Dlaczego rok 2026 może być kolejnym trudnym rokiem dla Wenezueli?

  • Wenezuela stoi w obliczu wysokiej inflacji, luk walutowych i kruchości zależnej od ropy.
  • Rosnące napięcia wzmacniają antyamerykańską narrację Maduro i zwiększają zmienność.
  • Stablecoiny takie jak USDT rosną jako kluczowa alternatywa dla płatności i rezerw.

Pomimo oficjalnych deklaracji o odbudowie, Wenezuela zmierza ku roku 2026 obciążona głębokimi słabościami strukturalnymi i rosnącą niepewnością.

Ekonomista Aldo Contreras i analityk polityczny Pablo Quintero powiedzieli Invezzowi , że kraj pozostaje uwięziony w długotrwałym kryzysie, który rozpoczął się ponad dekadę temu. Produkt krajowy brutto Wenezueli osiągnął szczyt ponad 460 miliardów dolarów w 2012 roku.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje obecnie, że PKB w 2025 roku wyniesie nieco ponad 109 miliardów dolarów — nominalny spadek o około 75%.

Contreras opisuje obecny moment jako część przedłużającego się cyklu gospodarczego naznaczonego utratą produkcji, słabymi inwestycjami i utrzymującą się kruchością.

Politycznie ryzyko rośnie.

Quintero powiedział, że perspektywy Wenezueli coraz bardziej definiują eskalacja, konfrontacja i nieprzewidywalność, szczególnie w relacjach z Waszyngtonem.

Napięcia te zaostrzyły się w tym miesiącu po tym, jak prezydent Donald Trump zapowiedział, że USA rozpoczną przejmowanie sankcjonowanych tankowców powiązanych z Wenezuelą — działanie to nastąpiło w ciągu kilku dni.

W artykule na Truth Social 16 grudnia Trump powiedział, że zarządził "całkowitą i całkowitą blokadę wszystkich sankcjonowanych tankowców wjeżdżających lub wyjeżdżających z Wenezueli."

Caracas potępiło ten krok jako atak na swoją suwerenność, obiecując odpowiedź bez konkretnego określenia środków zaradczych.

Wenezuela posiada największe na świecie potwierdzone zasoby ropy i produkuje około miliona baryłek dziennie.

Jednak amerykańskie sankcje zmusiły państwową firmę naftową PDVSA do sprzedaży dużej części swojej produkcji chińskim rafineriom po dużych rabatach, skutecznie wykluczając kraj z globalnych rynków energetycznych.

Chociaż środki te wydają się mające na celu wywieranie presji na rząd prezydenta Nicolása Maduro, analitycy ostrzegają, że mogą one dodatkowo obciążyć gospodarkę już będącą pod poważnym stresem — szczególnie dotkliwą dla zwykłych Wenezuelczyków.

Krucha perspektywa makroekonomiczna

Podczas gdy rząd Wenezueli podkreślał dane dotyczące wzrostu na lata 2024 i 2025, Contreras twierdzi, że te liczby znacznie nie sygnaleją do prawdziwego ożywienia w porównaniu z historycznymi wskaźnikami.

W ujęciu nominalnym PKB na mieszkańca spadł z około 15 500 dolarów do około 2 500 dolarów obecnie. Patrząc w przyszłość na rok 2026, wskaźniki makroekonomiczne pozostają kruche.

Niezależne szacunki wskazują, że inflacja sięga 600%, oczekuje się, że bolívar będzie nadal tracił na wartości, a duża luka walutowa nadal zniekształca ceny i podnosi koszty w całej gospodarce.

Różnica między oficjalnym kursem walutowym a rynkami równoległymi przekroczyła 60% w 2025 roku, na podstawie dziennych danych banku centralnego. Rozbieżność ta zawyżyła wydatki korporacyjne i zakłóciła cenę w łańcuchach dostaw.

Jeśli obecne trendy się utrzymają, kurs może osiągnąć 450 boliwarów za dolara do 2026 roku, co zwiększa ryzyko ponownego wybuchu hiperinflacji.

Taki scenariusz dodatkowo osłabiłby siłę nabywczą w kraju, gdzie ponad 70% populacji zarabia mniej niż 50 dolarów miesięcznie.

Nierówności i gospodarka przetrwania

Contreras twierdzi, że nierówności osiągnęły bezprecedensowe poziomy.

Niegdyś jedno z najbardziej egalitarnych społeczeństw Ameryki Łacińskiej, Wenezuela obecnie wykazuje wyraźne różnice dochodowe. Tylko około 30% pracującej populacji zarabia ponad 300 dolarów miesięcznie, podczas gdy zaledwie 6% zarabia ponad 1 000 dolarów.

Efektem jest to, co Contreras opisuje jako "gospodarkę przetrwania", w której większość gospodarstw domowych zmaga się z zaspokojeniem podstawowych potrzeb.

Wpływy podatkowe wzrosły — z 5,6 miliarda dolarów w 2024 roku do prognozowanych 11 miliardów dolarów w 2025 roku — a produkcja ropy wzrosła po częściowym złagodzeniu sankcji związanych z Chevronem.

Jednak te zyski nie przełożyły się na wyższe płace. Minimalne miesięczne wynagrodzenie pozostaje około 0,30 USD, czyli 130 bolívares.

Trudne warunki finansowe pogłębiły napięcie. Wymóg rezerwy na poziomie około 73% oraz ograniczony dostęp do kredytów bankowych ograniczyły udzielanie kredytów i tłumiły szerszą aktywność gospodarczą.

Handel bez rozwoju

Obecny wzrost koncentruje się głównie na handlu i usługach. Małe firmy — piekarnie, sklepy z narzędziami, sklepy z narzędziami i mini-marketki — rozrosły się, częściowo wspierane przez przekazy szacowane na ponad 4 miliardy dolarów rocznie.

Dla porównania, sektory produkcyjne, takie jak produkcja, budownictwo, rolnictwo i hodowla zwierząt, pozostają w dużej mierze nieaktywne. Na przykład działalność budowlana jest skutecznie sparaliżowana od ponad dekady.

Ta nierównowaga pogłębiła regionalne nierówności. Centra miejskie wykazują enklawy wydatków konsumenckich i niedobory mieszkań, podczas gdy obszary wiejskie i peryferyjne borykają się z pogarszającymi się usługami publicznymi.

Według szacunków branżowych sprzedaż szacunkowo 34 000 importowanych pojazdów w 2025 roku kontrastuje z brakiem długoterminowego finansowania hipotecznego.

Sankcje, ryzyko kryptowalut i ropy

Contreras twierdzi, że selektywne łagodzenie sankcji niewiele zrobiło w odblokowaniu trwałego wzrostu.

"Sankcje zostały częściowo złagodzone, ale bez pewności prawnej, kredytu czy infrastruktury sektory alternatywne po prostu nie zyskują na popularności" – powiedział.

Turystyka, bankowość i budownictwo mają potencjał, ale pozostają ograniczone przez ryzyko polityczne i niedobory kapitałowe.

Jedną z adaptacji było zwiększone użycie kryptowalut. Przy ograniczonym dostępie do formalnych rynków walutowych, państwowa firma naftowa PDVSA podobno akceptowała stablecoiny takie jak USDT do niektórych transakcji naftowych.

"Stosowanie stablecoinów takich jak USDT i USDC stało się zaworem odciążającym w braku oficjalnej podaży walut obcych" – powiedział Contreras.

Firma analityka blockchain Chainalysis szacuje, że Wenezuela przeniosła około 44,9 miliarda dolarów w kryptowalutach w ciągu ostatniego roku, podkreślając rosnącą rolę aktywów cyfrowych jako równoległego systemu płatności.

Sektor naftowy jednak pozostaje największym źródłem niepewności. Niedawne oświadczenia prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące możliwych blokad sankcjonowanych tankowców naftowych zagrażają prognozom wzrostu na 2026 rok, które obecnie zakładają wzrost PKB na poziomie około 6,5%.

"Jeśli te środki przerodzą się w de facto embargo na ropę na Karaibach, Wenezuela straci niemal cały swój dochod z walut obcych" – powiedział Contreras.

Eksport ropy stanowi ponad 83% napływu twardej waluty.

Taki wynik mógłby wywołać nowy cykl hiperinflacji, załamania waluty i kurczenia gospodarczego podobnego do tego, który obserwowano w latach 2016–2018. Nawet skromna stabilizacja odnotowana w 2025 roku może szybko się rozpadnąć.

Polityka eskalacji

Analityk polityczny Pablo Quintero twierdzi, że perspektywy Wenezueli na rok 2026 coraz bardziej kształtują eskalacja, konfrontacja i niepewność.

Zamiast zmierzać w kierunku negocjacji czy deeskalacji, nadchodzące miesiące — szczególnie początek 2026 roku — prawdopodobnie nasilą napięcia wewnętrzne i zewnętrzne. Wenezuela, jak twierdzi, wchodzi w fazę, w której konflikt staje się zasadą organizacyjną władzy politycznej.

Jeśli presja międzynarodowa wzrośnie, Quintero oczekuje, że rząd wzmocni swoją narrację o zewnętrznym wrogu, aby umocnić swoją bazę i utrzymać spójność wewnętrzną.

Podejście to napędza cykl mobilizacji, propagandy i ideologicznego zbliżenia się w rządzącej Partii Socjalistycznej.

Ostatnie wypowiedzi Trumpa i sekretarza stanu USA Marco Rubio, przedstawiające presję na Wenezuelę jako skuteczną, dodatkowo pogłębiły atmosferę.

Quintero twierdzi, że strategia opiera się mniej na bezpośrednich działaniach militarnych, a bardziej na przymusie psychologicznym, gospodarczym i dyplomatycznym.

Ropa pozostaje centralną dźwignią. Środki takie jak zajęcia tankowców, ograniczenia żeglugi i zaostrzenie kontroli morskiej mają na celu zakłócenie eksportu i ograniczenie zaangażowania partnerów, takich jak Chiny i Iran.

"To, co widzimy, to nie konwencjonalna wojna, lecz strategia maksymalnego nacisku poprzez blokady, zajęcia i kampanie wpływowe," powiedział Quintero.

Skutki wewnętrzne mogą być poważne. Niedobory paliwa już w pierwszym kwartale 2026 roku, obniżone zaufanie inwestorów oraz głębsza izolacja od rynków światowych należą do zagrożeń. Lotnictwo mogłoby również zostać dotknięte, jeśli ograniczenia przestrzeni powietrznej zostaną zaostrzone.

Dialog utknął w martwym punkcie

Rozmowy dyplomatyczne wydają się być w zasadzie zamrożone, powiedział Quintero, bez żadnych znaczących postępów negocjacji. Wsparcie ze strony sojuszników, takich jak Rosja i Chiny, było ostrożne i ograniczone.

Retoryka Trumpa jeszcze bardziej zaogniła napięcia. Jedno z oświadczeń podkreślających szeroki wpływ USA na sektor naftowy Wenezueli wywołało regionalną reakcję. Quintero twierdzi, że przekaz był skierowany mniej do Caracas, a bardziej do Pekinu, Teheranu i krajów importujących ropę.

Paradoksalnie, taka retoryka może wzmocnić prezydenta Nicolása Maduro na arenie krajowej, wzmacniając antyamerykańską narrację rządu i osłabiając już i tak rozdrobnioną opozycję.

W miarę zbliżania się 2026 roku Wenezuela stoi w obliczu konwergencji zewnętrznej presji, wewnętrznej propagandy i zablokowanej dyplomacji.

Obaj analitycy ostrzegają, że bez dialogu politycznego i strukturalnych reform gospodarczych kraj ryzykuje pozostanie uwięziony w stagnacji, a przed nami rośnie niestabilność.