Przedterminowe wybory w Japonii wywołują zmienność rynku w obliczu niepewności gospodarczej pod rządami nowego premiera Shigeru Ishiby
- Shigeru Ishiba zaapelował o przeprowadzenie przedterminowych wyborów 27 października, aby uzyskać poparcie społeczne.
- Spowodowało to znaczną zmienność rynku, co wzbudziło obawy o przyszłość gospodarki Japonii.
- Zmiana polityki pieniężnej Banku Japonii również stała się centralnym punktem trwającej debaty.
Niepewność polityczna po raz kolejny wywołuje niepokój na rynkach japońskich w obliczu przedterminowych wyborów powszechnych zaplanowanych na 27 października.
Przyszły premier Shigeru Ishiba, który niedawno objął przywództwo w rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP), zaapelował o przeprowadzenie przedterminowych wyborów w celu uzyskania poparcia społecznego.
Jednak ruch ten wywołał znaczną zmienność rynku, wzbudzając obawy o przyszłość japońskiej gospodarki w obliczu poparcia prezydenta dla wyższych podatków od osób prawnych i trwających podwyżek stóp procentowych.
Indeks Nikkei 225 spadł o 4,8% zaledwie kilka minut po ogłoszeniu wyborów przez Ishibę, co odzwierciedla niepokój inwestorów. Jego stanowisko w sprawie polityki fiskalnej — szczególnie poparcie dla wyższych podatków i zacieśnienia monetarnego Banku Japonii (BoJ) — podsyciło obawy, ponieważ Japonia zmaga się zarówno z presją wewnętrzną, jak i wyzwaniami zewnętrznymi, takimi jak słabnąca gospodarka światowa.
Inwestorzy obawiają się, że nadchodzące wybory zwiększą niepewność.
Jak rynek ocenia przywództwo Ishiby?
Niespodziewany dojście Shigeru Ishiby do władzy następuje w trudnym momencie dla japońskiej gospodarki, która zmaga się z odzyskaniem dynamiki.
Jego apel o przeprowadzenie wcześniejszych wyborów jest powszechnie postrzegany jako próba skonsolidowania władzy w ramach podzielonej partii LDP i zapewnienia sobie mandatu społecznego w okresie narastającego niezadowolenia z rosnących kosztów utrzymania i stagnacji płac.
Reakcja rynku była szybka i negatywna.
Ceny akcji gwałtownie spadły, najbardziej ucierpieli producenci i eksporterzy z powodu obaw o umocnienie się jena.
Sektor nieruchomości i handlu detalicznego również odnotował znaczne straty, ponieważ obawy dotyczące wyższych podatków od osób prawnych zaważyły na oczekiwaniach dotyczących zysków.
W przeciwieństwie do swojego poprzednika, Fumio Kishidy, który forsował „nowy kapitalizm” skoncentrowany na innowacyjności i sprawiedliwym wzroście, Ishiba wykazał gotowość do prowadzenia polityki, która może nie odpowiadać japońskiemu sektorowi korporacyjnemu.
Jego poparcie dla podwyżek stóp procentowych Banku Japonii, oznaczających odejście od ultraluźnej polityki pieniężnej Japonii, jeszcze bardziej zaniepokoiło inwestorów.
Odbudowa gospodarki Japonii staje teraz przed nowymi wyzwaniami
Ożywienie gospodarcze Japonii po pandemii było zróżnicowane, a głęboko zakorzenione problemy strukturalne utrudniały długoterminowy wzrost.
Gospodarka silnie odbiła w drugim kwartale 2024 r. z roczną stopą wzrostu na poziomie 3,1%, w dużej mierze napędzaną wzrostem konsumpcji prywatnej. Jednak nastąpiło to po recesji w pierwszym kwartale, co uwydatniło trwającą zmienność.
W sierpniu nastąpił gwałtowny spadek produkcji przemysłowej o 3%. Było to wynikiem przekraczającym oczekiwania rynku i wskazującym na wyzwania, przed którymi stoi japoński sektor wytwórczy.
Popyt zewnętrzny pozostaje słaby, głównie z powodu spowolnienia na kluczowych rynkach, takich jak Chiny, co osłabiło apetyt na towary japońskie.
Choć realne płace wzrosły po raz pierwszy od dwóch lat w wyniku ostrych negocjacji płacowych, inflacja nadal osłabia siłę nabywczą.
Rzuca to cień na trwałość niedawnego ożywienia konsumpcji prywatnej, zwłaszcza w przypadku gospodarstw domowych o niższych dochodach.
Czy polityka pieniężna Japonii rzeczywiście podąża właściwą drogą?
Zmiana polityki pieniężnej Banku Japonii stała się centralnym punktem trwającej debaty.
Pod rządami gubernatora Kazuo Uedy BoJ podniósł swoją referencyjną stopę procentową w 2024 r. po raz pierwszy od 2007 r., mając na celu ograniczenie inflacji i odwrócenie trwającej od lat niezwykle luźnej polityki pieniężnej.
Choć inflacja przekroczyła założony przez BoJ cel na poziomie 2%, głównie z powodu kosztów importu spowodowanych osłabieniem jena, szerszy wpływ wyższych stóp procentowych na gospodarkę Japonii pozostaje niepokojący.
Wzrost wartości jena względem dolara o 12% od lipca już nadwyrężył konkurencyjność eksportu, jeszcze bardziej obciążając producentów zmagających się z wyższymi kosztami nakładów.
Poparcie Ishiby dla podwyżek stóp procentowych Banku Japonii jeszcze bardziej komplikuje perspektywy gospodarcze.
Wyższe stopy procentowe mogą pomóc w kontrolowaniu inflacji, ale mogą ograniczyć wzrost w sektorach, które od dawna korzystają z niskich kosztów pożyczek Banku Japonii, w szczególności w branżach nastawionych na eksport.
Czy Japonia jest w stanie przezwyciężyć swoje długotrwałe problemy strukturalne?
Długoterminowe wyzwania gospodarcze Japonii wykraczają poza politykę pieniężną.
Starzenie się społeczeństwa i zmniejszanie się liczby pracowników wywierają ogromną presję na systemy opieki społecznej, a polityka rządu mająca na celu zachęcenie do imigracji i zwiększenie uczestnictwa w rynku pracy odniosła ograniczony sukces.
Produktywność Japonii nadal pozostaje w tyle za innymi gospodarkami rozwiniętymi.
Pomimo wdrażania nowych technologii w takich dziedzinach jak robotyka i sztuczna inteligencja, sztywny rynek pracy i niedoinwestowanie w badania i rozwój utrudniają szerszy wzrost produktywności.
Tradycyjne gałęzie przemysłu, z których wiele zmaga się ze spadkiem popytu na świecie, dodatkowo komplikują sprawę.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) niedawno obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Japonii na 2024 r. z 0,9% do 0,7%, powołując się na słabość sektora motoryzacyjnego i szersze przeciwności gospodarcze.
MFW podkreślił również potrzebę przeprowadzenia reform strukturalnych, zwłaszcza w celu rozwiązania problemu niewydolności rynku pracy i zwiększenia inwestycji w sektorach o wysokim wzroście.
Niedokończone dziedzictwo ekonomiczne Kishidy
Zbliżające się wybory rzucają również światło na dorobek ekonomiczny ustępującego premiera Fumio Kishidy.
Jego program „nowego kapitalizmu”, którego celem było pobudzenie innowacyjności i zmniejszenie nierówności, doprowadził do wzrostu płac i większych inwestycji korporacyjnych w sektorach takich jak półprzewodniki i zielona energia.
Jednakże duża część polityki Kishidy kontynuowała reformy strukturalne i deficyt budżetowy wprowadzone w ramach Abenomiki Shinzo Abego.
Choć próbował wprowadzić zachęty podatkowe, aby pobudzić inwestycje gospodarstw domowych na giełdzie, inicjatywy te zostały przyćmione przez rosnącą inflację i niezadowolenie społeczeństwa spowodowane stagnacją płac.
Mianowanie Kazuo Uedy na stanowisko prezesa Banku Japonii w celu podniesienia stóp procentowych może okazać się jego najbardziej trwałą decyzją, choć jej długoterminowe skutki pozostają niepewne.
Co dalej z Japonią?
Ożywienie gospodarcze w Japonii napawa optymizmem, szczególnie biorąc pod uwagę silny wzrost konsumpcji prywatnej i odrodzenie się turystyki.
Prognozuje się, że wydatki zagranicznych turystów osiągną 8 bilionów jenów (54,74 miliardów dolarów) w 2024 r., co będzie stanowić istotny impuls dla sektorów handlu detalicznego i hotelarstwa.
Jednak siła jena w połączeniu ze słabnącym popytem globalnym stwarza ryzyko dla gospodarki Japonii, która opiera się na eksporcie.
Wyższe stopy procentowe mogą obniżyć konsumpcję krajową w nadchodzących kwartałach, zwłaszcza jeśli inflacja nadal będzie przewyższać wzrost płac.
Zbliżające się wybory tylko zwiększają niepewność.
Chociaż polityka Ishiby może być zgodna z obecną linią BoJ dotyczącą zacieśniania polityki pieniężnej, jego poparcie dla wyższych podatków dla przedsiębiorstw może ograniczyć inwestycje biznesowe i spowolnić dynamikę gospodarki.
Inwestorzy będą uważnie śledzić wszelkie zmiany w polityce fiskalnej po wyborach, ponieważ mogą one mieć daleko idące konsekwencje dla przyszłości gospodarczej Japonii.
W krótkim okresie przewiduje się, że rynki pozostaną niestabilne, gdyż Japonia przechodzi okres transformacji politycznej i gospodarczej.
Ocena rynków, które skorzystają na tym otoczeniu lub stracą na wartości, będzie kluczowa dla inwestorów poszukujących okazji.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.