JD Vance wyjaśnia, dlaczego stanowisko Trumpa w sprawie handlu z Chinami jest źle rozumiane

JD Vance wyjaśnia, dlaczego stanowisko Trumpa w sprawie handlu z Chinami jest źle rozumiane
Harsh Vardhan
12 wrz 2024, 17:36 PM
  • Vance uważa, że wiele osób odbiera politykę Trumpa jako antychińską, choć w rzeczywistości jest on jedynie proamerykański.
  • Zależność Stanów Zjednoczonych od Chin w zakresie produkcji kluczowych towarów stanowi zagrożenie dla długoterminowych interesów Ameryki.
  • Niższe podatki dla korporacji nie są mechanizmem generowania zysków, lecz nagrodą za utrzymanie miejsc pracy w Ameryce.

JD Vance, kandydat Donalda Trumpa na wiceprezydenta i republikański kandydat na urząd wiceprezydenta, stanął w obronie stanowiska byłego prezydenta w sprawie handlu z Chinami, twierdząc, że jest ono powszechnie niezrozumiane.

Vance twierdzi, że polityka handlowa Trumpa nie ma na celu izolowania Ameryki, lecz zapewnienie długoterminowej niezależności gospodarczej kraju, zwłaszcza w kluczowych branżach, takich jak produkcja.

Wyjaśnienie to pojawia się w momencie, gdy kampania Trumpa próbuje odzyskać impet po słabym występie w debacie z Kamalą Harris.

Vance twierdzi, że polityka gospodarcza Trumpa jest często błędnie interpretowana jako nacjonalistyczna lub antyglobalizacyjna.

Zamiast tego sugeruje, że Trump skupia się na ochronie amerykańskich miejsc pracy i przemysłu przed nadmiernym uzależnieniem od krajów zagranicznych, w szczególności potencjalnych przeciwników, takich jak Chiny.

Według Vance'a celem Trumpa nie jest zahamowanie handlu, lecz utrzymanie przewagi konkurencyjnej Ameryki w globalnym przemyśle wytwórczym.

Utrzymanie przewagi produkcyjnej Ameryki

Vance uważa, że zależność Ameryki od krajów azjatyckich w zakresie produkcji jest niebezpieczna do utrzymania. Obawia się, że Amerykanie stracą pracę na rzecz tańszej siły roboczej.

To jednak tylko część obrazu.

Uważa, że Donald Trump nie ma żadnego problemu z handlem z Chinami ani z żadnym innym krajem.

Jedynym problemem jest nadmierne poleganie na potencjalnym wrogu w kwestii produkcji rzeczy, na których Ameryka będzie musiała polegać, zwłaszcza gdy przyjdzie jej zmierzyć się z kimś takim jak Chiny.

Vance wspomniał nawet o produkcji broni i krytycznego sprzętu, który został przeniesiony do Chin tylko dlatego, że pomaga to amerykańskim firmom zarobić trochę więcej pieniędzy. Powiedział:

Karać korporacje czy obniżać podatki?

Kampania Partii Republikańskiej zdawała się zaprzeczać sama sobie, gdy Trump domagał się obniżenia podatków dla korporacji, podczas gdy Vance w przeszłości otwarcie opowiadał się za wyższymi podatkami dla korporacji.

Vance wyjaśnił, że idea podatków polega na karaniu tych korporacji, które wykorzystują tańszą siłę roboczą do przenoszenia ważnych amerykańskich miejsc pracy za granicę, a następnie sprowadzają swoje produkty do USA w celu osiągnięcia zysku.

Takie korporacje należy karać poprzez nałożenie wyższych podatków lub wyższych ceł.

Celem ceł nie jest zniszczenie Chin, lecz ochrona amerykańskich miejsc pracy i potencjału produkcyjnego.

Wydaje się, że wyjaśnienie to jest próbą kontroli szkód po błędnym argumencie Trumpa, że cła służyły do opodatkowania rządów zagranicznych.

Vance’owi zwrócono uwagę, że jest to podobne do stanowiska Demokratów w sprawie korporacji.

Podkreślił jednak, że republikański tok myślenia nie ograniczał się wyłącznie do kwestii opodatkowania, ale był próbą wprowadzenia zasady „Ameryka przede wszystkim”: ochrony naszych interesów i zmniejszenia zależności od innych krajów w zakresie produkcji towarów, których Amerykanie potrzebują.

Trump nie ma już takiej przewagi, jaką miał, gdy w wyścigu uczestniczył jeszcze Biden.

Kamala Harris odwróciła sytuację na korzyść kampanii Republikanów, a Trumpowi coraz trudniej zająć jasne stanowisko w sprawie handlu, chroniąc jednocześnie korporacje, które go popierają.

Do wyborów pozostało mniej niż dwa miesiące, a zwycięzcy wciąż nie ma wyraźnego.

Na razie obie strony zdają się koncentrować na tym, aby jak najmniej zaszkodzić swojej kampanii, zamiast zaszkodzić kampanii drugiej strony.

Pogląd JD Vance’a na Apple

Vance skrytykował także Apple w programie „ Squawk Box ” na kanale CNBC w czwartek, twierdząc, że firma czerpie korzyści z „niewolniczej pracy” w Chinach.

Jego uwagi były częścią szerszej dyskusji na temat opodatkowania firm, które opierają się na chińskiej produkcji.

Vance stwierdził:

„Myślę, że firma, która chce czerpać korzyści z rynków amerykańskich, powinna również płacić amerykańskim pracownikom uczciwą płacę” – dodał Vance.