Czy Jerome Powell dokonał niemożliwego, czy też było to po prostu szczęście?

  • Inflacja w USA spada, zbliżając się do celu Fed wynoszącego 2%.
  • Podwyżki stóp procentowych wprowadzone przez Powella pomogły, ale kluczową rolę odegrały czynniki zewnętrzne i czas.
  • Ta sytuacja może być idealną receptą na umiejętności, wyczucie czasu i szczęście.

14 grudnia 2022 r. przewodniczący Rezerwy Federalnej Jerome Powell szczerze przyznał: „Chciałbym, żeby istniał całkowicie bezbolesny sposób na przywrócenie stabilności cen. Nie ma, a to najlepsze, co możemy zrobić”.

Oświadczenie to zapoczątkowało agresywny cykl podwyższania stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w celu zahamowania wzrostu inflacji.

Powell przyznał, że osiągnięcie stabilności cen będzie kosztowne i pozbawione łatwych rozwiązań.

Rok później presja inflacyjna zdaje się słabnąć, nie wywołując jednak szerszego spowolnienia gospodarczego.

Obawianego scenariusza stagflacji, charakteryzującego się wysoką inflacją połączoną ze stagnacją wzrostu, najwyraźniej udało się uniknąć — przynajmniej na razie.

Zaledwie rok temu wielu ekonomistów uważało, że zahamowanie inflacji bez wywoływania recesji jest niemal niemożliwe.

Agresywne podwyżki stóp procentowych przez Fed wywołały obawy o poważne spowolnienie gospodarcze. Niektórzy przewidują możliwość zwolnień i spadek popytu konsumpcyjnego.

Obecnie jednak rynek pracy pozostaje odporny, choć słabnie, inflacja stopniowo dostosowuje się do celu Fed, a wzrost gospodarczy, choć umiarkowany, nie uległ załamaniu.

Na pierwszy rzut oka wynik ten wydaje się znaczącym osiągnięciem Rezerwy Federalnej.

Pozostaje jednak palące pytanie: w jakim stopniu ten sukces jest zasługą strategicznego zmysłu Powella, a w jakim zwykłego szczęścia?

Rola polityki w sukcesie Rezerwy Federalnej

Najnowsze dane dotyczące inflacji są obiecujące. W sierpniu inflacja spadła do 2,5%, w porównaniu z 2,9% w lipcu, zbliżając się do celu Fed wynoszącego 2%.

Inflacja bazowa, która nie uwzględnia zmiennych cen żywności i energii, utrzymuje się na stabilnym poziomie 3,2%.

Strategia Powella na walkę z inflacją polegała na agresywnym podnoszeniu stóp procentowych, aż osiągnęły one 23-letni poziom 5,25%–5,5%.

Podwyżki te miały na celu schłodzenie przegrzanej gospodarki poprzez zaostrzenie warunków finansowych i ograniczenie popytu, zwłaszcza w tak wrażliwych sektorach jak mieszkalnictwo i budownictwo.

Zwolennicy podejścia Powella twierdzą, że jego szybkie i zdecydowane działania odegrały kluczową rolę w zakotwiczeniu oczekiwań inflacyjnych, przyczyniając się tym samym do złagodzenia presji cenowej.

Jednak nie wszyscy są przekonani. Niektórzy ekonomiści sugerują, że czynniki poza kontrolą Fed miały większy wpływ na dezinflację.

Na przykład złagodzenie zakłóceń po stronie podaży i wzrost podaży pracy, zwłaszcza z powodu zwiększonej imigracji, w znacznym stopniu przyczyniły się do obniżenia inflacji.

Choć polityka Powella mogła się w pewnym stopniu do tego przyczynić, krytycy twierdzą, że to siły zewnętrzne odegrały bardziej decydującą rolę.

Siła czasu?

Kadencja Powella została naznaczona szczęśliwym zbiegiem okoliczności.

Jednym z godnych uwagi wydarzeń był minikryzys finansowy wywołany upadkiem Silicon Valley Bank (SVB).

Choć wywołało to niepokój na rynku, nie przerodziło się w pełnowymiarową recesję.

Zamiast tego dało to Fed okazję do spowolnienia podwyżek stóp procentowych, co pozwoliło ocenić reakcję gospodarki bez uciekania się do bardziej agresywnego zacieśniania.

Ponadto odporność gospodarki okazała się być szczęśliwym zbiegiem okoliczności.

Bilanse gospodarstw domowych i przedsiębiorstw okazały się lepsze, niż oczekiwano, częściowo dzięki środkom fiskalnym wdrożonym w trakcie pandemii COVID-19.

Ta odporność sprawiła, że podwyżki stóp procentowych wprowadzone przez Rezerwę Federalną wywołały mniejsze straty gospodarcze, niż początkowo się obawiano.

Neutralna realna stopa procentowa — poziom, przy którym polityka pieniężna ani nie pobudza, ani nie ogranicza gospodarki — była wyższa niż oczekiwano.

Sytuacja ta pozwoliła Fed zasygnalizować zaangażowanie w walkę z inflacją bez nakładania nadmiernego obciążenia na gospodarkę.

Nieprzewidziane czynniki, takie jak zwiększona imigracja i nieoczekiwany wzrost produktywności, również odegrały pewną rolę.

Chociaż czynniki te nie podlegały kontroli Rezerwy Federalnej, przyczyniły się do spadku kosztów pracy i poprawy podaży w gospodarce, co sprawiło, że „miękkie lądowanie” stało się bardziej wykonalne.

Fed nie osiągnął jeszcze swojego celu na poziomie 2%

Choć inflacja jest obecnie pod kontrolą, „ostatnia mila” dezinflacji pozostaje wyzwaniem.

Rezerwa Federalna nie osiągnęła jeszcze swojego celu na poziomie 2%, a ryzyko ponownego wzrostu inflacji utrzymuje się, co przypomina cykle z lat 70.

Koszty mieszkań nadal rosną, a rynek pracy pozostaje napięty.

Choć Jerome Powell zasługuje na uznanie za zapobiegnięcie wzrostowi inflacji podobnemu do tego, jaki miał miejsce w poprzednich cyklach, nadal istnieją poważne przeszkody.

Fed stoi przed delikatnym zadaniem uniknięcia obniżek stóp, które mogłyby ponownie rozpalić inflację. Chociaż gospodarka jest teraz stabilna, agresywne obniżki stóp mogą zniweczyć wiele z osiągniętego postępu.

Umiejętności czy szczęście?

Odpowiedź prawdopodobnie leży gdzieś pośrodku.

Powell i Rezerwa Federalna niewątpliwie odegrali kluczową rolę w stabilizacji inflacji, ale wiele sprzyjających okoliczności wymknęło się spod ich kontroli.

Rezerwa Federalna nie tylko zaaranżowała miękkie lądowanie, ale też skorzystała z szeregu sprzyjających zdarzeń, w tym dostosowań po pandemii i zmian na rynku pracy.

Nie można lekceważyć przywództwa Powella; jego zdecydowane działania w obliczu rosnącej inflacji pomogły zakotwiczyć oczekiwania i uspokoić obawy rynku.

Choć nie przewidział szczęśliwych zbiegów okoliczności, jakie się pojawiły, potrafił je skutecznie wykorzystać.

Dotychczasowe miękkie lądowanie odzwierciedla zarówno umiejętności Powella, jak i sprzyjające warunki zewnętrzne.

Przyszłość zależeć będzie od tego, jak ostrożnie Fed będzie zarządzał kolejną fazą polityki pieniężnej i czy siły, które hamowały inflację, ulegną wyrównaniu.

Na razie Powell może przypisać sobie część zasług za poruszanie się w skomplikowanym krajobrazie gospodarczym, ale droga do pełnej stabilizacji jest jeszcze daleka od zakończenia.