Narastający bunt Amerykanów przeciw centrom danych i jego wpływ na handel AI
Sentyment AI: 22/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Protesty zatrzymują duże, energochłonne mega-obiekty, ale lokalne centra danych (edge) są mniejsze, łatwiejsze do zagospodarowania i mniej skłonne wywołać masowy opór. To przesuwa popyt w stronę sprzętu napędzającego wdrożenia edge. One Stop Solutions jest czystszym sposobem zagracenia tej reallocacji „wygrywają mniejsze miejsca” niż dywersyfikowane przedsiębiorstwa przemysłowe. Teza do obalenia: adopcja edge nie przyspiesza (klienci nadal finansują mega-obiekty), pozostawiając popyt na One Stop Solutions płaskim.
Kluczowe ryzyko: Rozbudowa centrów danych typu edge nie przyspiesza, więc zamówienia na sprzęt nie rosną.
CoreWeave jest bezpośrednio narażone na ryzyko lokalnych zezwoleń: proponowany obiekt 250 MW w New Jersey spotyka się z zorganizowanym oporem i może zostać opóźniony lub anulowany, ograniczając krótkoterminowy wzrost pojemności. Jeśli rozbudowy się opóźnią, mniejsi hiperscalerzy tracą impet jako pierwsi i napotkają wyższe koszty jednostkowe, gdy będą szukać alternatywnych lokalizacji/mocy. Teza do obalenia: firma szybko zabezpiecza zastępczą pojemność (nowe lokalizacje/kontrakty na dostawy energii), a projekt w NJ przebiega zgodnie z planem, dowodząc, że protesty to głównie szum zakłócający jej wzrost.
Kluczowe ryzyko: CoreWeave szybko zastępuje utracone 250 MW, tak że wzrost pojemności i marże nie zostają dotknięte.
- 75 projektów centrów danych o wartości 130 mld USD zostało zablokowanych lub opóźnionych w pierwszym kwartale.
- Społeczności się sprzeciwiają, wskazując na koszty energii, hałas i ogólne obawy dotyczące AI.
- Aktywizm stanowi rosnące ryzyko dla akcji związanych z AI; najbardziej narażone są mniejsze spółki.
Sztuczna inteligencja ma problem ludzki i pogarsza się szybciej, niż większość inwestorów zauważyła.
Podczas gdy Wall Street przez blisko trzy lata skupiała się na akcjach producentów układów, wydatkach hiperscalerów i nieustannym wzroście wycen związanych z AI, mniej efektowny dramat toczy się na zebraniach rad miejskich przedmieść, posiedzeniach komisji hrabstw i w internetowych petycjach od New Jersey po Michigan.
Zwykli Amerykanie, uzbrojeni w rachunki za prąd, skargi na hałas i ogólne obawy o to, co sztuczna inteligencja robi z ich życiem, sprzeciwiają się fizycznej infrastrukturze boomu AI — i zaczynają wygrywać.
W pierwszym kwartale 2026 roku 75 projektów centrów danych o łącznej wartości 130 mld USD (ok. 486,3 mld zł) zostało zablokowanych lub opóźnionych przez lokalny sprzeciw, według Data Center Watch, firmy badawczej wspieranej przez firmę zajmującą się bezpieczeństwem AI, 10a Labs.
To tyle samo projektów, które spotkał taki los w całym 2025 roku.
Tempo oporu przyspiesza dokładnie wtedy, gdy przyspiesza tempo budowy, tworząc kolizję, którą branża powoli zaczyna brać na poważnie.
Dlaczego społeczności mówią „nie”
Uciążliwości są różne, ale skupiają się wokół kilku powtarzających się obaw.
Na czele stoi zużycie energii. Między 2018 a 2023 rokiem udział centrów danych w całkowitym zużyciu energii elektrycznej w USA wzrósł z 1,9% do 4,4%, według badania opublikowanego w czasopiśmie Environmental Research Letters.
Prognozy na przyszłość są ponure: pod koniec dekady średnie krajowe hurtowe koszty energii elektrycznej mogą wzrosnąć od 6% do 29%, a wzrost ten będzie napędzany w głównej mierze przez ekspansję centrów danych.
W stanie Virginia, jednym z epicentrów amerykańskiego boomu centrów danych, koszty wytwarzania energii elektrycznej mogą wzrosnąć nawet o 57%.
Drugim punktem zapalnym jest zużycie wody.
Centra danych zużywają ogromne ilości wody do chłodzenia, a w społecznościach już radzących sobie z ryzykiem suszy lub z przestarzałą infrastrukturą, dodanie obiektu pobierającego miliony galonów rocznie nie jest abstrakcją.
Mieszkańcy wskazywali też na stały niskoczęstotliwościowy brzęk emitowany przez duże obiekty, który — zdaniem krytyków — może zasadniczo zmienić charakter okolicznych sąsiedztw i stanowić ryzyko zdrowotne przy długotrwałej ekspozycji.
Jest też coś trudniejszego do zmierzenia, ale nie mniej realnego.
Ogólny psychologiczny opór wobec sztucznej inteligencji zlał się z bardziej konkretnymi zastrzeżeniami, nadając ruchowi wymiar ideologiczny, którego samoekonomiczne argumenty nie są w stanie łatwo rozwiązać.
Około 44% Amerykanów obecnie sprzeciwia się budowie centrów danych w USA, wobec zaledwie 21% popierających je, według sondażu Reuters/Ipsos przeprowadzonego w czerwcu.
Różnica gwałtownie się powiększa, gdy pytanie staje się osobiste: zapytani, czy poparliby centrum danych w swojej własnej społeczności, 57% odpowiedziało „nie”, podczas gdy tylko 14% — „tak”.
"Co się zmieniło teraz, to to, że mamy ludzi, którzy są przeciwko centrom danych, nawet jeśli nie mają centrum danych za płotem, ponieważ postrzegają centra danych jako ucieleśnienie AI", powiedział Miquel Vila, główny analityk w Data Center Watch, serwisowi Fortune.
"To, czemu się sprzeciwiają, to AI. Uważają, że zatrzymanie centrów danych to sposób na powstrzymanie rozwoju AI."
Dlaczego Wall Street zaczyna zwracać uwagę na protesty
Aby zrozumieć, dlaczego stawki finansowe są znaczące, warto pojąć, jak gruntownie rozbudowa centrów danych podbudowała szerszą gospodarkę i rynki akcji.
Morgan Stanley szacuje, że hiperskalery takie jak Microsoft, Amazon, Alphabet i inni wydadzą 800 mld USD (ok. 3 bln zł) na wydatki kapitałowe w 2026 roku — mniej więcej tyle, ile wszystkie spółki spoza sektora technologicznego w indeksie S&P 500 łącznie wydały na capex w 2025 roku.
Stowarzyszenie Przemysłu Półprzewodników (Semiconductor Industry Association) prognozuje, że rząd i przemysł wydadzą dodatkowe 4 bln USD (ok. 15 bln zł) na infrastrukturę centrów danych do 2028 roku.
Wydatki na budowę centrów danych już przekroczyły 50 mld USD (ok. 187,1 mld zł) w jednym miesiącu, przewyższając całkowite wydatki publiczne USA na infrastrukturę transportową, w tym lotniska i metro, jak podał Bloomberg.
Entuzjazm związany z AI był niemal w całości odpowiedzialny za 84% wzrostu S&P 500 od publicznego debiutu ChatGPT w listopadzie 2022 roku.
Goldman Sachs oczekuje, że motyw inwestycyjny związany z AI odpowie za około połowę wzrostu zysków w ciągu następnych dwóch lat.
Wysokie wyceny spółek w całym łańcuchu dostaw AI opierają się w dużej mierze na założeniu, że planowana przepustowość zostanie zrealizowana.
Duża jej część może się jednak nie zmaterializować.
„Wiele zobowiązań i rozbudowa centrów danych tam, gdzie było to łatwe, w pewnym sensie już zostało zrealizowane, więc teraz robi się to marginalnie trudniejsze,” powiedział Todd Castagno, dyrektor zarządzający w Morgan Stanley, w raporcie New York Times.
„Z perspektywy rynków oczekiwania mogą nie tyle zostać zresetowane, ile wyrównane z faktem, że trudno jest zainwestować kilka bilionów dolarów w krótkim czasie.”
Miasta takie jak Tulsa, New Orleans, Birmingham i Ypsilanti Township w Michigan wprowadziły tymczasowe zakazy wydawania pozwoleń lub budowy, podobnie jak dziesiątki innych hrabstw i miast, według bazy danych prowadzonej przez fundusz hedgingowy Interconnected Capital.
Demokraci i Republikanie w 14 stanach zaproponowali wstrzymania budowy.
W kwietniu ustawodawstwo Maine przyjęło tymczasowy moratorium ogólnostanowe, choć następnie zostało ono zawetowane przez gubernator Janet Mills.
Dlaczego kampania wizerunkowa branży technologicznej może nie wystarczyć
Branża technologiczna odpowiedziała skoordynowaną akcją PR.
Pod koniec zeszłego roku Meta wydała ponad 6 mln USD (ok. 22,4 mln zł) na kampanię reklamową w ośmiu stanach i Dystrykcie Kolumbii, promując korzyści ekonomiczne centrów danych dla lokalnych społeczności.
OpenAI i Microsoft publicznie zadeklarowały, że pokryją koszty energii generowane przez ich obiekty, gest mający na celu złagodzenie obaw konsumentów o rosnące rachunki za prąd.
Nvidia, Amazon i Google ogłosiły postępy technologiczne, które — jak twierdzą — znacząco zmniejszą zużycie wody przez centra danych.
Czy to wystarczy — pozostaje niejasne.
„Boom AI szybko zbliża się do momentu prawdy, gdy szybki wzrost i rosnące wyceny zderzają się z rosnącymi wydatkami kapitałowymi, społecznym sprzeciwem i wyzwaniami związanymi z wdrożeniem w realnym świecie,” napisał analityk Deutsche Banku Cox w niedawnym raporcie.
Jak zauważyli Vila i inni, opór nie jest już wyłącznie lokalny.
Przybrał on charakter szerszego ruchu społecznego, a ruchów społecznych nie da się łatwo stłumić przydomową reklamą.
Analitycy spierają się o skalę ryzyka dla akcji związanych z AI
Dla inwestorów istotne jest rozłożenie ryzyka tak samo jak jego istnienie.
„Sprzeciw wobec centrów danych to raczej rosnące ryzyko niż bezpośrednia presja na akcje związane z AI,” stwierdził Gil Luria, szef badań technologicznych w DA Davidson, w raporcie Barron's.
Najwięksi hiperskalery — Microsoft, Google, Amazon — mają globalny zasięg i wystarczające rezerwy, by kierować inwestycje z dala od wrogich lokalizacji. Są utrudnieni, nie zagrożeni.
Nie można tego samego powiedzieć o mniejszych operatorach zależnych od kilku dużych projektów.
„Mniejsze chmury AI są wystarczająco małe, a ich projekty wystarczająco duże, że utrata kilku projektów jest istotna,” mówi Luria.
CoreWeave, na przykład, stoi przed zorganizowanym oporem wobec proponowanego obiektu w Kenilworth, New Jersey, który miałby pobierać 250 megawatów mocy elektrycznej — mniej więcej jedną czwartą aktywnej dziś mocy firmy.
Internetowa petycja wzywająca do anulowania projektu zebrała ponad 11 000 podpisów.
Logan Purk, analityk branży technologicznej w Edward Jones, uważa, że już przedłużone harmonogramy budowy wydłużą się jeszcze bardziej, ostatecznie zmniejszając łączną zbudowaną pojemność.
Efekty falowe przemieszczałyby się w górę łańcucha dostaw. „Uważam, że trudność nie jest jeszcze w pełni uwzględniona,” powiedział Purk w raporcie New York Times.
„Jeśli jutro założymy, że budowa centrów danych się zatrzyma, ponieważ nie będzie dostępu do nowej energii, efekty falowe w przemyśle półprzewodników byłyby dość znaczące.”
Firmy dostarczające sprzęt i infrastrukturę — tzw. picks-and-shovels — których losy uzależnione są od wolumenu budowy, są najbardziej narażone bezpośrednio.
Opór może też stworzyć zwycięzców
Sprzeciw jednak ma też swoich beneficjentów.
Mark Guberti z The Motley Fool argumentuje, że operatorzy, którzy już mają centra danych zbudowane i generujące przychody, są w ukryciu ustawieni, by skorzystać.
„Mniej centrów danych pozwala tym firmom naliczać wyższe ceny za infrastrukturę AI,” mówi.
Wśród wskazywanych przez niego nazw znajdują się Iren i Terawulf, które mają działające obiekty i bazę przychodów, co w przypadku zamrożenia budowy uczyniłoby je jeszcze cenniejszymi.
Lokalne centra danych (edge) stanowią odrębną kategorię potencjalnych zwycięzców.
„Tego typu centra danych są znacznie mniejsze niż duże centra AI zużywające wiele gigawatów energii,” mówi Guberti.
„Protestujący rzadziej będą przeciw takim centrom, a wymogi planistyczne dla nich są mniej skomplikowane.”
Te obiekty zużywają znacznie mniej energii i wody, stanowią znacznie mniejszy cel dla zorganizowanego oporu i są dużo mniej skłonne wywołać rodzaj mobilizacji społecznej, który blokuje większe projekty.
One Stop Solutions, która projektuje sprzęt stanowiący trzon lokalnych miejsc dla centrów danych, jest jedną ze spółek wskazywanych przez analityków jako bezpośredni beneficjent tej zmiany.
Honeywell daje ekspozycję na ten sam motyw poprzez swój dział automatyki budynkowej.
Segment ten urósł o 8% rok do roku w czwartym kwartale i odpowiadał za mniej więcej jedną piątą całkowitej sprzedaży firmy.
Jednak Honeywell jest zdywersyfikowany w wielu gałęziach przemysłu, co czyni go mniej skoncentrowanym sposobem na zagranie tematu lokalnych centrów danych niż One Stop Solutions, która niesie większe ryzyko, ale oferuje czystszą ekspozycję dla inwestorów szukających wzrostu.
Jaki sektor może skorzystać na boomie AI? Nvidia daje wskazówkę
Z piwnicy gabinetu dentystycznego do biliona dolarów: czy Micron zastąpi Nvidię?
Nvidia oferuje startupom AI dostęp do GPU za udział w przychodach — co to oznacza
Spadki akcji Nvidia: co szkodzi ulubieńcowi rynku AI?
OpenAI rozważa przekazanie rządowi USA 5% udziału w firmie w związku z zacieśnianiem nadzoru: raport
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.