Prof. Jeffrey Sachs: Chiny nie są zagrożeniem ani wrogiem USA

Prof. Jeffrey Sachs: Chiny nie są zagrożeniem ani wrogiem USA
Crispus Nyaga
11 cze 2024, 10:37 AM
  • Prof. Jeffrey Sachs z Columbia University ma ważne ostrzeżenie dla Stanów Zjednoczonych.
  • Uważa on, że konfrontacja z Chinami zmierza w złym kierunku.
  • Sachs przekonuje, że Chiny nie stanowią zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych.

Profesor Jeffrey Sachs ostro skrytykował polityków Stanów Zjednoczonych za utrzymujące się napięcia z Chinami, drugą co do wielkości gospodarką na świecie.

W rozmowie z sędzią Andrew Napolitano przekonywał, że dalsze krytykowanie Pekinu jest niewłaściwe.

Jego oświadczenie padło w czasie, gdy wzrosło napięcie między obydwoma krajami, co prowadzi do wzrostu ryzyka wojny. Zaledwie w zeszłym miesiącu Biden ujawnił nowe cła na chińskie pojazdy elektryczne i panele słoneczne, aby chronić swój przemysł.

Stany Zjednoczone zakazały także sprzedaży niektórych zaawansowanych półprzewodników do Chin, co zmusiło te ostatnie do uruchomienia funduszu na chipy o wartości 47 miliardów dolarów.

Podczas niedawnej podróży do Chin Janet Yellen skrytykowała Pekin za wspieranie Rosji w jej walce z Ukrainą oraz za nadprodukcję. Stany Zjednoczone przyjęły także ustawę zakazującą TikToka ze względu na jego rzekome powiązania z Pekinem. Rząd przyjął także ustawę o zapobieganiu pracy przymusowej Ujgurów.

Chiny oskarżyły USA o hipokryzję i zapowiedziały podjęcie działań odwetowych. Zakazał na przykład agencjom rządowym korzystania z produktów Apple. Niedawno wszczął dochodzenie w sprawie importu kopolimeru polioksymetylenowego.

W swoim oświadczeniu Jeffrey Sachs argumentował, że amerykańskie próby powstrzymania Chin nie powiodą się. Po pierwsze, zauważył, że Chiny są członkiem BRICS, grupy, która staje się alternatywą dla G7.

W zeszłym roku do grupy dołączyły inne kraje, takie jak Egipt, Etiopia, Iran i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Nowa grupa będzie teraz wytwarzać około 35% światowego PKB, podczas gdy G7 będzie odpowiadać za około 26,4% światowej gospodarki.

Jeffrey Sachs argumentował, że Stany Zjednoczone powinny być zadowolone ze wzrostu gospodarczego Chin, który wyprowadził miliony ludzi z biedy. W ciągu ostatnich kilku lat PKB kraju na mieszkańca wzrósł do ponad 13 000 dolarów z niecałych 300 dolarów w latach 70.

Sachs uważa, że Stany Zjednoczone powinny zmienić swoją politykę, zaprzestając udziału w zagranicznych wojnach. Twierdzi, że wojny te nie przyniosły korzyści Stanom Zjednoczonym i że pozostawiły je w głębokim długach. Dziś rząd ma ponad 34,6 biliona dolarów długu publicznego.

Podczas wojen finansowanych przez USA Chiny skupiły się na wzmocnieniu swojej bazy przemysłowej, co obniżyło koszty produkcji.

Co najważniejsze, Sachs uważa, że Stany Zjednoczone stoją w obliczu pułapki zadłużenia, która w nadchodzących latach będzie wiązać się ze znacznym ryzykiem. Jak już pisałem , całkowite zadłużenie kraju rośnie w tempie 1 biliona dolarów co trzy miesiące, co jest tempem nie do utrzymania.

Niestety, Stany Zjednoczone nie mają łatwego wyjścia, ponieważ obie strony skupiły się na byciu twardym wobec Chin. Biden utrzymał cła Trumpa i je rozszerzył. Trump obiecał wdrożyć cło 205 na cały chiński import, co doprowadzi do wyższych cen. Poza tym niedawne cła nie pomogły w obniżeniu deficytu.