Czy wydatki Big Tech na AI (725 mld USD) finansowane są masowymi zwolnieniami?

Czy wydatki Big Tech na AI (725 mld USD) finansowane są masowymi zwolnieniami?
Dionysis Partsinevelos
04 maj 2026, 13:15 PM

Wspierane przez

Invezz
Kupuj: Nvidia (NVDA)

Nakłady inwestycyjne na AI przyspieszają gwałtownie: Google/Amazon/Microsoft/Meta planują 725 mld USD w 2026 (+77%). Te wydatki napędzają popyt na moc obliczeniową AI, a Nvidia jest najczystszym sposobem ekspozycji na ten trend. Nawet jeśli część zwolnień jest przykrywką („AI‑washing”), kalkulacje capex pozostają realne i skoncentrowane na centrach danych oraz akceleratorach, co utrzymuje dobrą widoczność zleceń dla NVDA.

Kluczowe ryzyko: Wydatki na capex związane z AI zostaną opóźnione lub obcięte, ponieważ zyski produktywności z AI pojawią się później niż oczekiwano, zmuszając klientów do ograniczenia wydatków na centra danych.

Sprzedaj: Meta Platforms (META)

Meta redukuje 10% zatrudnienia, jednocześnie zwiększając capex (prognoza implikuje ogromne dzienne wydatki). Jeśli zwolnienia częściowo wyprzedzają realne zyski z AI, Meta ryzykuje finansowanie infrastruktury przed jej monetyzacją, co będzie uciskać marże i zwiększać ryzyko wykonawcze. Podział rynku pracy (wzrost zatrudnienia w AI, ale zwalniane role się nie pokrywają) zwiększa prawdopodobieństwo kosztownych przekwalifikowań.

Kluczowe ryzyko: Wydatki na infrastrukturę AI nie przekładają się na szybszy wzrost przychodów z reklam/sprzedaży, więc presja na marże utrzymuje się dłużej, niż rynek oczekuje.

  • W I kw. 2026 zwolniono 81 747 osób w sektorze technologii — to już 45–55% wszystkich zwolnień z zeszłego roku.
  • Google, Amazon, Meta i Microsoft przeznaczą w 2026 r. 725 mld USD na nakłady inwestycyjne (capex) — wzrost o 77%.
  • W USA jest 275 000 otwartych ofert pracy związanych z AI, podczas gdy zwalniani pracownicy nie potrafią przekroczyć przepaści kompetencyjnej, by je zająć.

W minionym tygodniu szeroko podawano, że 81 747 pracowników sektora technologicznego straciło pracę w I kw. 2026, co jest najwyższą kwartalną liczbą zwolnień w branży od co najmniej dwóch lat.

To ponownie rozpaliło debatę o dużych firmach technologicznych, AI i zwolnieniach.

Jednak większość tych opinii nie trafia w sedno, ponieważ to, co dzieje się obecnie na rynku pracy w branży technologicznej, nie jest kryzysem, lecz transakcją.

Chłodną, przemyślaną i historycznie bezprecedensową.

Liczba 81 747 jest już nieaktualna

Rzeczywistość jest taka, że większość podawanych danych obrazuje ogłoszone redukcje w konkretnych firmach, co nie oddaje pełnego obrazu.

Inne serwisy szacują liczbę w 2026 roku na 95 878 pracowników dotkniętych zwolnieniami w 249 zdarzeniach na początku maja, co daje tempo około 864 osób dziennie. Trzeci tracker odnotował już ponad 113 000 na tym samym etapie.

Żaden z tych wskaźników nie uwzględnia jednak ukrytej rezygnacji, eliminacji kontraktorów ani cichych zamrożeń zatrudnienia, które zmniejszają liczbę etatów bez publicznych ogłoszeń.

W połowie kwietnia, jeszcze zanim Meta i Microsoft w pełni zrealizowały swoje cięcia, jeden tracker policzył ponad 150 000 miejsc pracy w sektorze technologii zlikwidowanych tylko w 2026 roku — co czyni tę falę najszerszą koncentracją przesunięć zatrudnienia w branży od dekady.

Najwięcej zysków, najwięcej zwolnień

To sprawia, że cykl 2026 jest strukturalnie inny niż korekta po pandemii w 2022 i 2023 roku.

Tamta fala była napędzana odwróceniem nadmiernego zatrudnienia i rosnącymi stopami procentowymi, które wymusiły dyscyplinę na modelach biznesowych nastawionych na wzrost za wszelką cenę. Teraz w grę wchodzą inni aktorzy.

Amazon zwolnił około 16 000 stanowisk korporacyjnych w I kw., co stanowi ponad połowę wszystkich zwolnień w sektorze technologii w tym kwartale, jednocześnie raportując wzrost AWS o 24% — najszybszy od 13 kwartałów.

Oracle zlikwidował do 30 000 stanowisk, czyli około 20% swojej globalnej siły roboczej, celując w administratorów starszych baz danych i zespoły wsparcia on‑premises.

Meta ogłosiła 8 000 zwolnień, co stanowi 10% jej zatrudnienia, ze skutkiem od 20 maja — przy czym działy rekrutacji i HR absorbują redukcje rzędu 35–40%.

Marc Benioff z Salesforce ujął to prosto, ogłaszając 4 000 likwidacji stanowisk obsługi klienta: „Potrzebuję mniej pracowników.”

Microsoft zaproponował program dobrowolnych odejść dla 8 750 pracowników w USA, około 7% krajowego zatrudnienia.

Wszystkie te działania wyglądają na przemyślane decyzje.

Arytmetyka 725 mld USD

Wybór staje się czytelny, gdy spojrzy się na drugą stronę bilansu. Google, Amazon, Microsoft i Meta łącznie planują przeznaczyć 725 mld USD na nakłady inwestycyjne (capex) w 2026 roku, czyli o 77% więcej niż w ubiegłym roku, gdy już rekordowe capex wyniosły 410 mld USD.

Nakłady inwestycyjne Microsoftu na rok kalendarzowy 2026 wynoszą 190 mld USD.

Amazon zobowiązał się do 200 mld USD.

Meta podniosła prognozę wydatków na cały rok do przedziału 125–145 mld USD, co implikuje wydatki rzędu około 370 mln USD dziennie na budowę centrów danych.

Te cztery firmy przeznaczają obecnie na infrastrukturę AI więcej kapitału niż cały światowy przemysł naftowo‑gazowy na poszukiwania.

Matematyka w każdej z tych firm opiera się na założeniu, że wynagrodzenia ludzkie są jedynym kosztem wystarczająco elastycznym, by można je szybko ograniczyć i częściowo zrównoważyć wydatki na rozbudowę.

Czy za to odpowiada AI, czy to wygodna narracja?

To najważniejsze pytanie w danych i odpowiedź jest naprawdę skomplikowana. Nikkei Asia przypisał 47,9% zwolnień w I kw. czynnikom związanym z AI i automatyzacją.

Wcześniejsza analiza RationalFX wskazała, że jawne przypisanie zwolnień AI wyniosło 20,4% w tym samym okresie.

Różnica między tymi dwoma liczbami wzrosła, ponieważ firmy stopniowo eskalowały framing zwolnień jako związanych z AI w miarę upływu kwartału, a nie dlatego, że zmieniła się zasadnicza przyczyna.

Sam Altman z OpenAI przyznał się do tego zjawiska bezpośrednio: „Występuje pewne 'AI‑washing', kiedy ludzie obarczają AI winą za zwolnienia, które i tak by przeprowadzili.”

Szef ds. AI w Cognizant dodał, że minie kolejne sześć miesięcy do roku, zanim firmy zaczną obserwować realne zyski produktywności z AI, co sugeruje, że wiele obecnych cięć wyprzedza faktyczną automatyzację.

Szczerze mówiąc: AI jest realne, korekta nadmiernego zatrudnienia jest realna, a rosnący koszt kapitału w erze po zerowych stopach procentowych także jest realny. Firmy wybierają najwygodniejszą narrację, która pozwala spakować wszystkie trzy czynniki.

Rynek pracy rozdziela się na pół

Wskaźnik, który dostaje najmniej uwagi obok liczb zwolnień, to ten pokazujący, że w USA jednocześnie z rekordowymi cięciami w I kw. było otwartych 275 000 ofert pracy związanych z AI.

Firmy raportują wzrost zatrudnienia na stanowiskach związanych z AI o 92% w 2026 roku, przy premii płacowej sięgającej 56% dla ról o wysokim popycie.

Problem polega na tym, że pracownicy zwalniani w dużej mierze nie są tymi, których firmy obecnie zatrudniają.

Likwidowane są role w obsłudze klienta, kontroli jakości, moderacji treści oraz w średnim szczeblu zarządzania.

Brakuje inżynierów uczenia maszynowego, badaczy ds. bezpieczeństwa AI i specjalistów ds. infrastruktury danych.

Dane Bloomberg sugerują, że mniej więcej połowa zwolnień przypisywanych AI zakończy się ponownym zatrudnieniem tych ról za granicą lub za niższe wynagrodzenie, co jest historią repricingu siły roboczej, a nie wyłącznie redukcji etatów.

Starszy inżynierowie, którzy stracili miejsca pracy w Salesforce, Intel i Workday, szukają ofert z największą intensywnością od fali z 2022 roku, a mediana czasu do zatrudnienia w Bay Area wydłużyła się z 38 dni w III kw. 2025 do 67 dni w I kw. 2026.

Drugi kwartał jeszcze nie został policzony.

8 000 zwolnień w Meta wejdzie w życie 20 maja.

Programy wykupu (dobrowolnych odejść) Microsoftu wciąż się rozliczają. Pełna restrukturyzacja Oracle jest w toku.

Liczba wzrośnie, zanim zacznie spadać, a prawdziwe pytanie brzmi, czy tworzone stanowiska związane z AI kiedykolwiek wchłoną przy porównywalnych wynagrodzeniach wolumen ról, które są trwale wygaszane.