Hugo Boss sprzedaje rosyjski biznes Stockmannowi i wycofuje się z rynku w związku z inwazją na Ukrainę

Hugo Boss sprzedaje rosyjski biznes Stockmannowi i wycofuje się z rynku w związku z inwazją na Ukrainę
Vatsala Gaur
05 sie 2024, 11:52 AM
  • Hugo Boss sprzedaje swoją rosyjską spółkę zależną firmie Stockmann JSC.
  • Sprzedaż jest następstwem wyjścia zachodnich marek z Rosji w związku z konfliktem na Ukrainie.
  • Hugo Boss wstrzymał sprzedaż detaliczną, handel elektroniczny i reklamy w Rosji od lutego 2022 r.

Niemiecki dom luksusowej mody Hugo Boss sprzedał swój rosyjski biznes firmie Stockmann JSC, wieloletniemu partnerowi hurtowemu, za nieujawnioną opłatą, jak podała firma, według raportu Reuters.

Posunięcie to łączy Hugo Bossa z wieloma zachodnimi markami wycofującymi się z rynku rosyjskiego w odpowiedzi na trwającą wojnę na Ukrainie.

Hugo Boss zawiesił działalność detaliczną w Rosji wkrótce po inwazji Moskwy na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Firma wstrzymała także działalność e-commerce i zaprzestała wszelkich reklam na rynku rosyjskim.

Potwierdzając sprzedaż agencji Reuters, Hugo Boss powiedział:

Szczegóły transakcji i warunki finansowe

Choć żadna ze stron nie ujawniła warunków finansowych transakcji, rosyjskie przepisy nakładają na zagraniczne spółki obowiązek sprzedaży swoich aktywów z co najmniej 50% dyskontem.

Według rosyjskich dokumentów korporacyjnych transakcja została sfinalizowana 2 sierpnia, a Stockmann JSC jest obecnie właścicielem 100% spółki Hugo Boss Rus o wartości nominalnej 40 mln rubli (470 588 dolarów).

Stockmann JSC nie odpowiedziała natychmiast na prośby o komentarz.

Hugo Boss spotkał się z presją ze strony organizacji takich jak B4Ukraine, koalicja grup społeczeństwa obywatelskiego opowiadających się za zerwaniem przez zachodnie firmy stosunków z Rosją.

Pomimo tych nacisków Hugo Boss utrzymywał, że wywiązuje się ze swoich zobowiązań umownych wobec swoich partnerów hurtowych w Rosji.

W kwietniu spółka podała, że

Inwazja na Ukrainę zmusza wiele firm do wycofania się z Rosji

Wyjście Hugo Bossa z Rosji wpisuje się w szerszy trend wychodzenia zachodnich marek z rynku rosyjskiego w związku z geopolitycznymi konsekwencjami konfliktu na Ukrainie.

W 2022 roku Ford Motor Company po raz pierwszy zawiesił swoją działalność w Rosji, a kilka miesięcy później opuścił rynek poprzez sprzedaż swoich 49% udziałów w spółce Joint Venture Sollers Ford.

Producent samochodów wyraził „głęboko zaniepokojony sytuacją na Ukrainie” i zauważył, że ma „silny kontyngent obywateli Ukrainy pracujących w firmie Ford na całym świecie”.

Toyota ogłosiła także wstrzymanie produkcji w Rosji i wstrzymanie eksportu do tego kraju w 2022 roku w odpowiedzi na inwazję Rosji. Wojna szczególnie wpłynęła na zaopatrzenie firmy w kluczowe materiały i części.

W zeszłym roku informowano, że zakład spółki w Petersburgu może zostać przekazany rosyjskiemu państwowemu podmiotowi NAMI.

Do innych przedsiębiorstw, które na różnym stanowisku zahamowały jego działalność w Rosji, należą Boeing i Airbus. Apple był jednym z pierwszych producentów, który wstrzymał sprzedaż swoich produktów w kraju.

Airbnb również zawiesił działalność w Rosji i na Białorusi.

W raporcie Yale School of Management ze stycznia tego roku oszacowano, że ponad 1000 firm publicznie ogłosiło, że dobrowolnie ogranicza działalność w Rosji w pewnym stopniu wykraczającym poza absolutne minimum wymagane prawnie na mocy sankcji międzynarodowych.

Jednak niektóre firmy niezrażony kontynuowały działalność w Rosji

Na przykład dla amerykańskiej firmy odzieżowej Guess i wszystko przebiegało jak zwykle.

Wpływ finansowy na odchodzące spółki

Z analizy Reutersa opublikowanej w marcu br. wynika, że zagraniczne firmy, które opuściły Rosję od czasu jej inwazji na Ukrainę w 2022 r., straciły w procesie wychodzenia z rynku 107 mld dolarów.

Strata nastąpiła w wyniku odpisów aktualizacyjnych i utraty dochodów, ponieważ reżim prezydenta Władimira Putina wdrażał coraz bardziej rygorystyczne środki karne wobec odchodzących firm, takie jak sprzedaż ich aktywów z 50% dyskontem i wpłacanie co najmniej 10% wpływów ze sprzedaży do budżetu federalnego.

Waszyngton nazwał takie płatności „podatkami od wyjścia”.