Jak napastnik wyemitował 1 000 nieautoryzowanych eBTC na Echo Protocol?
Sentyment AI: 18/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Sprzedaj ECHO. Atakujący wybili syntetyczne eBTC o wartości ~77 mln USD, wykorzystując przejęte poświadczenia administratora (nie błąd w kodzie), a następnie wyprowadzili wartość przez Curvance i bridge na Ethereum. To awaria w obszarze governance/bezpieczeństwa, która zazwyczaj prowadzi do długotrwałego uszczerbku zaufania, wolniejszego odrabiania TVL i wyższych premii za ryzyko dla ekspozycji Bitcoin DeFi cross-chain. Kluczowe ryzyko: zespół Echo szybko udowodni, że kompromitacja klucza administratora była incydentalna i nie może się powtórzyć, a rynek ponownie wyceni token do poziomów sprzed incydentu.
Kluczowe ryzyko: Wiarygodna, szybka poprawka eliminująca ryzyko klucza administratora i przywracająca zaufanie do TVL.
Sprzedaj ekspozycję na CRVNC. Curvance przerwał działanie dopiero po wykryciu anomalni, a exploit polegał na słabych kontrolach sensowności zabezpieczeń akceptujących nowo wybite eBTC. To wskazuje na ryzyko systemowe w sposobie walidacji typów zabezpieczeń podczas zdarzeń nieprawidłowych — dokładnie to, co może zostać ponownie wykorzystane. Kluczowe ryzyko: Curvance wdraża silne mechanizmy kontroli ryzyka zabezpieczeń (sanity checks, limity, timelocki) i pokazuje brak dalszej ekspozycji na aktywa powiązane z Echo, co przywróci popyt pożyczkowy.
Kluczowe ryzyko: Utrzymanie słabej walidacji zabezpieczeń lub brak dowodu, że protokół w pełni zamknął lukę w sanity-check.
- Echo Protocol wstrzymał transfery po tym, jak na Monad wybito fałszywe eBTC.
- Śledczy powiązali exploit z przejętymi uprawnieniami administratora.
- Curvance zamroził rynek eBTC po użyciu fałszywego zabezpieczenia do zaciągania pożyczek.
Skoncentrowana na Bitcoinie platforma DeFi Echo Protocol padła ofiarą exploitu, po którym atakujący wybito około 1 000 nieautoryzowanych tokenów eBTC na wdrożeniu protokołu na Monad.
Zgodnie z ustaleniami firmy bezpieczeństwa blockchain PeckShield i platformy analityki on-chain Lookonchain, atakujący utworzył około 76,7 mln USD (ok. 286,9 mln zł) wartych syntetycznych tokenów Bitcoina, po czym próbował wyciągnąć wartość poprzez zdecentralizowane rynki pożyczkowe.
Echo Protocol później potwierdził, że bada „incydent bezpieczeństwa wpływający na bridge Echo na Monad”, jednocześnie informując, że wszystkie transakcje cross-chain zostały zawieszone na czas dochodzenia.
We are currently investigating a security incident impacting the Echo bridge on Monad. All cross-chain transactions remain suspended while the investigation is underway.
— Echo Protocol (@EchoProtocol_) May 19, 2026
We will continue to provide timely updates through our official channels as more information becomes…
Współzałożyciel Monad, Keone Hon, wyjaśnił na X, że sama sieć Monad działała normalnie i nie została naruszona.
Badacze bezpieczeństwa i deweloperzy blockchain później zawęzili przyczynę incydentu do — jak opisał to deweloper „Marioo” — błędu operacyjnego związanego z przejętymi poświadczeniami administratora, a nie do błędu w samym kodzie smart kontraktu.
Według dewelopera kontrakt eBTC działał zgodnie z założeniami, lecz słabe mechanizmy kontroli dostępu pozwoliły atakującemu przejąć uprawnienia administracyjne.
Jak rozegrał się exploit
Analitycy on-chain wskazali, że atakujący najpierw przyznał sobie rolę DEFAULT_ADMIN_ROLE w kontrakcie eBTC Echo, a następnie nadał swojemu portfelowi rolę MINTER_ROLE, co umożliwiło tworzenie nowych tokenów bez pokrycia.
Po uzyskaniu przywilejów mintowania, atakujący rzekomo usunął własne uprawnienia administratora, aby nie pozostawać widoczną rolą administracyjną on-chain.
Dysponując tymi uprawnieniami, exploitujący wybito 1 000 tokenów eBTC o wartości około 77 mln USD (ok. 288,1 mln zł) na papierze.
Ograniczona płynność w ekosystemie Monad uniemożliwiła jednak atakującemu bezpośrednią konwersję większości aktywów na giełdach zdecentralizowanych.
Zamiast tego dane udostępnione przez Onchain Lens i Lookonchain pokazały, że atakujący zdeponował 45 eBTC, wycenionych na około 3,5 mln USD (ok. 12,9 mln zł), jako zabezpieczenie w protokole pożyczkowym DeFi Curvance.
Na podstawie tych depozytów atakujący pożyczył około 11,29 wrapped Bitcoina (WBTC) o wartości około 867 700 USD.
Po przeniesieniu pożyczonych WBTC na Ethereum, exploitujący zamienił aktywa na ETH i przetransferował około 384–385 ETH do miksera Tornado Cash, według kilku kont śledzących on-chain.
Dane Lookonchain i DeBank wskazywały, że atakujący nadal kontroluje 955 eBTC o wartości około 73 mln USD (ok. 273,1 mln zł), choć założyciel DefiPrime, Nick Sawinyh, napisał w poście, że pozostałe tokeny były w praktyce nieużyteczne, ponieważ głębokość płynności DeFi na Monadowi nie mogła wchłonąć fałszywej podaży.
Marioo wskazał również na kilka słabych punktów bezpieczeństwa, które wzmocniły skutki ataku, w tym użycie jednoprzyciskowej (single-signature) roli administratora, brak mechanizmu timelock, brak limitu mintowania lub regulatora tempa oraz brak kontroli sensowności zabezpieczenia (collateral sanity checks) na Curvance dla nowo wybitych eBTC.
Protokoły podejmują kroki, by ograniczyć szkody
W miarę rozwoju exploitu Curvance poinformował, że wykrył „anomalnię” na rynku Echo eBTC i wstrzymał dotknięty rynek pożyczkowy na czas dalszych dochodzeń.
Protokół oświadczył, że nie ma przesłanek, by sądzić, iż jego własne smart kontrakty zostały złamane, dodając, że izolowana architektura rynków zapobiegła rozlewowi na inne pule pożyczkowe.
Według Hona, badacze bezpieczeństwa oszacowali zrealizowane straty na około 816 000 USD, co jest znacząco niższą wartością niż „na papierze” wycena nieautoryzowanego mintu, ponieważ większość fałszywej podaży eBTC nie mogła zostać zlikwidowana.
Echo Protocol, który koncentruje się na agregacji płynności Bitcoina, liquid stakingu, restakingu i generowaniu zysków na wielu łańcuchach, nie ujawnił jeszcze, w jaki sposób poświadczenia administratora zostały przejęte.
Protokół poinformował, że dalsze aktualizacje będą przekazywane przez oficjalne kanały w miarę postępów dochodzenia.
Incydent dołączył do rosnącej listy eksploitów DeFi odnotowanych od początku roku.
Jak wcześniej pisał Invezz, infrastruktura bridge KelpDAO została przejęta w zaawansowanym ataku polegającym na „RPC poisoning” oraz rozproszonym ataku odmowy usługi (DDoS), co doprowadziło do masywnego exploitu o wartości 292 mln USD (ok. 1,1 mld zł).
Bitcoin spadł poniżej 60 000 USD: dlaczego rynek kryptowalut się załamuje?
JPMorgan, Citi i BofA planują sieć tokenizowanych depozytów na 2027
Pudgy Penguins (PENGU) – prognoza cenowa: fundamenty sugerują możliwe odbicie
Czy byki ETH obronią kluczowe wsparcie $1,500? Prognoza
Dlaczego XRP spada, mimo że napływy instytucjonalne do ETF stały się pozytywne?
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.