Przyszłość regulacji kryptowalut: Jak duży wpływ będą miały wybory prezydenckie w USA?

Przyszłość regulacji kryptowalut: Jak duży wpływ będą miały wybory prezydenckie w USA?
Srinibas Rout
25 wrz 2024, 04:56 AM
  • Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zaostrza kontrolę sektora.
  • Były prezydent Donald Trump złożył śmiałe obietnice entuzjastom kryptowalut.
  • Stany Zjednoczone nie są jedynym krajem na świecie zmagającym się z problemem regulacji kryptowalut.

W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. branża kryptowalut znalazła się w przełomowym momencie.

Firmy kryptowalutowe liczą na to, że miliony dolarów zostaną wydane na darowizny na cele polityczne, a w efekcie uda im się wpłynąć na wynik wyborów na korzyść łagodniejszych regulacji.

Stawka jest wysoka, ponieważ wybory mogą określić przyszłość regulacji kryptowalut w Stanach Zjednoczonych, kraju odgrywającym kluczową rolę na światowym rynku kryptowalut.

Tymczasem amerykańskie organy regulacyjne, takie jak Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), wzmagają kontrolę sektora, podkreślając napięcie między innowacyjnością a nadzorem.

Przestrzeń kryptowalut jest „pełna oszustw, naciągaczy i cwaniaków”

Gary Gensler, przewodniczący SEC, niedawno powiedział BBC, że rynek kryptowalut jest „pełen oszustw, naciągaczy i cwaniaków”, zauważając, że wielu globalnych inwestorów straciło znaczne sumy z powodu omijania przez firmy ram regulacyjnych.

Gensler podkreślił, że przepisy regulujące rynki kapitałowe mają chronić inwestorów i że spółki kryptowalutowe nie powinny stanowić wyjątku.

To twarde stanowisko wobec branży stanowi ostry kontrast z darowiznami politycznymi napływającymi na kampanie przed listopadowymi wyborami, gdyż sektor kryptowalut stara się wpływać na otoczenie legislacyjne.

Zbliżające się wybory nie tylko wyłonią następnego prezydenta, ale także zmienią skład Kongresu, gdyż wszystkie 435 miejsc w Izbie Reprezentantów i 33 miejsca w Senacie będą do zdobycia.

Jedną z kwestii, która najbardziej dzieli kandydatów, jest ich stanowisko w sprawie kryptowalut.

Były prezydent Donald Trump, który dąży do odzyskania urzędu prezydenta, złożył śmiałe obietnice entuzjastom kryptowalut.

Obiecuje uczynić Amerykę „kryptostolicą planety” i zasugerował nawet utworzenie „strategicznego, narodowego zapasu bitcoinów” na wzór krajowych rezerw złota.

Nowe poparcie Trumpa dla kryptowalut oznacza znaczącą zmianę jego wcześniejszego stanowiska.

Zaledwie trzy lata temu określił Bitcoina mianem „oszustwa” i zagrożenia dla dolara amerykańskiego.

Jednak niedawne uruchomienie przez niego nowego przedsięwzięcia w branży kryptowalut, World Liberty Financial, świadczy o zmianie jego myślenia.

Choć szczegóły przedsięwzięcia są skąpe, retoryka Trumpa wpisuje się w rosnący wpływ branży kryptowalutowej na amerykańską politykę.

Z drugiej strony administracja Bidena, w której wiceprezydent Kamala Harris ubiega się o urząd prezydenta, przyjęła o wiele bardziej rygorystyczne podejście do kryptowalut.

Głośne represje wobec firm kryptowalutowych

W ostatnich latach administracja nadzorowała szereg głośnych akcji represyjnych wobec firm kryptowalutowych.

Na przykład Sam Bankman-Fried, założyciel FTX, został skazany na 25 lat więzienia za oszukanie klientów na miliardy dolarów.

Changpeng Zhao, założyciel Binance, największej na świecie giełdy kryptowalut, również miał kłopoty z prawem, został skazany na cztery miesiące więzienia i grzywnę w wysokości 4,3 miliarda dolarów po przyznaniu się do ułatwiania prania pieniędzy na swojej platformie.

SEC również zaostrzyła egzekwowanie prawa – w samym 2023 r. podjęto 46 działań przeciwko firmom kryptowalutowym.

Gensler wielokrotnie podkreślał, że firmy kryptowalutowe muszą przestrzegać ustanowionych przepisów mających na celu ochronę inwestorów. Ostrzegał:

Tylko 7% Amerykanów korzystało z kryptowalut w 2023 r.

Pomimo tych wysiłków regulacyjnych, kryptowaluty pozostają kwestią budzącą kontrowersje.

Podczas gdy zwolennicy twierdzą, że waluty cyfrowe oferują szybki, bezpieczny i zdecentralizowany sposób transferu środków, inni podkreślają ryzyko oszustw i niestabilności rynku.

Niedawne badanie Rezerwy Federalnej wykazało, że w 2023 r. kryptowalut używało zaledwie 7% Amerykanów, podczas gdy w 2021 r. odsetek ten wynosił 12%, co wskazuje na spadek ich popularności w kraju.

Kamala Harris nie wypowiadała się otwarcie na temat polityki dotyczącej kryptowalut, ale jeden z jej doradców niedawno zasugerował, że poprze działania mające na celu zapewnienie nowym technologiom, takim jak kryptowaluty, możliwości rozwoju w ramach uregulowanych ram.

Spotkania zespołu Harrisa z dyrektorami branży kryptowalut miały na celu promowanie dialogu i zrozumienia, co pozwala wierzyć, że administracja Harrisa będzie w stanie znaleźć równowagę między regulacjami a innowacjami.

Według danych organizacji konsumenckiej Public Citizen, do sierpnia sektor ten wydał rekordową kwotę 119 milionów dolarów na darowizny na cele polityczne.

Stany Zjednoczone nie są jedynym krajem na świecie zmagającym się z problemem regulacji kryptowalut.

Unia Europejska niedawno przyjęła przepisy mające na celu ograniczenie ryzyka związanego z kryptowalutami, podczas gdy grupa G20 pracuje nad stworzeniem minimalnych standardów.

Postęp jest jednak powolny, a wiele krajów wciąż zastanawia się, jak najlepiej poradzić sobie z rosnącym rynkiem kryptowalut.

W obliczu zbliżających się kluczowych wyborów w USA przyszłość regulacji kryptowalut wisi na włosku.

Biorąc pod uwagę czynniki polityczne i regulacyjne, wynik tej sytuacji może ukształtować branżę na wiele kolejnych lat, nie tylko w USA, ale na całym świecie.