Netflix – co dalej po spadku o 35%?
- Netflix traci subskrybentów po raz pierwszy od dekady i oczekuje rezygnacji kolejnych 2 milionów w tym kw.
- Akcje Netflixa spadły o 35% i tracą 50 miliardów dolarów wartości, a renomowani inwestorzy się wycofują
- Analitycy obniżają oczekiwania z 600 do 300/400 USD
O rany. Jak zapewne już słyszeliście, wyniki Netflixa nie rozpaliły świata do czerwoności. Cóż, to nie do końca prawda – dla inwestorów świat z pewnością się rozpalił i płonie w najlepsze.
This the new economy pic.twitter.com/uIghZJew1S
— Quartr (@Quartr_App) April 21, 2022
Pikując w dół o 35% po raporcie o dochodach, kapitalizacja rynkowa Netflixa zmalała o oszałamiające 50 miliardów dolarów. To dużo pieniędzy – wystarczy, aby płacić gwieździe i jednemu z głównych filarów Netflixa, jakim niewątpliwie jest Dwayne „The Rock” Johnson, jego roczną pensję w wysokości 270 milionów dolarów przez 185 lat.
A jeśli trzymasz akcje Netflixa, pociesz się faktem, że mogło być gorzej – choć zarządzający funduszem hedgingowym Bill Ackman wciąż jest miliarderem, stracił przedwczoraj 400 milionów dolarów, gdy sprzedał 3,1 miliona akcji. Kupił je zaledwie trzy miesiące temu. Auć.
Więc skąd ten spadek i dokąd zmierza Netflix?
Przyczyny
Główną przyczyną pionowego zjazdu była utrata 200 000 subskrybentów w pierwszym kwartale – poniżej oczekiwań wskazujących na przyrost netto w wysokości 2,5 miliona abonentów. W rzeczywistości był to pierwszy spadek liczby subskrybentów tej platformy streamingowej od ponad dekady. Perspektywy na przyszłość również są ponure, ponieważ firma stwierdziła, że spodziewa się utraty kolejnych dwóch milionów abonentów w bieżącym kwartale. Ostrzegła również, że w krótkim okresie przychody będą słabsze:
Pierwszym czynnikiem jest udostępnianie haseł. Tak, nie tylko ty żerujesz na abonamencie swoich rodziców. Firma szacuje, że ponad 100 milionów dodatkowych gospodarstw domowych ma dostęp do usługi w wyniku współdzielenia haseł. Zwróć uwagę, że platforma ma obecnie 222 miliony płacących subskrybentów, więc 100 milionów „pasożytów” to ogromny kawałek.
W zeszłym miesiącu, kiedy Netflix coraz bardziej koncentrował się na tym problemie, ogłosił, że rozpoczyna próby walki z tym zjawiskiem w Peru, Chile i Kostaryce. Uruchomienie usługi umożliwia użytkownikom dodawanie subkont dla widzów spoza gospodarstwa domowego po niższej cenie.
Drugi powód koszmarnych wyników jest prosty – konkurencja. Oponencie nadrobili zaległości po tym, jak Netflix pierwotnie zyskał przewagę nad konwencjonalną telewizją. Disney+ ma już ugruntowaną pozycję, HBO Max dołączył do zabawy, a Hulu i Amazon Prime pozostają mocnymi przeciwnikami. Nawet YouTube TV stara się podjąć walkę z Netflixem.
Konsumenci mają większy wybór, a liczby to potwierdzają. Na przykład HBO Max pozyskał w zeszłym roku 41,5 miliona subskrybentów w USA – to 13% całej populacji.
Nasycenie
Sugeruje to, że Netflix może być po prostu zbyt duży, aby zapewnić sobie dalszy wzrost w USA. Z jednej strony, to świetne, ale jeśli jesteś inwestorem – to nie jest dobra wiadomość.
Squid Game jest przykładem tego międzynarodowego rozwoju – a globalna perspektywa będzie musiała być kontynuowana. Ceny zostały jednak podniesione w odpowiedzi na spowolnienie wzrostu liczby abonentów – na początku kwartału w USA plan standardowy podrożał o 1 USD, a plan premium o 2 USD.
Obniżone cele
Krytycy mają teraz pole do popisu. Bill Ackman, jak wspomnieliśmy wcześniej, był najbardziej znanym graczem, który opuszcza statek:
Powyższy cytat pojawia się zaledwie trzy miesiące po tym, jak sam ogłosił, że Netflix jest „atrakcyjnie wyceniony”.
Canaccord Genuity natomiast obniżył swoją cenę docelową o mocne 33%, z 600 USD do 400 USD, w wyniku słabych wyników. Ich cel w wysokości 400 USD jest oparty na 24-krotności skorygowanej prognozy EBITDA na 2023 r.
Prognozy JP Morgan są jeszcze ostrzejsze. Bank ten obniżył cenę docelową do 300 USD z 605 USD.
Szerszy obraz
Problemy nie są dla Netflixa nowością, raczej po prostu się pogorszyły. W styczniu kurs NFLX spadł o 20%, kiedy firma ogłosiła, że spodziewa się przyciągnąć znacznie mniejszą liczbę nowych abonentów. Akcje Netflix spadły teraz o 64% od początku roku i są notowane na najniższym poziomie od czterech lat, a wszystkie zyski wypracowane w trakcie pandemii COVID zostały wymazane. Poniższy wykres pokazuje, jaki rollercoaster inwestorzy przeżyli w porównaniu z S&P 500 (niebieska linia).
Prawdę mówiąc, Netflix był ceniony jako firma, która ma monopolistyczną pozycję w branży, co już po prostu się skończyło. Konkurenci nadrobili zaległości i uruchomili własne usługi streamingowe, a klienci mają teraz uzasadnione powody do anulowania subskrypcji wobec tych wszystkich możliwości.
W obliczu kryzysu związanego z rosnącymi kosztami życia, który zmusza do cięć, ludzie mogą teraz wybierać. To nowy paradygmat, dlatego Netflix jest zmuszony do zwrócenia się w stronę rynków globalnych i ograniczenia zjawiska dzielenia się hasłami jako rozwiązania problemu stagnacji wzrostu.
W tym kontekście trudno nie zgodzić się z obniżeniem ratingu analityka z 600 USD do 400 USD (a nawet 300 USD). Cel w wysokości 600 dolarów wycenia firmę na kapitalizację rynkową 265 miliardów dolarów – stromy cel przy wszystkich przeciwnościach.
Obecnie wycena Netflixa to niewiele ponad 100 miliardów dolarów, co wydaje się o wiele bardziej rozsądne – chociaż nadal nie spieszy mi się z zakupem akcji Netflixa, niezależnie od tego, jak dobry był serial Squid Game.
Dow traci niemal 400 pkt; wyprzedaż chipów pogłębia się, Wall Street traci w tygodniu
Akcje Microsoftu spadają, analitycy obniżają cele cenowe przed wynikami za IV kw.
Wieczorny przegląd: Moonshot powoduje wyprzedaż AI, Apple znów liderem kapitalizacji
Dlaczego Wall Street patrzy na to ważne wydarzenie dla akcji AMD
Meta może wkrótce wynająć moc obliczeniową Anthropic
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.