Czy Disney osiągnął dno? Co musisz wiedzieć

  • Disney ma w planach kilka kluczowych partnerstw strategicznych, które mają wspierać rozwój firmy.
  • Cena akcji przez ostatni rok znajdowała się pod presją.
  • Akcje Disneya znalazły wsparcie na poziomie 140 USD i teraz warto je kupić.

Walt Disney Company (NYSE:DIS) to akcje, którymi warto się zainteresować, biorąc pod uwagę ogłoszenie współpracy tej spółki z T-Mobile na początku tygodnia. Ten strategiczny ruch jest jednym z kilku, które zapowiedziano w ostatnim czasie.

W zeszłym tygodniu firma ogłosiła kolejną umowę z Kidpik, co potwierdza strategię poszukiwania nowych obszarów wzrostu. Analiza fundamentalna pokazuje, że wskaźnik PEG wynosi 1,42 przy oczekiwanym wzroście zysku na akcję o 22%.

Firma ucierpiała w ciągu ostatnich dwóch lat, gdyż pandemia spowodowała zamknięcie parków rozrywki. Przewiduje się, że w tym roku światowa gospodarka wróci do stanu normalności, co pozwoli spółce odzyskać rentowność.

Niemniej świat jest czujny wobec trwających restrykcji związanych z koronawirusem w Szanghaju, które doprowadziły do kolejnego zamknięcia działalności Disneya. Ryzyko regulacyjne również stanowi coraz większy problem, a niedawne protesty osób LGBTQ przeciwko ustawie na Florydzie sugerują, że środowisko, w którym działa Disney, nie jest zbyt przyjazne.

Disney znajduje wsparcie w wysokości 140 USD

Disney znajduje się w trendzie spadkowym od marca 2021 r. W tym tygodniu akcje sygnalizują początek byczego impetu, a MACD potwierdza, że warto kupić te akcje. Analiza wykresu cenowego pokazuje, że poziom 140 USD będzie obecnie kluczowym wsparciem referencyjnym.

Cena ta stanowi ważny punkt bazowy, od którego oczekuje się wzrostu akcji Disneya. W trendzie zwyżkowym kurs DIS napotka opór na poziomie 160, 180 i 200 USD.

Podsumowanie

Disney poruszał się w trendzie niedźwiedzim od marca 2021 roku, kiedy to uwidocznił się wpływ pandemii na akcje. Przy cenie 140 USD wydaje się, że kurs znalazł dno, od którego ma się odbić do wzrostu. Akcje Disney są warte zakupu, gdyż oczekuje się, że ich wzrost przekroczy 22%.