Uprawy zasilane deszczem, terapia szokowa i cztery kursy walut w Argentynie
- Na początku tygodnia nowo wybrany prezydent Argentyny Milei zdewaluował peso o 54%.
- Oczekuje się, że przy bardziej konkurencyjnej walucie eksport produktów rolnych wzrośnie.
- W oczekiwaniu na większe dostawy ceny kontraktów futures na te uprawy zaczęły spadać na rynkach światowych.
Na początku tego miesiąca prezydent Javier Milei, nowo wybrany przywódca Argentyny, doszedł do władzy zarówno wśród wielkiej pompy, jak i wielu kontrowersji.
Jego zadaniem było odwrócenie niszczycielskiego upadku gospodarczego, jakiego doświadcza naród.
W okresie poprzedzającym wybory zwolennicy mieli nadzieję, że prezydent Milei wyswobodzi obezwładnione zwierzęce nastroje kraju z uścisku nadmiernej kontroli kapitału, upora się z galopującą inflacją i stagnacją gospodarczą oraz wzmocni przeciążony bilans walutowy.
Dewaluacja
Właśnie obejmując urząd prezydent Milei przeprowadziła „terapię szokową” drugą co do wielkości gospodarką Ameryki Południowej.
We wtorek wieczorem, 12 grudnia, ogłoszono, że za jednym zamachem wartość peso argentyńskiego („peso”) spadnie o ponad połowę z około 400 peso za dolara do 800 peso za dolara.
Od 2019 r. peso jest pod ścisłą kontrolą rządu.
Choć oczekiwano, jego skala była większa, niż pierwotnie przewidywały rynki.
Na zamknięciu 12 grudnia kurs USDARS wynosił 366,49, a w chwili pisania tego tekstu wynosił 800,12.
Ostre posunięcie prezydenta Milei jest następstwem 18% dewaluacji dokonanej przez decydentów gospodarczych w ostatnich miesiącach, w wyniku czego od początku roku waluta spadła o 352,6% w przeliczeniu na dolara.
Inaczej mówiąc, na międzynarodowych rynkach walutowych za dolara potrzeba o 352,6% więcej peso w porównaniu z pierwszą sesją w roku.
Inne zasady
Oprócz dewaluacji waluty, nowa polityka gospodarcza obejmowała radykalne zmniejszenie dotacji na energię i transport, racjonalizację wydatków publicznych poprzez zmniejszenie wydatków rządowych o gigantyczne 2,9% PKB, dążenie do budżetu o zerowym deficycie, ograniczenie marnotrawnych projektów robót publicznych i planuje zainicjować miesięczną dewaluację o 2% peso.
Wiele kursów walut w Argentynie
W przeciwieństwie do dolara i innych silnych walut peso nie zdołało ugruntować swojej pozycji jako wiarygodnego nośnika wartości.
Chociaż od 2019 r. rząd ściśle kontroluje „oficjalny kurs” peso, zarówno podmioty lokalne, jak i międzynarodowe nie postrzegają oficjalnego kursu jako dokładnego obrazu rzeczywistości.
W praktyce handel peso w stosunku do dolara odbywa się zupełnie inaczej, zarówno w drodze legalnych, jak i regulowanych procesów, a także na czarnym rynku.
Kursy te pojawiły się w odpowiedzi na brak wiarygodności peso wynikający z częstych dewaluacji.
„Dolar MEP” jest używany w przypadku lokalnych transakcji na akcjach i obligacjach, natomiast „dolar CCL” to kurs akceptowany w przypadku operacji zagranicznych.
„Dolar blue” to kurs „całkowicie gotówkowy” stosowany w codziennych transakcjach lokalnych.
W rezultacie nie ma jasnego konsensusu dotyczącego nieoficjalnego kursu peso.
W następstwie niedawnego ogłoszenia poniższy wykres pokazuje gwałtowne zmniejszenie różnicy między tymi kursami a kursem oficjalnym, ponieważ rząd stara się chronić peso przed całkowitym panowaniem nad walutą, co podważyłoby wiarygodność banku centralnego i zagroziłoby oficjalnym kasom.
Opublikowany dziś artykuł Bloomberga opiera się na „tzw. argentyńskim rynku swapów blue chipów” i szacuje, że różnica w stosunku do oficjalnego kursu peso wynosi obecnie 23%.
Bank centralny ogłosił także, że podstawowe stopy procentowe zostaną utrzymane na poziomie 133%, mimo że listopadowa inflacja wzrosła do 161% r/r.
Bezpośrednim zagrożeniem dla gospodarki mogą być wyższe ceny importu w wyniku dewaluacji o 54%, co oznacza, że już podwyższona inflacja może się tylko pogłębić, wywołując jednocześnie pełną recesję.
Na przykład raporty sugerują, że nagła dewaluacja spotkała się z natychmiastową reakcją ze strony rafinerii paliw, które przerzuciły dodatkowe koszty na dalszy rynek, podnosząc ceny o 40% z dnia na dzień.
W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne wzrosły o 12,8% w porównaniu z październikiem 2023 r.
Uzasadnienie, eksport produktów rolnych i poprawa pogody
Rolnictwo ma kluczowe znaczenie dla gospodarki Argentyny, która jest największym na świecie eksporterem przetworzonej soi i zajmuje trzecie miejsce pod względem eksportu kukurydzy.
Jest także siódmym co do wielkości eksporterem pszenicy.
Oprócz wszystkich wąskich gardeł instytucjonalnych i wysokich podatków, z którymi muszą się borykać gospodarstwa rolne, w tym roku doszło do najgorszej suszy od ponad sześciu dekad, która zniszczyła ogromne hektary upraw i groziła masowymi niewypłacalnościami w sektorze rolnym.
Na początku roku Julio Calzada, szef działu badań ekonomicznych na giełdzie Rosario, zauważył :
W ten sposób eksport produktów rolnych, kluczowe źródło dochodów i zatrudnienia, zbliża się do załamania.
Logika stojąca za tym posunięciem polega na wzmocnieniu gospodarki eksportowej Argentyny poprzez zwiększenie konkurencyjności peso na rynkach walutowych.
Ponieważ dolar jest walutą międzynarodową, tj. globalne kontrakty towarowe wyceniane są w dolarach, dewaluacja działa jak bardzo potrzebna dyskonto dla zagranicznych nabywców.
Zniżka ta oznacza, że argentyńscy rolnicy dostają więcej peso za każdego dolara zarobionego na rynku międzynarodowym, a jednocześnie zachęca ich do sprzedawania większej ilości swoich produktów nabywcom na całym świecie.
Wiatry zmian
Pomimo okropnych warunków w ciągu roku, w ostatnich tygodniach Argentynę nawiedziły obfite opady deszczu.
Z opublikowanego wczoraj raportu Reuters wynika, że dzięki siłom El Nino w niektórych regionach w ciągu 24 godzin spadło prawie 120 milimetrów deszczu.
Analitycy są optymistami, że zapewni to korzystne warunki i „optymalną wilgotność” dla przedsiębiorstw zajmujących się soją, kukurydzą i pszenicą.
W wyniku ostrej dewaluacji i sprzyjającej pogody oczekuje się wzrostu podaży.
Ceny
Prawie miesięczne kontrakty terminowe na pszenicę, kukurydzę i soję notowane na Chicago Board of Trade (CBOT) spadły od zamknięcia 12 grudnia.
Źródło: CBOT, MarketWatch, Investing.com
Oczekuje się, że ta dewaluacja może pomóc w eksporcie zgromadzonych w kraju rezerw wynoszących 2 miliony ton metrycznych soi, od 5 do 6 milionów ton kukurydzy i 11 milionów ton pszenicy.
Potencjalne wyzwania
Jak omówiono powyżej, bezpośrednim wyzwaniem będzie wzrost kosztów nakładów, ponieważ są one kupowane w dolarach.
W przypadku przedsiębiorstw rolnych trudności będą prawdopodobnie dotyczyć kosztów nawozów, co może obniżyć przychody.
W istocie ekonomiści rządowi zakładają, że większe napływy z bardziej konkurencyjnego eksportu przeważą nad wadami wyższych kosztów importu.
Prognozy
Szacunki rynkowe wskazują, że zbiory soi i kukurydzy w sezonie 2023/24 wyniosą odpowiednio 50 mln ton i 56 mln ton.
W przypadku zbiorów pszenicy Rosario Grains Exchange poprawiła swoją prognozę na rok 2023/2024 z 13,5 mln ton do 14,5 mln ton.
Na podstawie kontraktów różnicowych analitycy TradingEconomics.com spodziewają się, że w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy ceny soi, kukurydzy i pszenicy będą wynosić odpowiednio 1211,07 USD/BU, 552,75 USD/BU i 418,09 USD/BU.
W nadchodzących tygodniach i miesiącach kluczową obawą pozostanie jednak możliwość dalszego wymknięcia się inflacji spod kontroli.
Dostawy paliw do Europy odporne, ale kruche po załamaniu dostaw z Bliskiego Wschodu
Prognoza ceny srebra: zbliża się death cross przed danymi o inflacji w USA
Cena złota traci kluczowe wsparcie przed amerykańskim CPI — spadnie do $4,000?
Citi obniża 3-miesięczny cel dla złota do $4,000 z powodu słabszego popytu
Rynek ropy gotowy na niedobory — zapasy maleją, konflikt trwa
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.