Były prezydent USA Donald Trump bezpieczny po strzelaninie w pobliżu klubu golfowego na Florydzie

Były prezydent USA Donald Trump bezpieczny po strzelaninie w pobliżu klubu golfowego na Florydzie
Harsh Vardhan
15 wrz 2024, 22:09 PM
  • Potwierdzono, że były prezydent Trump żyje i żyje po strzelaninie w pobliżu klubu golfowego na Florydzie.
  • Secret Service bada incydent; Biden i Harris zostali poinformowani o sytuacji.
  • Ostatni incydent miał miejsce dwa miesiące po poprzednim zamachu na życie Trumpa.

Były prezydent Donald Trump został uznany za bezpiecznego i bezpiecznego po tym, jak w niedzielę w pobliżu jego klubu golfowego na Florydzie doszło do strzelaniny, jak poinformował jego sztab wyborczy.

Dyrektor ds. komunikacji Trumpa, Steven Cheung, oświadczył, że „prezydent Trump jest bezpieczny”, ale nie podał żadnych dalszych szczegółów na temat tego incydentu.

Secret Service wszczęła dochodzenie w sprawie „incydentu ochronnego” z udziałem Trumpa, który miał miejsce krótko przed godziną 14:00 czasu wschodniego (19:00 czasu brytyjskiego) w Trump International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie.

Według doniesień były prezydent grał w tym czasie w golfa.

Biden i Harris zostali poinformowani o incydencie

Biały Dom potwierdził w oświadczeniu, że zarówno prezydent Joe Biden, jak i wiceprezydent Kamala Harris zostali poinformowani o incydencie strzelaniny.

„Są zadowoleni, wiedząc, że [były prezydent Trump] jest bezpieczny i że będą regularnie informowani przez swój zespół” – czytamy w oświadczeniu.

Biały Dom pozostaje w kontakcie z Secret Service w celu uzyskania bieżących informacji o postępach śledztwa.

Skontaktowano się z biurem szeryfa West Palm Beach w celu uzyskania dalszych szczegółów na temat tej sytuacji, jednak nie podano jeszcze oficjalnych informacji o podejrzanym ani motywie strzałów.

Drugi incydent w ciągu dwóch miesięcy z udziałem Trumpa

Do tego ostatniego incydentu doszło dwa miesiące po poważniejszym zamachu na życie Trumpa, do którego doszło 13 lipca podczas wiecu w Butler w Pensylwanii.

Podczas tego wiecu napastnik oddał strzał w kierunku Trumpa z karabinu typu AR-15, trafiając byłego prezydenta w ucho.

W wyniku ataku zginęła jedna osoba z widowni, a następnie strzelec, Thomas Matthew Crooks, został zastrzelony przez snajpera Secret Service.

Po ataku w Pensylwanii Secret Service znalazło się pod ostrzałem, zwłaszcza z powodu sposobu, w jaki Crooksowi udało się oddać strzał z dachu pobliskiego budynku.

Dwa tygodnie po strzelaninie na wiecu dyrektor agencji, Kimberly Cheatle, zrezygnowała ze stanowiska.

Syn Trumpa, Donald Trump Jr., potwierdził na portalu X (dawniej Twitter), że w pobliżu pola golfowego jego ojca w West Palm Beach padły strzały i że zatrzymano podejrzanego.

Nie podano jednak szczegółów dotyczących tożsamości i motywów podejrzanego.

W miarę trwania śledztwa można się spodziewać, że organy ścigania dostarczą więcej informacji na temat strzelaniny i rozmiaru potencjalnego zagrożenia dla byłego prezydenta.