymizmem rynkowym a zachowaniami gospodarstw domowych kształtuje ryzyka gospodarcze Chin na 2026 rok.

Przez większość ostatnich dwóch dekad gospodarka Chin mogła rozwiązać problem powolnego wzrostu, pociągając za jedną z trzech dźwigni. Może pobudzić inwestycje, zdobyć nieruchomości lub sprzedać więcej reszcie świata.

Dziś jedna dźwignia jest zepsuta, druga politycznie ograniczona, a trzecia prowokuje opór za granicą.

Chociaż gospodarka wciąż się rozwija, liczba niezawodnych opcji szybko się kurczy.

Inwestycja nie dostarcza już takiej reakcji jak dawniej

Inwestycje kiedyś były najszybszą drogą Chin z kłopotów. Inwestycje w środki trwałe spadły o 2,6% w pierwszych 11 miesiącach roku w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku.

Dominuje to rynek nieruchomości, gdzie inwestycje spadły o prawie 16% w tym samym okresie.

Kiedyś jedna czwarta aktywności gospodarczej, gdy uwzględniono powiązane sektory, nieruchomości przesunęły się z silnika wzrostu na strukturalne ograniczenie.

Sektor ten kiedyś pochłaniał kapitał na dużą skalę i szybko przenosił wzrost. Teraz robi odwrotnie, osłabiając pewność siebie.

Infrastruktura kiedyś była standardowym rozwiązaniem, ale teraz jest też ograniczona.

Władze lokalne stoją przed bardziej rygorystycznymi limitami kredytowymi i wykorzystują większą zdolność finansową do refinansowania istniejących zobowiązań zamiast rozpoczynania nowych projektów.

Inwestycje nie zniknęły, ale stały się wolniejsze, bardziej selektywne i mniej silne jako silnik wzrostu.

Za spowolnieniem stoi też intencja. Decydenci stali się bardziej otwarci w kwestii ograniczania nieefektywnych inwestycji i nadmiaru mocy.

To zawęziło zakres bodźców. Wzrost nie jest już czymś, co można przyspieszyć po prostu budując więcej.

Konsumpcja jest słaba pomimo ukierunkowanego wsparcia

Wydatki gospodarstw domowych okazały się uporczywie trudne do ożywienia. Sprzedaż detaliczna wzrosła w listopadzie zaledwie o 1,3% w porównaniu z rokiem poprzednim.

To spadek z 2,9% w październiku i najsłabsze tempo poza okresem pandemii.

Niepokojące jest jednak to, że wzrost handlu detalicznego spowalnia przez sześć kolejnych miesięcy, co jest najdłuższym okresem od 2020 roku.

Skład wydatków jest wymowny. Sprzedaż samochodów spadła o około 8% rok do roku, a sprzedaż sprzętu AGD spadła blisko 19%, według danych branżowych i oficjalnych.

Obie kategorie zostały wcześniej zniesione dzięki subsydiom na wymianę. Gdy te efekty osłabły, pojawił się popyt.

To nie jest historia niedoborów płynności. Konsumenci po prostu wahają się przed wydawaniem pieniędzy.

Stopa bezrobocia w miastach utrzymała się na poziomie 5,1% w listopadzie, podczas gdy bezrobocie młodzieży pozostaje powyżej 17%, co ogranicza zaufanie do wzrostu dochodów.

Co ważniejsze, spadające ceny nieruchomości nadal wpływają na zachowania gospodarstw domowych.

Średnie ceny domów w głównych miastach ponownie spadły w listopadzie, przedłużając wieloletni spadek.

Szacuje się, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że około 70% majątku gospodarstw domowych jest powiązane z nieruchomościami, więc nawet niewielkie spadki cen mają nadmierny wpływ na decyzje dotyczące wydatków.

Dotacje mogą przesunąć termin zakupów, ale nie są w stanie zrównoważyć trwałego utraty postrzeganego bogactwa.

Eksport przynosi wzrost i przyciąga uwagę

W obliczu presji popytu krajowego, eksport przejął znaczną część braku.

Produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie o 4,8% rok do roku, przewyższając konsumpcję i inwestycje, wspierane przez silne zamówienia zagraniczne.

Rezultatem był rekordowy nadwyżka handlowa w wysokości około 1,1 biliona dolarów w pierwszych jedenastu miesiącach 2025 roku, według danych celnych.

Z perspektywy rachunkowości wzrostu eksport był decydujący dla utrzymania PKB blisko rządowego celu 5%.

Eksport wiąże się także z mniejszą natychmiastową stratą fiskalną. Omijają zaufanie gospodarstw domowych, nie polegają na bilansach samorządowych i dostarczają produkcję szybko.

W ograniczonym środowisku polityki czyni je to atrakcyjnymi.

Ale koszty rosną. Utrzymująca się nadmiar podaży utrzymuje ceny producentów w deflacji przez ponad trzy lata.

Na zewnątrz partnerzy handlowi reagują groźbami taryfowymi i nowymi barierami, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w całej Europie i na rynkach wschodzących.

Siła eksportu, która kiedyś była odciążona, coraz bardziej ją generuje.

Rynki poprawiają się szybciej niż fundamenty

Podczas gdy realna gospodarka ma trudności z odzyskaniem impetu, chińskie rynki finansowe zmierzają w przeciwnym kierunku.

Akcje, juan oraz obligacje rządowe na lądzie są na dobrej drodze, by w 2025 roku odnotować wzrosty, co jest kombinacją, której nie widziano od kilku lat.

Zagraniczni inwestorzy zwiększyli utrzymywanie chińskich akcji w najszybszym tempie od 2020 roku w trzecim kwartale, podczas gdy popyt na zagraniczne obligacje państwowe pozostał wysoki mimo niskich rentowności.

Juan zmierza ku swojemu pierwszemu rocznemu wzrostowi względem dolara od 2021 roku.

Być może chodziło o politykę, gdzie władze wdrażały narzędzia płynnościowe wspierające akcje, łagodziły presję regulacyjną na części sektora prywatnego i podkreślały stabilność wzrostu.

Wyceny również odegrały rolę, a chińskie aktywa nadal były notowane dyskontowo względem globalnych konkurentów.

Jednak rajd rynkowy nie przełożył się na szerszy wzrost gospodarczy.

Gospodarstwa domowe zyskały szacunkowo 4,5 biliona juanów dzięki rosnącym cenom akcji w ciągu ostatnich dwóch lat, ale jest to niewielka wartość w porównaniu z około 20 bilionowym spadkiem wartości nieruchomości mieszkalnych w tym samym okresie, opartym na szacunkach podanych przez analityków rynkowych.

Efekt majątku wynikający z akcji jest po prostu przytłoczony przez straty w nieruchomościach.

Dlaczego przyszły rok wydaje się trudniejszy niż ten

Decydenci obiecują dalsze wsparcie poprzez wydatki fiskalne, ultra-długoterminowe obligacje oraz umiarkowane łagodzenie polityki monetarnej.

Jednocześnie praktykują powściągliwość.

Szeroko zakrojone bodźce mogą przywrócić problemy zadłużenia i podważyć wysiłki mające na celu ograniczenie nadmiaru przepustowości.

Bezpośrednie transfery dochodowe zwiększyłyby konsumpcję, ale wymagałyby zmian fiskalnych i instytucjonalnych, których Pekin od dawna unikał.

Efektem jest strategia skoncentrowana na stabilizacji, a nie na przyspieszeniu.

Wzrost jest wspierany, ale nie jest przeprojektowywany. Rynki reagują na to zapewnienie. Gospodarstwa domowe i firmy pozostają ostrożne.

Chinom kończą się tanie sposoby generowania wzrostu, jak to miało miejsce w przeszłości.

Dane pokazują gospodarkę, która nadal produkuje, eksportuje i przyciąga kapitał, ale coraz trudniej przekuwa te mocne strony w pewność siebie w kraju.

Ta różnica między tym, co mogą zrobić Chiny, a tym, na czym mogą polegać, jest obecnie cechą definiującą ich perspektywę gospodarczą.