Invezz

Konflikt z Iranem wstrząsa infrastrukturą energetyczną, ale nie zatrzymuje hossy USA

Konflikt z Iranem wstrząsa infrastrukturą energetyczną, ale nie zatrzymuje hossy USA
Invezz Team
16 kwi 2026, 18:26 PM

Wspierane przez

Invezz
QQQ (buy przy korekcie)

Kup Invesco QQQ Trust (QQQ) przy każdej korekcie. Główna teza jest taka, że odruch kupowania przy spadkach w ramach hossy pozostaje nienaruszony nawet po wstrząsach związanych z Iranem; artykuł przytacza powtarzające się zachowanie „każdy spadek jest kupowany” oraz historyczne maksima. Jeśli negocjacje posuną się naprzód, przywództwo sektora technologicznego powinno się utrzymać, o ile apetyt na ryzyko pozostanie wysoki, a stopy/prognozy kredytowe nie ulegną załamaniu.

Kluczowe ryzyko: Gwałtowny zwrot w stronę risk-off (skok stóp/poszerzenie spreadów kredytowych), który przełamie schemat kupowania przy spadkach i pociągnie QQQ w dół mimo nadziei na zawieszenie broni.

XLE (sell)

Sprzedawaj Energy Select Sector SPDR (XLE). Artykuł sygnalizuje ryzyko zakłóceń w Cieśninie Hormuz, ale akcje USA już pędzą w nowe rekordy — co oznacza, że rynek dyskontuje ścieżkę zawieszenia broni/negocjacji. Przy wykupionych indeksach i prawdopodobnie długotrwałych uszkodzeniach infrastruktury energetycznej, krótkoterminowy potencjał wzrostu dla notowanych w USA spółek zintegrowanych/dużych producentów jest ograniczony, podczas gdy zmienność napędzana nagłówkami może szybko wygasnąć.

Kluczowe ryzyko: Ponowne zaostrzenie konfliktu, które znacząco podniesie marże ropy/LNG i wymusi utrzymanie wyższych cen energii, co zrewaluje XLE w górę.

  • Akcje USA osiągnęły rekordowe poziomy, mimo że wojna zakłóciła dostawy energii z Zatoki Perskiej.
  • S&P 500 spadł o 8%, a następnie wzrósł o 11% w mniej niż trzy tygodnie.
  • Rozmowy o zawieszeniu broni łagodzą obawy, ale odbudowa infrastruktury energetycznej w Zatoce może potrwać lata.

Czy cokolwiek może zatrzymać hossę na amerykańskich akcjach? Najwyraźniej nie.

I z pewnością nie coś tak „drobnego” jak wojna w Zatoce Perskiej, nawet jeśli doprowadziła do zablokowania Cieśniny Hormuz.

Jak wszyscy już wiedzą, to węzeł komunikacyjny odpowiadający za około 20% światowego zapotrzebowania na ropę naftową, skroplony gaz ziemny (LNG), nawozy niezbędne do produkcji żywności, a także hel tak ważny dla produkcji półprzewodników.

Jednak w tym tygodniu zarówno S&P 500, jak i mocno technologiczny NASDAQ osiągnęły historyczne maksima, zarówno na zamknięciu, jak i w trakcie sesji.

Zaledwie kilka tygodni temu, pod koniec marca, S&P zbliżał się do poziomu 6 300, spadając do minimów widzianych ostatnio na początku sierpnia.

To oznaczało spadek rzędu około 8% od końca lutego, tuż przed atakami USA i Izraela na Iran.

Czyli spadek o 8% w nieco ponad miesiąc, po którym nastąpiła 11% zwyżka w nieco ponad dwa tygodnie.

Niewątpliwie ta hossa jest zjawiskiem godnym uwagi.

Czemu ktokolwiek miałby się dziwić? Od października 2022 roku każdy istotny spadek rynkowy był kupowany, a wynik zawsze był taki sam.

Nowe rekordy ustanawiane są, gdy inwestorzy zajmujący krótkie pozycje są wypychani z rynku. Zapomnij o zasadzie caveat emptor.

Jedyną lekcją było zwiększanie dźwigni i kupowanie wszystkiego, zwłaszcza spółek technologicznych.

Mówi się, że rynki zawsze patrzą w przyszłość, a ceny są reakcją na wszystkie dostępne obecnie informacje dla milionów uczestników giełdy.

Inwestorzy po prostu reagują na prosty fakt, że wojny — przynajmniej te gorące — w końcu się kończą.

W tym przypadku zawieszenie broni ogłoszono w szóstym tygodniu wojny.

Mimo wzajemnych oskarżeń o łamanie warunków zawieszenia broni, USA i Iran przystąpiły do negocjacji.

Wysocy rangą przedstawiciele obu stron spotkali się oficjalnie po raz pierwszy od 47 lat.

Choć bez rozstrzygnięcia, wygląda na to, że kolejne rozmowy są bliskie, a konsensus rynkowy zakłada, że będą one udane, cokolwiek by to nie oznaczało.

W końcu pojęcie zwycięstwa według administracji Trumpa może wyglądać zupełnie inaczej niż to, co reszta świata uznałaby za akceptowalne.

Jest też fakt, że państwa Zatoki zostały dotknięte.

Odbudowa infrastruktury energetycznej uszkodzonej podczas tej wojny może potrwać lata, szczególnie w Katarze, gdzie produkcja LNG została zakłócona i zdestabilizowana.

Tymczasem inne kraje nad Zatoką nie wydają się już tak atrakcyjne ani dla inwestorów w Rijadzie, ani dla influencerów w Dubaju.

Ponadto Europa i kraje Azji i Pacyfiku pozostają niebezpiecznie narażone nie tylko na wyższe ceny energii, ale i na realne ryzyko jej niedoborów.

Tymczasem zwyżka na akcjach trwa. Technicznie rzecz biorąc, wszystkie główne amerykańskie indeksy wyglądają na wykupione na obecnych poziomach.

Wzrosły zbyt daleko i zbyt szybko, co sugeruje, że korekta może być możliwa.

Ale możliwe jest też, że indeksy akcji pójdą dalej w górę, gdy FOMO (strach przed przegapieniem) nakłoni inwestorów do kolejnych zakupów, którzy czują, że muszą zwiększyć ekspozycję na rynki bijące rekordy.

Widzieliśmy coś bardzo podobnego na rynku złota i srebra w styczniu. Wiemy, jak to się skończyło.