Czy rynek amerykański straci swoją dominującą pozycję, gdy globalne banki zaczną się integrować?

  • Globalne obniżki stóp procentowych zmniejszają różnice między polityką USA i innych banków centralnych.
  • Rynki zagraniczne, takie jak Chiny i Ameryka Łacińska, mogą zyskać na zmianie przepływów kapitału amerykańskiego.
  • Mniejsza zmienność walut może zmniejszyć atrakcyjność strategii carry trade.

Rezerwa Federalna zamierza dołączyć do Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i reszty świata i stopniowo odchodzić od agresywnych podwyżek stóp procentowych obserwowanych w ciągu ostatnich kilku lat.

Zmiana ta jest reakcją na oznaki spowolnienia gospodarczego i spadku presji inflacyjnej.

Oczekuje się, że po raz pierwszy od 2020 r. Rezerwa Federalna obniży stopy procentowe w najbliższą środę. Uczestnicy rynku przewidują potencjalną redukcję o 25 punktów bazowych.

Globalny cykl obniżek stóp procentowych nabiera tempa, a główne banki centralne przyjmują coraz bardziej akomodacyjną politykę.

Dane wskazują, że połowa banków centralnych na rynkach rozwiniętych już rozpoczęła proces łagodzenia polityki pieniężnej.

Wraz z dołączeniem do nich Stanów Zjednoczonych nadszedł chyba czas, aby rozważyć większe zmiany w narracji dotyczącej wyników światowych akcji.

Gospodarki światowe przygotowują się do zmiany narracji

W ostatnich latach polityka pieniężna światowych banków centralnych uległa znacznemu zróżnicowaniu, co było spowodowane różną dynamiką ożywienia gospodarczego i inflacji.

Podczas gdy amerykańska Rezerwa Federalna agresywnie podwyższała stopy procentowe w odpowiedzi na silny wzrost gospodarczy i rosnącą inflację, banki centralne w Europie i Azji przyjęły ostrożniejsze podejście z uwagi na wolniejsze ożywienie gospodarcze i stale niską inflację.

Stany Zjednoczone osiągnęły lepsze wyniki niż inne gospodarki dzięki solidnym fundamentom i przepływom kapitału.

Wraz ze wzrostem stóp procentowych w USA inwestorzy zaczęli skłaniać się ku wyższym rentownościom, co doprowadziło do rozbieżności między polityką pieniężną USA a polityką innych dużych gospodarek.

Wartość funduszy rynku pieniężnego w USA wzrosła do rekordowych 6,32 biliona dolarów, co było spowodowane atrakcyjnymi stopami zwrotu.

Tymczasem Europa i Azja walczyły o dotrzymanie kroku, a carry trade – popularna strategia, w ramach której inwestorzy pożyczają pieniądze w walutach o niskim oprocentowaniu (takich jak jen japoński), aby inwestować w aktywa o wyższej rentowności – jeszcze bardziej skomplikowała sytuację.

Teraz, gdy Stany Zjednoczone wchodzą w cykl obniżek stóp procentowych, rozbieżność ta powinna się zmniejszyć.

Zmniejszające się różnice w kursach walutowych między krajami zmniejszą atrakcyjność strategii typu carry trade, w których wahania kursów walut odgrywają znaczącą rolę w decyzjach inwestorów.

Większa konwergencja polityki pieniężnej prawdopodobnie doprowadzi również do większej stabilności rynków walutowych i mniejszych wahań kursów walutowych.

Czas na ponowną ocenę rynków zagranicznych?

Amerykański rynek akcji, a w szczególności indeks S&P 500, od lat notuje dobre wyniki, jednak w miarę postępu cyklu obniżek stóp procentowych na świecie rynki zagraniczne mogą oferować bardziej atrakcyjne możliwości.

Historyczne wzorce pokazują, że w okresach łagodzenia polityki pieniężnej kapitał ma tendencję do odpływu z rynków amerykańskich do niedowartościowanych aktywów zagranicznych.

S&P 500 przestał już przewyższać rynki Ameryki Łacińskiej w ciągu ostatnich kilku lat. Rynki wschodzące i niedowartościowane gospodarki, takie jak Chiny, mogą skorzystać na tej zmianie przepływów kapitałowych.

Chiny w szczególności stanowią przekonujący przykład dla inwestorów.

Mimo wyzwań ekonomicznych i obaw związanych z regulacjami, rynki chińskie wydają się znacznie niedowartościowane w porównaniu do USA. Jeżeli USA zaczną obniżać stopy procentowe, może to doprowadzić do wzrostu zainteresowania inwestorów zagranicznymi aktywami, w tym akcjami chińskimi, które obecnie są notowane po niższych wycenach.

Podobnie Ameryka Łacińska radziła sobie w ostatnich latach znakomicie, a biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarcze w USA, rynki te mogą w dalszym ciągu przyciągać kapitał poszukujący wyższych zysków.

Ta zmiana trendów inwestycyjnych nie jest pewna, ale odzwierciedla historyczne precedensy z lat 90., gdy na skutek obniżek stóp procentowych w USA rynki zagraniczne odnotowały wzrost napływu kapitału.

Należy jednak zachować ostrożność, gdyż globalne otoczenie gospodarcze wciąż obarczone jest dużą niepewnością.

Co wziąć pod uwagę, idąc naprzód

W związku z tym, że światowe banki centralne obniżają stopy procentowe, inwestorzy powinni rozważyć wyjście poza rynki amerykańskie.

Rynki zagraniczne, zwłaszcza w gospodarkach wschodzących, takich jak Chiny i Ameryka Łacińska, mogą oferować lepszą wartość i potencjał wzrostu, ponieważ przepływy kapitału przesuwają się ze Stanów Zjednoczonych. Dywersyfikacja na te rynki może być krokiem we właściwym momencie, biorąc pod uwagę ich względne niedowartościowanie.

Ponadto oczekiwana stabilizacja na rynkach walutowych może zmniejszyć atrakcyjność strategii takich jak carry trade, które opierają się na wykorzystywaniu różnic stóp procentowych.

Inwestorzy, którzy wcześniej korzystali ze zmienności kursów walut, powinni teraz skupić się na rynkach akcji i obligacji, gdzie perspektywy wzrostu wydają się lepsze.

Szczególnie zyskać mogą rynki wschodzące, gdyż obniżki stóp procentowych w USA zmniejszą obciążenie ich zadłużenia i przyciągną więcej inwestycji zagranicznych.

Dla tych, którzy dążą do długoterminowego wzrostu, regiony te stanowią obiecującą szansę, szczególnie biorąc pod uwagę ich obecne niedowartościowanie.

Sytuacja pozostaje jednak dynamiczna, a inwestorzy powinni podchodzić do tego okresu ze zwiększonym sceptycyzmem, monitorując jednocześnie działania banków centralnych i rozwój sytuacji makroekonomicznej.

W tym otoczeniu dywersyfikacja, elastyczność i długoterminowa perspektywa będą miały kluczowe znaczenie dla przeprowadzenia globalnego równoważenia rynków kapitałowych.