Skrót z południa USA: Dow spada o 700 pkt, wracają obawy o inflację

Skrót z południa USA: Dow spada o 700 pkt, wracają obawy o inflację
Devesh Kumar
27 lut 2026, 20:05 PM

Przekaz rynku w południe w piątek był jednoznaczny: ta wyprzedaż to nie efekt jednego złego notowania, lecz dwóch obaw, które mogą utrzymywać się miesiącami.

Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 715 punktów, czyli 1,5%, S&P 500 stracił 1,1%, a Nasdaq 1,4%, co wciągnęło wszystkie trzy wskaźniki na czerwono w lutym.

Z powodu piątkowego załamania Nasdaq zmierza do najsłabszego miesiąca od marca ubiegłego roku.

Odczyt inflacji, który przestawił oczekiwania dotyczące stóp

Pierwszym szokiem była inflacja, która pochodziła z „upstream” części łańcucha cenowego.

Styczniowy indeks cen producentów (PPI) wzrósł o 0,5% miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanych 0,3%, a odczyt bazowy (wyłączający żywność i energię) skoczył o 0,8%.

Takie tempo natychmiast zmusiło inwestorów do przemyślenia, jak szybko ustępują presje cenowe.

Dlaczego to ma znaczenie dla akcji? Ponieważ niektóre składniki PPI trafiają do indeksu cen PCE, preferowanego przez Rezerwę Federalną wskaźnika inflacji.

Jeśli ekonomiści mają rację, że rdzeniowy PCE mógłby wynieść nawet 0,5% za styczeń, roczna stopa rdzeniowego PCE mogłaby znów wzrosnąć w stronę 3,1%–3,2%, co jest niepokojąco powyżej celu Fed na poziomie 2%.

Reakcja rynku była szybka: oczekiwania co do cięć stóp zostały przesunięte w czasie.

Traderzy skłaniają się teraz ku około dwóm cięciom po ćwierć punktu w całym 2026 roku, a posiedzenie FOMC w dniach 17–18 marca jest coraz bardziej wyceniane jako utrzymanie stóp na poziomie około 3,50%–3,75%.

Dla spółek o wysokim wzroście, gdzie dużą część wartości stanowią zyski oczekiwane dopiero za lata, polityka „wyżej przez dłużej” zwykle szkodzi, ponieważ przyszłe zyski są dyskontowane bardziej agresywnie.

Obawa przed AI, która uderzyła szerzej niż jedna spółka

Drugą siłą była bardziej psychologiczna, lecz być może bardziej strukturalna: narastający lęk, że AI nie tylko promuje kilku zwycięzców, lecz także wymusza zwolnienia i korekty marż w reszcie amerykańskich przedsiębiorstw.

Komunikat Block o redukcji niemal 4 000 pracowników, wraz z publicznymi komentarzami współzałożyciela Jacka Dorseya sugerującymi, że wiele firm może stanąć przed podobnymi restrukturyzacjami w ciągu roku.

Wydarzenia zostały odebrane bardziej jako ostrzegawczy strzał niż jako impuls dodający pewności.

Inwestorzy nie potraktowali tego jako prostą historię o „efektywności”. Zobaczyli w tym dowód, że presja kosztowa, konkurencja i automatyzacja zbiegały się w tym samym czasie.

Sektor technologiczny ucierpiał najbardziej. Akcje Salesforce spadły ponad 4%, Microsoft stracił około 2%, a firma cybersecurity Zscaler zanurkowała o 11% po nieosiągnięciu oczekiwań dotyczących przychodów odroczonych.

W łańcuchu dostaw AI, CoreWeave spadł o 16% na rozczarowującej prognozie, podczas gdy Nvidia przedłużyła czwartkową słabość po wynikach kolejnym 2% spadkiem.

Pytanie, które pozostanie nierozwiązane przez weekend, nie dotyczy tego, czy piątkowa reakcja była „przesadzona”.

Chodzi o to, czy inflacja i zakłócenia związane z AI zaczynają wspólnie ponownie wyceniać to samo: ile inwestorzy powinni być skłonni zapłacić za wzrost, gdy koszt pieniądza pozostaje wysoki, a zasady pracy umysłowej zmieniają się w czasie rzeczywistym.