„Nowa norma na rynkach monetarnych, ponieważ europejska inflacja sięga 7%, a EBC jest gotowy do ponownej podwyżki

„Nowa norma na rynkach monetarnych, ponieważ europejska inflacja sięga 7%, a EBC jest gotowy do ponownej podwyżki
Donal Ashbourne, CFA
02 maj 2023, 16:55 PM
  • Inflacja zasadnicza wzrosła, ale inflacja bazowa nieoczekiwanie spadła w najnowszych danych europejskich
  • Rynki pieniężne przewidują wzrost o 25 punktów bazowych, mówi nasz szef działu badań, Dan Ashmore
  • Biorąc pod uwagę obawy przed recesją, trudno wyobrazić sobie powrót inflacji do celu na poziomie 2% przed 2025 r

Dziesięć miesięcy temu, w lipcu 2022 r., Europa oficjalnie weszła w nowy cykl monetarny. W tym miesiącu EBC podniósł stopy procentowe z -0,5% do zera, sygnalizując nowy paradygmat, gdy inflacja ogarnęła kontynent.

Dziś bitwa toczy się dalej, a główna stopa procentowa wynosi obecnie 3%.

W tym tygodniu rynek został potraktowany najnowszymi, niezwykle ważnymi danymi dotyczącymi inflacji. Według wstępnych danych opublikowanych we wtorek rano, inflacja zasadnicza w strefie euro wzrosła do 7%, z 6,9% w marcu.

Choć brzmi to złowieszczo, 7% było zgodne z oczekiwaniami analityków. Bardziej intrygujący był wskaźnik inflacji bazowej, który pomija zmienne skutki cen żywności i energii. Dane bazowe wyniosły 5,6%, poniżej oczekiwań na poziomie 5,7%.

To, co nieco podkręca dramat, to fakt, że najnowsza decyzja monetarna EBC ma miejsce w czwartek, co oznacza, że te dane są ostatecznymi danymi uzyskanymi przed spotkaniem.

Czy EBC podniesie stopy o 50 pb czy 25 pb?

Tak jak to miało miejsce przez cały rok, oczy rynku skierowane są prosto na Christine Lagarde, prezes EBC. Ceny aktywów oscylują wokół oczekiwań związanych z podwyżkami stóp procentowych, odkąd inflacja zaczęła rosnąć, i nie inaczej jest dzisiaj.

Z jednej strony główny wskaźnik jest nadal wysoki i wynosi 7%, czyli o 10 punktów bazowych powyżej poziomu z poprzedniego miesiąca. Uwiarygadnia to prognozy podwyżki o 50 pb. Z drugiej strony spadła liczba rdzeni. Dodatkowo dane o PKB w zeszłym tygodniu były rozczarowujące, a dziś rano pojawiły się również słabe dane o popycie na kredyt, co może przechylić szalę w stronę podwyżki o 25 pb.

Kwestie bankowe również mogą tu odgrywać pewną rolę. Podczas gdy chaos Credit Suisse z zeszłego miesiąca został w dużej mierze przezwyciężony, a rynek się uspokoił, a najgorszy kryzys najwyraźniej minął, First Republic Bank upadł w USA w zeszłym tygodniu po ujawnieniu skali odpływów środków w pierwszym kwartale. To może dać EBC do myślenia. Podczas gdy amerykański bank nie ma nic wspólnego z Europą, nałożenie na niego kredytu przez Credit Suisse było następstwem niewypłacalności Silicon Valley Bank w Stanach Zjednoczonych, a zawirowania bankowe są z natury grą polegającą na zaufaniu.

Tak naprawdę możemy spekulować, ile chcemy, ale lubię opierać się na często powtarzanym w tych miejscach powiedzeniu: liczby nie kłamią. Po co słuchać moich spekulacji, skoro możemy po prostu sprawdzić prawdopodobieństwa implikowane przez rynek pieniężny? A ten rynek pieniężny ma prawie 90% szans na podwyżkę o 25 pb, w porównaniu z 74% w piątek, jak pokazano na poniższym wykresie.

Co się stanie na dłuższą metę?

Podczas gdy rynek pieniężny dość dobrze wskazuje na to, co wydarzy się dalej, długoterminowy obraz strefy euro pozostaje niejasny. Inflacja wciąż jest daleko od celu 2% i niezależnie od tego, czy będzie to podwyżka o 25 pb, czy o 50 pb, cel ten nie zostanie osiągnięty w najbliższym czasie.

Rzeczywistość jest taka, że kontynent musi przez jakiś czas radzić sobie z inflacją na północ od celu 2% – do 2025 r., jeśli wierzyć ostatnim danym MFW. Nawet biorąc pod uwagę najbardziej ambitne scenariusze, trudno sobie wyobrazić, by inflacja nie była mocno podwyższona przez co najmniej kolejny rok.

Stany Zjednoczone w latach 70., które z różnych powodów miały zupełnie inny klimat, są tu przestrogą. Inflację pozornie udało się okiełznać trzykrotnie, po czym z rykiem powróciła z mocą, aż w końcu została „pokonana” na dobre. Powinno to ostrzec przed niebezpieczeństwem zbyt szybkiego wycofania się z wysokich stóp procentowych. Nawet jeśli cykl podwyżek zwolni, wydaje się, że można przewidywać, że EBC zacznie ponownie obniżać stopy procentowe do najniższych poziomów obserwowanych przez większą część ostatniej dekady. W ciągu ostatnich kilku lat często mówiono nam o „nowej normalności”, prawda? Być może nadszedł czas, aby zastosować to sformułowanie do rynków pieniężnych.

Na razie rynki zwrócą uwagę w czwartek na najnowszy zwrot w historii, z 25 punktami bazowymi na czele szarży, gdy zbliżamy się do końca. 50 pb nadal ma szansę, ale gdyby spadło w ten sposób, spodziewaj się silnej wyprzedaży, biorąc pod uwagę, że 25 pb jest w dużej mierze wycenione zgodnie z obecnymi oczekiwaniami.

Poza tym trudniej powiedzieć. Główne zadanie EBC jest takie samo jak poprzednio: utrzymać równowagę między recesją a inflacją. To znaczy podwyższyć stopy procentowe na tyle, by powstrzymać inflację, ale na tyle, by wywołać paskudną recesję.

Tak bardzo fantazjowane miękkie lądowanie to ziemia obiecana. Jednak to, czy uda się znaleźć tę wąską drogę ucieczki, dopiero się okaże.