Rok po konflikcie Izrael-Hamas: ceny ropy spadają o 10%, ale rosnące napięcia zwiększają premię za ryzyko

Rok po konflikcie Izrael-Hamas: ceny ropy spadają o 10%, ale rosnące napięcia zwiększają premię za ryzyko
Sayantan Sarkar
07 paź 2024, 19:52 PM
  • Ceny ropy Brent i WTI spadły odpowiednio o 10% i 12% od wybuchu wojny Izraela z Hamasem rok temu.
  • Obawy o słaby popyt globalny i wysoką podaż ograniczają wzrost cen ropy naftowej.
  • Odnowienie napięć na Bliskim Wschodzie spowoduje wzrost cen ropy Brent do 80 dolarów za baryłkę w poniedziałek.

Ceny ropy naftowej zanotowały dziwny rok od wybuchu wojny między Izraelem a Hamasem 7 października 2023 r.

Dokładnie rok temu Hamas, palestyńska organizacja polityczna i bojowa, zaatakowała południowy Izrael, zabijając 1200 osób.

To był początek wojny między Izraelem a Hamasem, która trwa do dziś.

Chociaż Izrael i Palestyna nie są producentami ropy naftowej, zawsze istniało ryzyko, że konflikt na Bliskim Wschodzie może się rozszerzyć i objąć także znaczących producentów ropy naftowej w regionie – Irak i Arabię Saudyjską.

Na Bliskim Wschodzie znajduje się ponad połowa światowych rezerw ropy naftowej.

Ceny ropy spadają od października 2023 r.

Co ciekawe, mimo trwającego konfliktu między Izraelem a Hamasem, ceny ropy naftowej spadły od ubiegłego roku.

Cena ropy Brent spadła o prawie 10% od początku wojny, podczas gdy amerykańska ropa West Texas Intermediate spadła o 12%.

20 października 2023 r. cena ropy Brent osiągnęła 93,79 USD za baryłkę, co jest najwyższą ceną w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Ceny wzrosły, gdy Izrael rozpoczął zakrojony na szeroką skalę atak lądowy na Strefę Gazy w Palestynie, co oznaczało początek inwazji na to terytorium.

20 października ubiegłego roku cena ropy WTI osiągnęła poziom 90,78 USD, którego od tego czasu nie udało się jej przebić.

Przez pierwsze półtora miesiąca wojny Izraela z Hamasem ceny obu cen ropy naftowej oscylowały w granicach 80–90 dolarów.

Jednak słaby popyt na ropę na świecie i brak rzeczywistych zakłóceń w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu zaczęły ciążyć na nastrojach. ANZ Research stwierdził w raporcie:

Od początku 2024 r. ceny ropy naftowej stały się bardziej odporne na informacje napływające z wojny Izraela z Hamasem.

Premia za ryzyko geopolityczne związane z cenami ropy naftowej nieco osłabła w ciągu ostatnich kilku miesięcy, gdy rynek zwrócił uwagę na obawy dotyczące popytu.

Słaby popyt i duża podaż obciążają popyt

W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny ropy naftowej zmagały się z problemami, ponieważ popyt ze strony największego importera, Chin, pozostał słaby. Gospodarka Pekinu była przedmiotem obaw byków naftowych, ponieważ kraj ten próbuje wyjść z kryzysu.

Ponadto duże dostawy ropy naftowej od największego producenta, USA, i innych krajów, zahamowały jej wzrost.

Najważniejsze organizacje energetyczne obniżyły swoje prognozy dotyczące wzrostu popytu na ropę naftową w tym i przyszłym roku, powołując się na słabe ożywienie gospodarcze Chin i niewystarczającą podaż ze strony producentów.

Ponadto OPEC+ dysponuje wystarczającymi rezerwowymi mocami produkcyjnymi ropy naftowej, aby zrekompensować wszelkie zakłócenia w dostawach na Bliskim Wschodzie.

OPEC+ wstrzymuje około 5,86 mln baryłek ropy dziennie z rynku. To prawie 6% całkowitej podaży światowej.

Atak Iranu na Izrael odnawia napięcia na Bliskim Wschodzie

We wtorek ubiegłego tygodnia Iran wystrzelił rakiety balistyczne w stronę Izraela w odpowiedzi na zabicie ważnego przywódcy Hezbollahu, wspieranego przez Teheran. Skutkiem tego było dwukrotne zaostrzenie konfliktu w regionie.

Ceny ropy wzrosły o 8% w zeszłym tygodniu, w miarę jak rosły napięcia, a inwestorzy czekali, aż Izrael odpowie na atak Iranu, atakując instalacje naftowe w Teheranie.

Przed ubiegłym tygodniem ceny ropy Brent spadły poniżej 70 dolarów za baryłkę z powodu obaw o popyt po raz pierwszy od sierpnia 2021 r.

Eskalacja konfliktu w zeszłym tygodniu pokazała, że chociaż od października ubiegłego roku nie doszło do poważnych zakłóceń w dostawach ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, to szerszy konflikt może stanowić poważne zagrożenie.

Biorąc pod uwagę zaangażowanie Iranu w konflikt izraelsko-Hamas, istnieje możliwość zaangażowania się Iraku i innych dużych producentów ropy naftowej w regionie.

Dodatkowo, przez Cieśninę Ormuz, biegnącą między Zatoką Perską a Zatoką Omańską, przesyła się dziennie około 17 milionów baryłek ropy naftowej.

W przypadku dalszej eskalacji konflikt może doprowadzić do zaatakowania tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz i jednoczesnego zablokowania dostaw.

Kończąc rok konfliktu Izraela z Hamasem, ropa znów rośnie. Tym razem w konflikt zaangażowane są również inne kraje regionu – Liban i Iran.

Według ANZ Research sytuacja może wymknąć się spod kontroli, jeśli Irak dołączy do wojny. Irak jest drugim co do wielkości producentem ropy naftowej po Arabii Saudyjskiej w grupie OPEC i jest domem dla kilku grup proxy wspieranych przez Iran.

W chwili pisania tego tekstu cena ropy Brent wynosiła 80,58 USD za baryłkę, co stanowi wzrost o 3,5%, natomiast cena ropy WTI wzrosła o 3,6% do 77 USD za baryłkę.