Dlaczego Michael Burry uważa Valero Energy za zwycięzcę dzięki wenezuelskiemu wzrostowi ropy

  • Michael Burry mówi, że jest właścicielem Valero od 2020 roku, a ostatnie wydarzenia sprawiły, że jest ono bardziej atrakcyjne.
  • Rafinerie Valero wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej zostały specjalnie zbudowane z myślą o ciężkiej surowce wenezuelskiej.
  • Ryzyka polityczne i infrastrukturalne nadal przesłaniają perspektywy odbudowy Wenezueli.

Valero Energy stało się kluczowym punktem zainteresowania inwestorów po ponownym zwróceniu uwagi na sektor naftowy Wenezueli po przejęciu prezydenta Nicolasa Maduro oraz dążeniu prezydenta USA Donalda Trumpa do zachęcenia amerykańskich firm naftowych do pomocy w ożywieniu nadszarpniętego przemysłu kraju.

Amerykańska rafineria zyskała wsparcie zarówno analityków z Wall Street, jak i znanego inwestora Michaela Burry'ego, który powiedział, że posiada akcje Valero od 2020 roku i planuje utrzymać tę pozycję dłużej.

"Zrozum, że wiele rafinerii na wybrzeżu Zatoki zostało zbudowanych specjalnie dla ciężkiej ropy wenezuelskiej" – napisał Burry w poniedziałkowym wpisie na blogu Substack. 

"Więc od lat korzystają z nieoptymalnego surowca. Z czasem pozwoli to uzyskać lepsze marże na paliwo lotnicze, asfalt i olej napędowy... Mam Valero od 2020 roku i jestem jeszcze bardziej zdeterminowany, by trzymać go jeszcze dłużej po tym weekendzie."

Akcje Valero wzrosły w poniedziałek o około 10%, gdy inwestorzy zareagowali na perspektywę poprawy ekonomii surowców.

Przewaga wybrzeża Zatoki Meksykańskiej

Valero prowadzi 15 rafinerii w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii, z większością mocy produkcyjnych skoncentrowaną na wybrzeżu Teksasu i Zatoki Luizjany.

Te zakłady należą do najlepiej przygotowanych w USA do obsługi ciężkich surowców ropy, co daje firmie przewagę strukturalną, jeśli podaż wenezuelska wzrośnie.

Analitycy z Tudor, Pickering i Holt stwierdzili, że Valero jest "zdecydowanie największym potencjalnym beneficjentem" ewentualnego odbicia produkcji i eksportu ropy z Wenezueli do USA.

Dodali, że choć mniejsze rafinerie, takie jak PBF Energy i HF Sinclair, również mogą skorzystać, Valero wyróżnia się skalą i historycznym kontaktem z wenezuelską ropą.

Matthew Blair, szef badań nad kapitałem w sektorze chemikaliów, rafinerii i paliw odnawialnych w TPH, powiedział, że wzrost produkcji w Wenezueli może poszerzyć dyskont między ciężkimi ropami a cenami referencyjnymi, takimi jak Brent i West Texas Intermediate, wspierając marże rafineryjne.

Wskazał na ropę Maya, ciężką meksykańską surowcę, która konkuruje z wenezuelską ropą, która w 2025 roku była sprzedawana z mniejszą zniżką względem Brent niż w poprzednich latach.

Blair powiedział, że rabat prawdopodobnie ponownie się poszerzy, jeśli produkcja wenezuelska wzrośnie.

Niepewność pozostaje

Dane rządu USA pokazują, że Valero importował około 70 000 baryłek wenezuelskiej ropy dziennie w 2025 roku.

Ciężki import ropy z Meksyku i Wenezueli stanowi około 21% surowców przetwarzanych w rafineriach Valero, według TPH.

Żadna inna amerykańska rafineria nie polega tak mocno na ciężkiej ropie spoza Kanady.

Pomimo potencjalnego wzrostu, Blair ostrzegł, że pozostaje niepewność, czy amerykańskie firmy zaangażują kapitał w Wenezuelę.

Niestabilność polityczna, pytania o zarządzanie oraz ryzyko dalszych działań USA mogą zniechęcać do inwestycji.

Dodał, że konieczne będą znaczące modernizacje sieci energetycznej, infrastruktury i siły roboczej Wenezueli, zanim kraj będzie mógł znacząco wykorzystać swoje ogromne złoża ropy.