Mega zamówienie Alaska Airlines wprowadza akcje Boeinga w tryb startu

  • Alaska Airlines ogłasza największe zamówienie na samoloty Boeing w historii.
  • Oto dlaczego jego zamówienie jest szczególnie istotne dla akcji BA.
  • Akcje Boeinga wzrosły obecnie o około 70% względem 52-tygodniowego minimum.

Boeing (NYSE: BA) jest dziś rano w centrum uwagi po tym, jak Alaska Airlines z siedzibą w Seattle ogłosiły zamówienie na ponad sto samolotów "737 Max 10".

Oprócz tego zamówienia, największego w historii, Alaska kupuje także pięć Dreamlinerów "787-10", co świadczy o ogromnej pewności co do standardów produkcji i bezpieczeństwa BA.

W chwili pisania tego tekstu akcje Boeinga wzrosły o oszałamiające 70% w porównaniu do 52-tygodniowego minimum.

Znaczenie zamówienia Alaska Airlines na Stock Boeinga

Rekordowe zamówienie Alaska Airlines jest szczególnie istotne dla akcji BA, ponieważ pojawia się zaledwie dwa lata po głośnym zagaśnięciu bezpieczeństwa związanym z 737 Max 9.

Na początku 2024 roku panel zatyczkowy w drzwiach na locie Alaska Airlines do Ontario w Kalifornii pękł w powietrzu z powodu brakujących – co zachwiało zaufaniem do kontroli jakości Boeinga i mocno wpłynęło na nastroje inwestorów.

Zobowiązując się do ponad stu 737 Max 10 oraz dodatkowych 787-10, linia lotnicza sygnalizuje odnowione zaufanie do niezawodności i długoterminowej realizacji Boeinga pod nowym zarządem.

Dla akcjonariuszy umowa ta nie oznacza tylko miliardy przyszłych przychodów, ale także wzrost reputacji – potwierdzając, że przewoźnicy lotniczy pozostają gotowi obstawiać Boeinga mimo wcześniejszych niepowodzeń.

Krótko mówiąc, to kolejny ważny powód, dla którego długoterminowi inwestorzy powinni pozostać przy akcjach Boeinga w 2026 roku.

Czy akcje BA są gotowe do wzrostu w 2026 roku?

Obecnie zamówienie Boeinga przekracza 6 000 samolotów, mimo że jego 737 Max 10 nie uzyskał jeszcze certyfikatu FAA.

Według Shane'a Jonesa, starszego wiceprezesa ds. floty i nieruchomości w Alaska Airlines, producent samolotów osiągnie ten kamień milowy w ciągu najbliższych kilku miesięcy – a analitycy spodziewają się, że po tym nastąpi więcej zamówień.

Jak powiedział Dan Niles w niedawnym wywiadzie: "Mają zaległości na 600 miliardów dolarów, które ciągle rosną – prawie siedmiokrotnie więcej niż w tym roku."

A jeśli ta fundamentalna siła nie uzasadnia inwestycji, techniczne aspekty akcji BA również wskazują na dalszy impet w przyszłości.

Notowany na NYSE gigant notowany zdecydowanie powyżej swoich kluczowych średnich kroczących (MA) w chwili pisania tego tekstu, a długoterminowy indeks względnej siły (100-dniowy) wynosi około 55 – co potwierdza, że trend wzrostowy nie jest jeszcze bliski wyczerpania.

Jak Wall Street zaleca grę z Boeingiem

Analitycy z Wall Street zdają się zgadzać z optymizmem Nilesa co do akcji Boeinga, zwłaszcza że mogą one znacząco skorzystać także z inicjatywy administracji Trumpa "Złotej Kopuły".

Według Wall Street Journal, konsensusowa ocena akcji BA pozostaje na poziomie "nadwaga" ze średnim celem około 251 dolarów, co wskazuje na potencjalny wzrost prawie 10% w tym momencie.

Firma z siedzibą w hrabstwie Arlington w stanie Wirginia obecnie nie wypłaca dywidendy, ale jej wolny przepływ gotówki szybko się poprawia – i można rozsądnie założyć, że wkrótce przywróci zwroty dla akcjonariuszy.