„Przygotujcie się na poważną korektę” – ostrzega analityk S&P 500, SPY ETF

„Przygotujcie się na poważną korektę” – ostrzega analityk S&P 500, SPY ETF
Crispus Nyaga
23 paź 2023, 10:23 AM
  • Indeks S&P 500 w ciągu ostatnich kilku tygodni mocno zanurkował.
  • Analitycy ostrzegają o fatalnym stanie amerykańskich akcji.
  • Uwaga skupia się na nadchodzących wynikach dużych firm technologicznych.

W ciągu ostatnich kilku tygodni amerykańskie giełdy traciły na wartości wraz ze wzrostem obaw dotyczących polityki pieniężnej i kwestii geopolitycznych. Indeks S&P 500, który śledzi 500 największych spółek w USA, zakończył ostatni tydzień na poziomie 4225 dolarów, czyli znacznie poniżej najwyższego od początku roku poziomu 4600 dolarów.

Podobnie fundusze ETF śledzące indeks S&P 500, takie jak SPY SPDR i VOO Vanguard, również spadły o prawie 9% z najwyższego poziomu w tym roku. Inne amerykańskie indeksy, takie jak Dow Jones i Nasdaq 100, również ostatnio gwałtownie spadły.

Dlaczego S&P 500 spada

Część analityków ostrzega, że S&P 500 jest gotowy na głębsze zanurzenie. Głównymi zagrożeniami dla indeksu są utrzymujące się zagrożenia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny energii. Rosną obawy, że kryzys na Bliskim Wschodzie będzie się pogłębiał. W weekend Stany Zjednoczone wezwały swój personel w Iraku do tymczasowej ewakuacji.

Konsekwencją tego kryzysu jest dalszy gwałtowny wzrost cen ropy naftowej. Cena ropy Brent wzrosła już z 60 dolarów kilka miesięcy temu do 95 dolarów. W niedawnej notatce analitycy JPMorgan ostrzegali, że cena ropy naftowej wzrośnie do 150 dolarów. UBS ma cenę docelową na poziomie 145 dolarów.

W rezultacie istnieje prawdopodobieństwo, że w kolejnych miesiącach inflacja utrzyma się na podwyższonym poziomie. To z kolei będzie skłaniać Rezerwę Federalną do utrzymania jastrzębiego tonu na kolejnych posiedzeniach. Fed podniósł już stopy procentowe z zera do 5,50%.

Wyższe stopy procentowe spowodowały, że rentowność obligacji osiągnęła najwyższy poziom od ponad dwóch dekad. W rezultacie aktywa krótkoterminowe, takie jak fundusze rynku pieniężnego, stały się bardziej atrakcyjne dla wielu inwestorów.

Istnieją także wyzwania fiskalne. Dane Departamentu Skarbu pokazały, że deficyt budżetu USA wzrósł w ostatnim roku fiskalnym do ponad 1,7 biliona dolarów. Sytuacja ta miała miejsce w sytuacji, gdy wydatki rządowe wzrosły, a dochody podatkowe spadły.

Nadchodzi głębsza korekta

W notatce popularny użytkownik Twittera ostrzegł, że w nadchodzących tygodniach indeks S&P 500 może zanurkować głębiej. Oczekuje, że indeks może spaść do 3950 dolarów, co oznacza spadek o 6,30% w stosunku do obecnej ceny. Zwrócił uwagę na rozczarowującą szerokość, w przypadku której większość spółek w indeksie znajduje się na minusie.

Inni analitycy również zwracali uwagę na zachowanie Magnificent 7, które pomogło w napędzaniu niedawnego wzrostu indeksu S&P 500. Indeks śledzący 7 największych spółek w indeksie utworzył wzór potrójnego szczytu, co jest jedną z głównych oznak odwrócenia.

Co więcej, poniższy wykres tygodniowy pokazuje, że indeks SPX utworzył formację podwójnego szczytu. W analizie akcji cenowej wzór ten zwykle prowadzi do głębokiej korekty. Dlatego też, jeśli to się sprawdzi, kolejnym poziomem do obserwacji będzie poziom 3497 dolarów, co będzie najniższym wahaniem w październiku ubiegłego roku. Cena ta jest o około 17,20% niższa od obecnego poziomu.

Wykres SPX autorstwa TradingView

Kolejnym kluczowym katalizatorem indeksu SPX będą duże firmy technologiczne, takie jak Microsoft, Amazon, Meta Platforms i Alphabet. Wyniki te poznamy tydzień po publikacji słabych wyników Tesli , spychających jej akcje o ponad 10%.